Litania do małej Arabki

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Słowo i pogłoska


Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.
Słowo Boga i słowo człowieka. Jedno stałe i żywe, drugie zmienne i ulotne. Czemu więc przedkładamy ludzkie nad Boże? Odpowiedzi poszukaj sam. Przeżywamy oktawę Wielkanocy - jeden wielki dzień radości. Ale także czas na to, by wejść głębiej w największe tajemnice naszej wiary. Zrób wszystko, co w Twojej mocy, by ta Wielkanoc naprawdę w Tobie żyła '+' ks. Adam

sobota, 20 kwietnia 2019

Święta cisza

Cisza Wielkiej Soboty napełniona jest wezwaniem św. Pawła: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Boga czyńcie. Męka i śmierć naszego Pana i Jego zmartwychwstanie dają nam nowe życie. Wszystkie sprawom, naszym relacjom, zadaniom możemy nadać nowy kształt, nową jakość. Jezus Chrystus uniżył się dla nas aż do śmierci, abyśmy my mogli wznieść się ku niebu. Niech ta święta cisza trwa '+' ks. Adam

piątek, 19 kwietnia 2019

Trwajmy w wierze


Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.
Pan nasz zna nie tylko nasze serce, patrzy na nas nie tylko okiem swej boskiej mądrości i wszechwiedzy. Zna też naszą ludzką, ziemską kondycję. Sam przeszedł przez tę ziemię, doświadczając wszystkiego, czego ludzkość może doświadczać przez wszystkie wieki. On, Święty Pan, zechciał doświadczyć skutków zła i grzechu, od którego przecież jest całkowicie wolny. Pan nasz wie, co to bieda, ubóstwo, głód, bezdomność, tułaczka, cierpienie, niezrozumienie, zdrada, więzienie, opuszczenie, hańba, wyszydzenie, nienawiść aż po skrajną samotność na krzyżu, gdy z głębi swego boskiego serca woła: Boże mój, czemuś Mnie opuścił. Doświadczył wszystkiego, byśmy poczuli, że Bóg nas rozumie, że wie, co przeżywamy i co możemy przeżywać, a skoro tak, to wie też, od czego nas uchronić, z czego nas wybawić '+' ks. Adam

czwartek, 18 kwietnia 2019

Jak Jezus


Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.
Oto najświętsze dni naszej wiary właśnie się wypełniają. Co zmieniło się w Twoim życiu na ten czas? Jezus daje bardzo konkretne wskazanie - czyńcie tak, jak Ja wam uczyniłem. Na ile te słowa żyją w Tobie? I nie myśl, że chodzi o wymierne efekty. Najpierw ważne jest, czy odnosisz to wezwanie do prozaicznych spraw Twojego życia? Myśląc o sobie, o swoim życie, masz wchodzić w przestrzeń Boga. Inaczej to nie ma sensu. W tym szczególnym dniu szczególnie Ci błogosławię mocą chrystusowego kapłaństwa '+' ks. Adam

środa, 17 kwietnia 2019

Blisko


Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.
Siedząc na uczcie z Panem, być może nawet przy Nim samym, Judasz wybiera bliskość z diabłem. Jest blisko Światła, a wybiera ciemność. Musisz jednak pamiętać, że nie jest to sytuacja zarezerwowana dla Judasza, albo dla zatwardziałych grzeszników. Dramat Judasza może przydarzyć się także Tobie. Jeśli uwierzysz sobie, a nie Panu. I dlatego musisz, MUSISZ, przylgnąć do Jezusa całym sobą. Miej w sobie to pragnienie, aby być przy Panu, zwłaszcza teraz '+' ks. Adam
Free Contact Form