piątek, 23 września 2016

Czas miłości

Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasądzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
Pan Bóg nie liczy czasu dniami i miesiącami, przecież istnieje poza czasem. Bóg liczy czas łaską i miłością. Dlatego tak ważne jest przeżywanie czasu po Bożemu. W świecie czas to tylko daty, spotkania, radości i lęki. Przed Bogiem czas to szansa doświadczenia Jego bliskości. Owszem, ważny jest nasz ziemski czas, bo choćby wyznacza nam święta, rocznice, ważne i mniej ważne momenty. Jednak jest to ważne o tyle, o ile prowadzi do przyjęcia łaski. Bo cóż nam przyjdzie z całego trudu, jeśli nie otworzymy się na wieczność? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

czwartek, 22 września 2016

Zobaczyć Pana

Tetrarcha Herod usłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Jezusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: Jana ja ściąć kazałem. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę? I chciał Go zobaczyć.
Choć nosimy w sobie obraz i podobieństwo Boże, to jednak nasz wzrok różni się od spojrzenia Pana. Nasza chęć zobaczenia Jezusa może, owszem, pochodzić ze szczerego pragnienia, ale częściej wynika z nas samych, z czystej ciekawości, z pychy, z szukania siebie. Dlatego tak ważna jest modlitwa o uzdrawianie wzroku naszej wiary, byśmy chcieli widzieć Boga, dla Niego samego, byśmy patrzyli dalej niż po horyzont tego świata, byśmy patrzyli głębiej '+' ks. Adam

środa, 21 września 2016

Do zbawienia

Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.
Będziemy bardzo zaskoczeni, gdy poznamy, jak Jezus patrzy na nas. Poruszamy się w gąszczu sądów, opinii, wyobrażeń, zapominając, że Pan ma wzrok pełen miłosierdzia i sprawiedliwości. Tak, sprawiedliwości. Jest wierny obietnicy! Kiedy Jezus powołuje Mateusza, spełnia Swoją obietnicę, by wszystkich ludzi doprowadzić do zdrojów zbawienia. Mamy wielkie szczęście, że jesteśmy ochrzczeni, że możemy iść drogą wiary, że mamy Boga na wyciągnięcie ręki. Ale czy mamy świadomość tego szczęścia? Wciąż szybko, do przodu, według własnych planów. Czy o to w tym chodzi? Pan przechodzi obok i na Ciebie też patrzy '+' ks. Adam

wtorek, 20 września 2016

Wiara na dworze

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą. Lecz On im odpowiedział: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.
Prawdziwa wiara jest niezwykle pokorna, to znaczy wie, że Bóg jest Bogiem, a człowiekiem - człowiekiem. Co byś zrobił, gdyby przed samym wejściem do kościoła, zamknięto Ci drzwi, mówiąc, że teraz jest spotkanie dla wybranych? Odnalazłbyś miejsce, które Ci wskazał Pan, czy może odszedłbyś z urażoną miłością własną? Wierzę, to trwam, mimo wszystko, mimo mnie samego, który wciąż chcę widzieć siebie, widzieć po swojemu, widzieć bez patrzenia. Dziwne? Ale jak bardzo prawdziwe! Nie, nie musisz sobie teraz dokopywać, nie o to chodzi. Dokop staremu człowiekowi, który w Tobie mieszka '+' ks. Adam

poniedziałek, 19 września 2016

Polecam


Ostatnie rozmowy - Peter Seewald, Benedykt XVI

Znalezione obrazy dla zapytania ostatnie rozmowy



Free Contact Form