Litania do małej Arabki

sobota, 20 stycznia 2018

Pokornego serca

Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: „Odszedł od zmysłów”.
Chcemy naśladować Pana, a biadolimy, gdy nazywają nas tak jak Jego. Bliscy Jezusa uważali Go za szalonego. Pewnie musiało Go to zaboleć, a mimo to On pozostaje wierny Ojcu, bo na to przyszedł na świat. A jak Ty się zachowujesz, gdy słyszysz przykre słowa na swój temat, zwłaszcza gdy do pewnego stopnia są one uzasadnione? Chcesz naśladować Pana? To przyjrzyj się Jego pokorze. Najmniej lubiana i najgorzej zrozumiana cnota - pokora. Nie sieroctwo, nie naiwność, ale cichość w prawdzie '+' ks. Adam

piątek, 19 stycznia 2018

Za Panem

Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Choć może zadziwiać wielość sposobów realizacji powołania, to wszystkie prowadzą na tę samą drogę - drogę towarzyszenia Jezusowi. Do tego jesteśmy wybrani. Nasze życie to nie rodzina, obowiązki, praca, odpoczynek, ale to rodzina, obowiązki, praca, odpoczynek po śladach Pana, chodzenie za Nim. I nie ma co silić się na siłacza. Nawet w gronie Dwunastu znalazł się taki, który nie wytrwał. Ważne, by towarzyszyć Panu, a nie sobie '+' ks. Adam

czwartek, 18 stycznia 2018

Dobry początek

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Samo chodzenie z tłumem nic nie da. Tłumy cisnęły się do Pana i tłumy wołały: ukrzyżuj! Ważna jest świadomość, za Kim się chodzi. Każde powołanie jest jezusowym: pójdź za Mną. Nie da się tego wykonać bez odkrycia Jezusa. I to nie jako Boga tradycji, ale jako Boga żywego, zmartwychwstałego i żyjącego na wieki. Chodzenie za Jezusem może nas doprowadzić do takiego doświadczenia, ale to dopiero początek '+' ks. Adam

środa, 17 stycznia 2018

Tylko dobro

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: „Podnieś się na środek!” A do nich powiedział: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? „ Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę!” Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Odpowiedź wydaje się wręcz automatycznie łatwa. Uczynić coś dobrego czy złego? Niby wszystko jasne, ale dlaczego zatem Pan Jezus zadaje to pytanie? Po co pytanie, które wręcz zawiera w sobie odpowiedź? No właśnie, czy na pewno zawiera? Pytanie Pana odwołuje się do naszej wolności. Nie prawo jest nakazem, ale dobro. Według dobra mamy postępować, a nie według litery. I nie ma tu półśrodków w stylu: cel uświęca środki, mniejsze zło. Tylko dobro, bo Bóg przynosi tylko dobro '+' ks. Adam

wtorek, 16 stycznia 2018

Ku wolności

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: „Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?” On im odpowiedział: „Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom”. I dodał: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu”.
Człowiek goni za wolnością, ale nie za bardzo ją rozumie, a tym samym nie za dobrze ją przeżywa. Potrzeba wielkiej wolności, by w przykazaniach dostrzec miłującą rękę Boga, a nie sznur na szyi. Niewolnik tego nie dostrzeże. Dlaczego wolność jest trudna? Bo wymaga używania rozumu. Tak właśnie! Wbrew pozorom, wcale nie tak łatwo zgadzamy się na odpowiedzialność wolności. Bo łatwiej jest zrobić to, co jest nakazane, a wszelką odpowiedzialność zrzucić na innych niż samemu podejmować konsekwentne decyzje. Wolność rządzi '+' ks. Adam
Free Contact Form