TAK! dla życia

Zbliża się 25 marca, Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Zapraszam do zapoznania się z dziełem obrony życia nienarodzonych, a więc najbardziej potrzebujących, niemogących bronić się samodzielnie.


poniedziałek, 27 marca 2017

Na naszych oczach

Po dwóch dniach wyszedł stamtąd do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie. Powiedział do Niego urzędnik królewski: Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko. Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: Syn twój żyje. I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.
Ciekawe, że sam Pan Jezus czyni ze znaków i cudów jedną z dróg dojścia do wiary. Raz jeszcze warto podkreślić, że same znaki nie mają w sobie mocy wiarotwórczej. Potrzebna jest choćby odrobina dobrej woli człowieka. Tyle znaków dzieje się dzisiaj, anie wszyscy w nie wierzą. Tyle znaków nie dokonuje się dzisiaj przez brak wiary w ludziach. Szukamy zatem złotego środka. Nie musimy gonić za znakami, jedynym Panem jest Jezus. Ale też nie zamykajmy serca, gdy owe znaki dzieją, albo mogą dziać się, na naszych oczach '+' ks. Adam

niedziela, 26 marca 2017

Laetare

Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie [tamtych]! O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.

Dzisiejsza niedziela ma trochę innych charakter niż pozostałe niedziele Wielkiego Postu. Sama nazwa niedziela laetare czyli niedziela radości, jest czymś w swej istocie nowym pośród pokutnego klimatu tego okresu. Wezwanie to nie jest bynajmniej wezwaniem do zaprzestania postu, ale jest zapewnieniem, że trud przemiany naszych serc, cały nasz wysiłek nie jest daremny, i równocześnie wezwanie to jest jakby wzmocnieniem naszej nadziei na tej pokutnej drodze, jakby dodaniem sił: radujcie się, oto już niedługo wypełni się to, na co z taką tęsknotą oczekujecie; warto zatem odnowić w sobie podjęte postanowienia, by ten czas Wielkiego Postu wykorzystać należycie do końca, bo kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony '+' ks. Adam

sobota, 25 marca 2017

Oto idę

Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
Oto idę - streszczenie naszego życia. Powiesz, że w sumie łatwe do wykonania. Jednak zauważ, że najczęściej, chcemy iść po swojemu. Oto idę, jeśli... Oto idę, za chwilę, zaraz... Oto idę, chociaż... Oto idę, ale... Trudno przestawić się na Bożą logikę, tak przynajmniej nam się wydaje. Ale właśnie od tego trzeba zacząć. Musisz po prostu podjąć decyzję - chcę myśleć po Bożemu, nie po ludzku. A po tej decyzji, zacznij patrzeć szerzej i głębiej. Zadbaj o spowiedź, o wspólnotę, o przyjaźń. Nie zmieni się nic, jeśli tylko będziesz czekać. Trzeba zacząć. A na dobry początek zapraszam Cię do włączenia się w dzieło duchowej adopcji nienarodzonych '+' ks. Adam 

piątek, 24 marca 2017

To prawda

Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie i zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych. Rzekł Mu uczony w Piśmie: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.
Nic z góry nie jest przesądzone. Wolność to wolność. Dlatego wśród uczonych w Piśmie byli tacy, którzy wystawiali Jezusa na próbę i tacy, którzy za Nim poszli. Każdy człowiek, jeśli tylko chce, może doświadczyć Bożej mądrości. Nie warto zatem się wymawiać, usprawiedliwiać, zastawiać tanimi przykrywkami. Każdy wezwany jest do czegoś więcej i każdy, jak ów uczony w Piśmie, może stwierdzić: to prawda, co mówi Bóg '+' ks. Adam

czwartek, 23 marca 2017

W mocy Boga

Jezus wyrzucał złego ducha [u tego], który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.
Działanie złego ducha zawsze powoduje pewne upośledzenie naszej mowy. Człowiek, ze swej natury wspólnotowy, wypełnia się w relacji, w komunikacji. Najpierw oczywiście ze swoim Stwórcą, a przez Niego z drugim człowiekiem. Zły duch próbuje zakłócić tę relację, dlatego wykorzystuje każdą szansę, każdą szczelinę, by człowiek nie słyszał Boga i by nie mógł Mu odpowiedzieć. Nie trzeba wpadać w panikę. Jesteśmy silniejsi od złego ducha, siłą samego Chrystusa. Nasza moc nie pochodzi od nas, bo jeśli tak by było, marny byłby nasz los. To sam Bóg walczy w naszej obronie '+' ks. Adam
Free Contact Form