Wielkanoc 2017

Chrystus zmartwychwstał. Alleluja. Niech ta prawda wyzwala w nas radość i nowy zapał wiary.

sobota, 29 kwietnia 2017

Cenni dla Boga

Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.
Wyznanie grzechów nie służy zaspokojeniu ciekawości kapryśnego władcy. Bóg doskonale nas zna. Kiedy wyznajemy nasze grzechy, potwierdzamy, że traktujemy Go poważnie, że On rzeczywiście jest dla nas Panem. Stanąć w prawdzie o sobie, to uznać, że Bóg jest wierny swoim obietnicom. Krew Jezusa stała się zapłatą za nasze winy, co oznacza, że dla Boga jesteśmy niesamowicie cenni. Ojciec nie wahał się oddać swego Syna, a Syn nie wahał się złożyć swoje życie w ofierze. Czy nadal wątpisz, że jesteś ważny dla Boga? Czy nadal uważasz, że Boga nie obchodzi Twoje życie? Wejdź w światłość i zanurz się w prawdzie '+' ks. Adam

piątek, 28 kwietnia 2017

Wspólnie z Bogiem

Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili? A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić. Odpowiedział Mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać. Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu? Jezus zatem rzekł: Każcie ludziom usiąść! A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło. Zebrali więc, i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.
Znamienne, że Pan Jezus zaprasza do współdziałania swoich uczniów, choć ich pomoc jest znikoma, do tego całkowicie zbędna. Ale Boża miłość właśnie tak chce działać. Bóg chce, by człowiek służył swoją pracą, zaangażowaniem, wysiłkiem, pracowitością, sumiennością, stając się świadkiem wielkich spraw Bożych. Nie wolno nam siedzieć z założonym rękami. Szkoda czasu i szkoda życia. Zobacz, że wcale nie chodzi tu o wielkie sprawy, ale o posłuszeństwo. Uczniowie wykonują to, co mówi Nauczyciel i nagle okazuje się, że oto moc Boża przerasta wszelkie oczekiwania. Chciałbyś być świadkiem takiego cudu? To do roboty '+' ks. Adam

czwartek, 27 kwietnia 2017

Dyskusja o wierze

Jezus powiedział do Nikodema: Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba pochodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a z niezmierzonej obfitości udziela /mu/ Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży.
Nawet jako wierzący musimy nieraz zmierzyć się z własnymi wyobrażeniami o wierze. Świat podpowiada nam, by wiarę zredukować do naszych osobistych 'uważam', 'mnie się wydaje', 'według mnie'. A przecież wiara nie jest dyskusją nad naszymi opiniami. Wiara to zaufanie, że wszystko, co powiedział Bóg w swoim Synu, jest prawdą. Prawdę albo się przyjmuje, albo nie. Owszem, można dyskutować o prawdzie, ale nie po to, by ją naginać, lecz, żeby ją pełniej przyjąć, by ją zrozumieć. Nie zawsze oznacza to łatwą drogę, często jest to iście alpejska wspinaczka. Ale siły starczy '+' ks. Adam

środa, 26 kwietnia 2017

W prawdzie

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.
Pokutuje w nas obraz Boga, który sądzi świat surowym okiem. Ale Pan Bóg pokazuje inną drogę. On jest Prawdą i pewnego dnia, każdy z nas stanie w prawdzie o swoim życiu. I to prawda stanie się naszym sędzią. Nikt nie będzie nas sądził, oceniał, interpretował. Staniem w świetle, chcąc czy nie chcąc, i poznamy wszystko takim, jakim jest '+' ks. Adam

wtorek, 25 kwietnia 2017

Słowo życia

Jezus ukazawszy się Jedenastu rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.
Najczęściej przyjmujemy drugą część dzisiejszego fragmentu, bez patrzenia na pierwszą. I tak, czekamy na cuda i znaki, ale nie chcemy pamiętać, kiedy one się pojawiają. Najpierw Pan posyła do głoszenia Ewangelii. Pierwszym zadaniem chrześcijanina - naszym pierwszym zadaniem jest dzielenie się Dobrą Nowiną. Cuda są potwierdzeniem jej prawdziwości. Chcesz stać się świadkiem cudów, głoś Ewangelię. Bo same cuda na niewiele się zdadzą, jeśli człowiek nie przyjmie Słowa życia '+' ks. Adam
Free Contact Form