środa, 24 sierpnia 2016

Osobiście

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Rzekł do niego Natanael: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.
Słowo Boga jest słowem osobistym. Kiedy Jezus mówi, że widział Natanaela pod drzewem figowym, to nie chodziło Mu o spektakularne zadziwienie. On odwołał się do doświadczenia, które była znana tylko Natanaelowi i tylko dla niego zrozumiałe. Jezus nie mówi ogólnie, nawet jeśli Jego nauka dotyczy wszystkich. Pan mówi do konkretnego człowieka, bardzo konkretnie i bardzo osobiście. Co ważne, Jezus mówi CODZIENNIE '+' ks. Adam

wtorek, 23 sierpnia 2016

Mięta czy złoto?

Jezus przemówił tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.
Łatwo koprem uspokoić sobie sumienie. Choć z czasem musi nieźle śmierdzieć. Żeby było jasne. Czasem mięta więcej znaczy niż worek złota, ale nie wszyscy żyją jedynie dzięki mięcie. Dlatego tak ważne jest całościowe spojrzenie na swoje życie. Skupiamy się często na drobnych sprawach, jednocześnie pomijając to, co naprawdę istotne. To jak byśmy uszczelniali dziurkę od klucza, gdy drzwi cały czas są otwarte '+' ks. Adam

niedziela, 21 sierpnia 2016

Ciasne drzwi

Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy opuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.
Ostro brzmi w uszach owa ciasna brama. Jakoś nam nie pasuje do Bożego miłosierdzia. Problem w tym, że często miłosierdzie mylimy z naiwnością. A Bóg nie jest naiwny! Miłosierdzie nie jest słabością głuchego staruszka, któremu już wszystko jedno. Miłosierdzie jest dla tych, którzy o nie proszą, świadomi swoich nieprawości. I właśnie ta świadomość jest ciasną bramą, bo człowiekowi trudno uznać swój grzech '+' ks. Adam

sobota, 20 sierpnia 2016

Między 'wiem' a 'robię'

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
Łatwo zwolnić się z pracy nad sobą, szukając usprawiedliwienia w ludziach, a nie wzoru w Chrystusie. To jasne, że zawsze znajdziemy wokół siebie uchybienia, błędy, antywzory, także wśród tych, którzy powinni świecić przykładem. Ale przecież sami wiemy i to nazbyt dobrze, że 'wiem jak' oznacza zawsze 'tak zrobię'. Czasem po prostu nie dajemy rady, z różnych przyczyn. Ważne jest znać drogę prawdy, bo na nią zawsze można wrócić, ale nie oznacza to, że sama wiedza wystarczy, by według niej żyć '+' ks. Adam

piątek, 19 sierpnia 2016

Na próbę

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał , wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
Dziś nie o uczony w Prawie, ale o Tobie. Czy szukasz prawdy? Czy, kiedy mówisz, że chcesz żyć według woli Bożej, to rzeczywiście tak jest? Nie chodzi o żadne zarzuty, czy oskarżenia, raczej o wrażliwość. Niestety wchodzimy czasem w ten 'kanał' wystawiania Boga na próbę. Układamy sobie swoje życie, swoją religijność, swoją pobożność i wydaje nam się, że to pełnia życia, bo Bóg i tak nas przez to przeprowadzi - myślimy przekornie. Owszem, Pan będzie zawsze z nami, odpowiedział przecież tym, którzy wystawiali Go na próbę, ale czy z tego skorzystamy? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam
Free Contact Form