Adwent 2016

Zapraszam do włączenia się w program formacyjny na tegoroczny adwent, który będziemy przeżywać z towarzyszeniem św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. Program dostępny jest TUTAJ

sobota, 10 grudnia 2016

Ku wierności

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.
Prorok Eliasz, poprzez swoje gorliwe życie, stał się symbolem wielkiej wierności Panu i Jego przymierzu. Żydzi oczekiwali zatem spektakularnego znaku, nadprzyrodzonego powrotu Eliasza, który byłby jasnym i czytelnym dowodem nadejścia Mesjasza. Tymczasem odwołanie się do Eliasza, poza wskazaniem na misję Jana Chrzciciela, miało i ma zwrócić uwagę na powrót do pierwotnej gorliwości i wierności. Dobra Nowina jest wielką łaską, ale przyjmie ja ten, kto taką decyzję podejmie '+' ks. Adam

piątek, 9 grudnia 2016

Wyobraźnia pod kontrolą

Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.
Choć wyobraźnia może kształtować piękno naszego życia, to, niekontrolowana, może nieźle namieszać. Razem z pamięcią i emocjami jest dosyć częstym polem działania złego ducha. Dlatego bardzo ważna jest nieustanna czujność. Nasze wyobrażenia dosyć łatwo przyjmujemy za rzeczywistość i podporządkowujemy im wszystko, a zwłaszcza Boga. A kim wtedy się stajemy? Nie chodzi o to, żeby cieszyć się byle czym, ale by we wszystkim dojrzeć promień Bożego światła '+' ks. Adam

czwartek, 8 grudnia 2016

Dzięki Maryi

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.
Istota grzechu nie tkwi tylko w naruszeniu zasad. Jeśliby tak było, to w zasadzie człowiek nie mógłby zgrzeszyć, jak sądzi współczesny świat. Bo według świata nie ma trwałych zasad, nie ma absolutnie pewnych norm. A skoro tak, to nie ma grzechu. Tymczasem nieszczęście grzechu, jego dramat tkwi w utracie łączności z Bogiem. Grzech wypacza obraz Boga, fałszuje Jego miłość i sprawiedliwość i dlatego człowiek w grzechu ucieka przed Bogiem, słyszymy dzisiaj: przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. I bardzo często to doświadczenie jest jedynym, albo dominującym doświadczeniem naszej wiary: przestraszyłem się. Jednak Bóg nie zostawia człowieka w tym stanie. To Bóg pierwszy szuka człowieka: gdzie jesteś? To znaczy: dokąd zaprowadziło cię to, co uczyniłeś? Czy chcesz tak żyć? Bóg pierwszy wychodzi nam naprzeciw. Kulminacyjnym punktem tego wychodzenia było wcielenie Syna Bożego. I dlatego Bóg wybrał Maryję, zachował Ją od grzechu, od fałszywego spojrzenia, od ucieczki, by Boży Syn mógł zrodzić się w prawdziwie czystej świątyni – przez Maryję '+' ks. Adam

środa, 7 grudnia 2016

Trudno i słodko

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
W życie każdego z nas jest wpisane jarzmo. Co ciekawe, próbujemy od niego uciec, staramy się uwolnić, a ono tym bardziej nam ciąży. Dlatego że nie czynimy go jezusowym. Tylko jarzmo Pana jest słodkie. Jeśli nie oddajesz Mu swego ciężaru, to dlaczego oczekujesz, że stanie się lekki? Wiesz, ważne jest, żeby cały czas się uczyć. Nie jesteśmy zaprogramowani niewolniczo. Możemy się na bieżąco aktualizować. Ale, wciąż do tego wracam, decyzja jest Twoja '+' ks. Adam

wtorek, 6 grudnia 2016

Zrozumieć Dobrego Pasterza

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
Stosunkowo łatwo odnieść obraz Dobrego Pasterza do siebie, nieco trudniej do innych, zwłaszcza do tych, gorszych. Wciąż kuleje w naszym myśleniu i postawie troska o obojętnych, niewierzących, niepraktykujących, zimnych, biernych i nijakich. Łatwo sklasyfikować, już nie tak łatwo coś z tym zrobić. Dobry Pasterz przychodzi zwłaszcza do zagubionych. Jesteś blisko Pana, ciesz się tym, to naprawdę wielka łaska. Jednak nie zatrzymuj tego tylko dla siebie. Niech Cię rozpali wielkie pragnienie, by Chrystus był kochany przez wszystkich, by został poznany przez wszystkich, zwłaszcza przez tych, których  masz na myśli, myśląc o tych gorszych '+' ks. Adam
Free Contact Form