środa, 31 grudnia 2014

Ostatnia godzina

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.
Nowego znaczenia nabierają te słowa w ostatnim dniu roku. Choć Pan istnieje poza czasem, to jednak czas jest Jego darem dla nas. Dlatego koniec roku, to dobra okazja do, nie, nie do podsumowań, ale do uwielbienia Pana za miniony czas, za czas łaski. Wiadomo, różnie bywało, ale jesteśmy tu, przy Panu i za to Mu chwała. Ostatnia godzina jest też wzmożonym czasem działania zła. Nie chodzi o to, by je dostrzegać wszędzie, przecież świat został stworzony przez Pana, ale błędem jest też je pomijać. Mamy być czujni, by ostatnia godzina nie była naszym końcem, ale początkiem nowego istnienia '+' ks. Adam

wtorek, 30 grudnia 2014

W Bożej obecności

Gdy Rodzice przynieśli Dzieciątko Jezus do świątyni, była tam prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta - Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.
Najpierw prorokini Anna - niesamowite wskazanie, by nie rozstawać się ze świątynia, czyli z Bożą obecnością dniem i nocą. Święci nazywali to chodzeniem w Bożej obecności; świadomość, ze Bóg jest przy mnie cały czas; świadomość, która nie napełnia mnie strachem ale pokojem. Drugie wskazanie - prostota Świętej Rodziny: zrobić wszystko, co jest zgodne z prawem. Tego nam brakuje. Zastawiamy się naszym własnym osądem, oceną, interpretacją. A Józef z Maryją pokazują bardzo prostą drogę: trzeba wypełnić wszystko, co nakazuje prawo, a resztę zostawić Panu '+' ks. Adam

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Nowa moc

Po tym zaś poznajemy, że znamy Jezusa, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: Znam Go, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował. Umiłowani, nie piszę do was o nowym przykazaniu, ale o przykazaniu istniejącym od dawna, które mieliście od samego początku; tym dawnym przykazaniem jest nauka, którąście słyszeli. A jednak piszę wam o nowym przykazaniu, które prawdziwe jest w Nim i w was, ponieważ ciemności ustępują, a świeci już prawdziwa światłość. Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.
Papierkiem lakmusowym żywotności naszej więzi z Panem jest życie według przykazań, zachowanie ich. I żeby było jasne - nie chodzi tu o perfekcyjne, aptekarskie odmierzenie swojego życia przykazaniami, ale o życie w miłości. Kto kocha, ten wypełnia naukę Pana. Na tym polega nowość Chrystusa. Jeśli w ogóle możemy mówić o życiu według przykazań, to dlatego że Jezus pierwszy nas umiłował, a Jego miłość daje moc do nowego życia. I nie ma sensu się zastanawiać, jak, a kiedy, a przecież wiem, jak to się skończy, itd., bo dla Pana nie ma nic niemożliwego '+' ks. Adam

niedziela, 28 grudnia 2014

Według prawa

Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. 
Zadziwia, w postawie Maryi i Józefa, wierność przepisom Prawa. Mogli znaleźć tysiące powodów, by żyć pow swojemu - jak przystoi rodzicom Boga-Króla. A jednak pozostają wierni sprawom drobnym, czynią wszystko tak, jak należy. Brak tej wierności jest często, bardzo często, przyczyną małych i wielkich dramatów w naszych rodzinach. Wciąż mamy wracać do źródła, do Boga i Jego Ewangelii. Tylko tam jest pomoc '+' ks. Adam

sobota, 27 grudnia 2014

Widzieć, aby wierzyć

Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
W pustym grobie Jan dostrzegł więcej, niż mogłyby mu powiedzieć tysiące obrazów. Jan, od chwili gdy spoczywał na sercu Nauczyciela, nauczył się patrzeć sercem W ikonografii Jan Apostoł jest przedstawiany jako starzec-mędrzec, który rozważa słowo, kontempluje je. Pochylenie nad Słowem daje prawdziwą mądrość i dojrzałość. Trzeba jednak zacząć od wsłuchania się w rytm Serca Nauczyciela '+' ks. Adam

piątek, 26 grudnia 2014

Otwarte niebiosa

Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał. Gdy usłyszeli to, co mówił zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu. Po tych słowach skonał.
Szczepan mógł ujrzeć otwarte niebiosa, bo otworzył je nasz Pan. Przyjście Jezusa na świat rozpoczęło nowy wymiar spotkania człowieka z Bogiem. Dla uczniów Chrystusa niestraszne stają się trudy, przeciwności, prześladowania, niestraszna staje się nawet śmierć; bo w mocy Ducha widzą otwarte niebiosa, widzą Syna Człowieczego, widzą Słowo, które daje moc, by stawać się prawdziwym dzieckiem Boga. Narodzenie Pana nie wymazuje z naszego życia tego, co trudne. Sam Pan podejmuje wszelkie trudy tego życia, zostawiając na nich swoje ślady, byśmy nie musieli iść po omacku '+' ks. Adam

czwartek, 25 grudnia 2014

Pochylić się przed Bogiem

Ten, kto chce zobaczyć w Betlejem miejsce narodzin Jezusa, musi się schylić. Wejście do Bazyliki Narodzenia ma bowiem niecałe półtora metra wysokości. Kiedyś było znacznie większe, ale przybywający tu średniowieczni władcy mieli niestety w zwyczaju wjeżdżać na koniach do wnętrza kościoła; zmniejszenie otworu miało to uniemożliwić. Możni panowie musieli więc schodzić z konia, jeśli chcieli dostać się do groty narodzenia. I tak to niskie wejście nabrało głębokiej wymowy; do dziś mówi każdemu pielgrzymowi: Człowieku, kimkolwiek byś nie był, pochyl się nad tą wielką tajemnicą! Tylko ten, kto się uniży, umniejszy, stanie się jak dziecko, może zbliżyć się do Dziecięcia, które się tu narodziło, do Wcielonego Boga i tylko ten zrozumie, co to znaczy, że Bóg stał się Człowiekiem. Papież Benedykt XVI tak mówił w czasie jednej z homilii: Wydaje mi się, że w tym przejawia się głębsza prawda, i chcemy, by ona nas poruszyła w tę Świętą Noc: jeśli chcemy znaleźć Boga, który ukazał się jako dziecko, musimy zsiąść z konia naszego «oświeconego» rozumu. Musimy porzucić nasze fałszywe pewności, naszą intelektualną pychę, która uniemożliwia nam dostrzeżenie bliskości Boga.

środa, 24 grudnia 2014

Prawdziwa kolejność

Gdy król zamieszkał w swoim domu, a Pan poskromił wokoło wszystkich jego wrogów, rzekł król do proroka Natana: Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie. Natan powiedział do króla: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą. Lecz tej samej nocy Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej, a ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.
I oto stajemy się świadkami pełni czasów. Bóg urzeczywistnia swoje obietnice. W całym tym zabieganiu tak trudno dać pierwszeństwo Panu. Zobacz, że wciąż stawiamy na siebie: bo ty my przygotowujemy się do świąt, to my organizujemy ten czas, to my przychodzimy do Pana. I trzeba dziś usłyszeć pytanie: Czy ty zbudujesz Mi dom? Pan nie potrzebuje niczego, bo jest Bogiem, ale człowiek potrzebuje Pana. Tajemnica tych świąt nie polega na naszym kroku w stronę Dzieciątka, ale wielkiej drodze niepojętej Miłości '+' ks. Adam

wtorek, 23 grudnia 2014

Uzdrawiające oczyszczenie

Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem.
Pan nie ma nic wspólnego ze złem, dlatego Jego przyjście musi być przygotowane; wszystko musi zostać oczyszczone, by blask świętości zajaśniał całą mocą. Oczyszczenie to dokonuje się w ogniu, więc bywa bolesne i trudne, ale jest konieczne, by pozbyć się wszelkich pożądliwości i ludzkich upodobań, by serce było zdolne zatopić się tylko w Bogu. Święta Bożego Narodzenia  przypominają nam, że Pan chce być blisko, by nie straszne było nam to oczyszczenie, wręcz przeciwnie, byśmy na nie czekali z utęsknieniem; bo jeśli Pan z nami, któż przeciwko nam?  Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Hojność poszukiwana

Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.
Oddać Panu wszystko, co najcenniejsze - oto sztuka. Trzymamy Pana za słowo - i dobrze, bo On spełnia wszystkie swoje obietnice. Ale czy Pan też może nas trzymać za słowo? W przypadku problemów jak z automatu wydajemy z siebie obietnice, czego to nie narobimy, jednak gdy wszystko wraca do normy, już tacy 'hojni' nie jesteśmy. A przecież i tak wszystko pochodzi od Pana, więc oddajemy Mu Jego własność '+' ks. Adam

niedziela, 21 grudnia 2014

Tylko Bóg

Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą, teraz jednak ujawnioną, a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga wszystkim narodom obwieszczoną, dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze, Bogu, który jedynie jest mądry, przez Jezusa Chrystusa, niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.
Wspaniałe wskazanie na ostatnie dni przygotowań do świąt. Liczy się tylko Bóg. Możemy się zastanawiać, czy wszystko gotowe, czy my jesteśmy przygotowani, ale ma to sens tylko na fundamencie Jezusa Chrystusa. Ważne, żeby w święta Go nie pominąć, co się niestety zdarza coraz częściej. Jaki sens mają święta, jeśli nie wejdziemy w relację z tym, który przychodzi? Co one w nas zmienią? Co najwyżej sprawią, że będziemy zmęczeni. Tylko Bogu niech będzie chwała '+' ks. Adam

sobota, 20 grudnia 2014

Znak bez rozdźwięku

Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.
Często w pogoni za wymyślonymi znakami, w oczekiwaniu na spełnienie własnych planów, w ogóle nie zauważamy tego jedynego Znaku. Niby wiemy, czego chcemy, ale rzadko kiedy wiemy, czego nam potrzeba. I tu powstaje rozdźwięk. Chcemy, by Bóg był obecny w naszym życiu, ale chęci często nie wystarcza, by podjąć konkretny wysiłek. Ufamy, że Pan czuwa nad nami, ale boimy się zawierzyć do końca. Wyznajemy, że jest Miłością, ale sami tej miłości dać nie chcemy. Pan dał znak. Trzeba go tylko przyjąć '+' ks. Adam

piątek, 19 grudnia 2014

W milczeniu

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.
Kiedy człowiek zaczyna milczeć, jest szansa, że wreszcie będzie słuchał. Często zamiast słuchać tego, co mówi Pan Bóg, woli Go zagadać naszą litanią skarg i zażaleń. A czy Pan Bóg nie wie wszystkiego? Czy możemy powiedzieć Mu coś nowego? Natomiast człowiek może się dowiedzieć wiele, jeśli tylko da szansę Panu '+' ks. Adam

czwartek, 18 grudnia 2014

Ponad miarę

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
Scena zwiastowania wydaje się nam tak oczywista jak słońce i deszcz. Ale gdy pomyślimy, że widzenia aniołów były wtedy równie częste co i dzisiaj, to rzecz nie jest już dalej tak oczywista. Co byś zrobił(a), gdybyś Ty, albo jakaś znana Ci kobieta, miała porodzić Syna, który pocznie się mocą Ducha Świętego? Nie do uwierzenia! Ale taka jest moc Boga i odwaga Maryi. Bóg nieustannie nas zadziwia i to w sposób, który trudno sobie nawet wyobrazić, co dopiero przeżyć. Nie daj się zamknąć w schematycznym myśleniu o sobie, o życiu i o Panu. Niczego wtedy nie doświadczysz, niczego nie pojmiesz, niczego nie przeżyjesz. Bóg zadziwia, bo dla Niego nie ma nic niemożliwego '+' ks. Adam

środa, 17 grudnia 2014

Jezus w nas

Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.
Jakie słowo kryje się w tej przedziwnej liście imion? Czy Bóg może mówić przez pozornie nic niemówiący tekst? Poza warstwą historyczną, która jest niezwykle istotna w przekazywaniu wiary, warto zwrócić uwagę na rzecz następującą. Jezus kryje się za każdym z wymienianych imion, a właściwie za każdym człowiekiem, którego owo imię przedstawia. Nasza historia to historia Jezusa w nas. Na ile Mu pozwalamy, na tyle doświadczamy '+' ks. Adam

wtorek, 16 grudnia 2014

Opamiętanie

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.
Owo opamiętanie jest początkiem nawrócenia i zabezpieczeniem przed prawdziwym dramatem. Nie ma cudownej recepty, która pomogłaby nam bajkowo ominąć grzech. Mamy jednak wyjście z grzechu - opamiętanie. Stanięcie w prawdzie. Nazwanie grzechu grzechem. Łatwo zaklasyfikować siebie do grona tych lepszych, tych modlących się, tych bardziej wierzących. Trudniej przyjąć prawdę, że potrzebujemy nawrócenia. W sobotę byliśmy ze wspólnotą w ośrodku dla osób uzależnionych m.in. od narkotyków na wspólnej modlitwie uwielbienia. Jakoś inaczej rozumie się tam słowo 'opamiętanie' i Ewangelia odczytywana jest jakoś inaczej. Pan jest wielki, bo dba naprawdę o każdego człowieka '+' ks. Adam

poniedziałek, 15 grudnia 2014

W obecności Pana

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Niesamowite wyznanie wiary psalmisty, który nie tylko przeczuwa, ale jest przekonany, że Pan właśnie taki jest. Ciężko uwierzyć tak bezgranicznie, niby chcemy, a jednak się boimy; niby wiemy, że Pan czuwa nad wszystkim, ale pewne sprawy wolimy załatwić sami. Jak zatem wyrobić w sobie wyznanie psalmisty? Oczywiście, każdy znajdzie swój sposób, ale początek jest wspólny dla wszystkich - to świadome chodzenie w obecności Pana: w domu, w pracy, na modlitwie, w obowiązkach. Gdy przypominamy sobie nieustannie o tym, że Pan jest blisko, powoli rodzi się w nas wrażliwość na najmniejsze poruszenia Boże, które z kolei wlewają w nasze serca pewność, że rzeczywistość należy do Chrystusa '+' ks. Adam

niedziela, 14 grudnia 2014

Jak zawsze się radować?

Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona.
Wezwanie 'Zawsze się radujcie' jest najczęściej bardzo spłycane w rozumieniu i w odbiorze. Niektórzy mylnie sądzą, że chodzi tu o naiwne uśmiechy, wesołkowatość w stylu 'jak głupi do sera'. I rośnie nam obraz chrześcijanina - wiecznie uśmiechnięty. Ciekawe jakby miało to wyglądać na pogrzebie? Pomijając już tego typu refleksje, w tę III. Niedzielę Adwentu - zwaną Gaudete (Radujcie się) przypominamy sobie, że radość jest darem Pana. Radość wynika z pokoju serca, który zachowujemy zarówno w pomyślności jak i w chwilach doświadczeń. Trudno wyobrazić sobie, że św. Faustyna uśmiechała się z radości, gdy oskarżano ją o fantazjowanie, ale jeszcze trudniej odmówić jej radości serca. Przykłady można by mnożyć. Nie o to jednak chodzi. Jeśli Twoje serca nie ma pokoju, nie ma radości, to pomyśl dziś chwilę, dlaczego. I wykorzystaj ostatnie chwile Adwentu '+' ks. Adam

sobota, 13 grudnia 2014

Bez 'nie'

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.
Rzeczywiście wszystkie proroctwa Pana są prawdziwe. Pan wypełnia swoje obietnice i nie cofa swojego słowa, nawet gdy człowiek mówi 'nie'. Adwent ma stawać się pomocą w odczytywaniu Bożych znaków, byśmy nie stracili nadziei, byśmy wytrwale czekali na spełnienie Bożych obietnic, byśmy nie powiedzieli 'nie'. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

piątek, 12 grudnia 2014

W nocy i we dnie

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!
Pokój, za którym człowiek tak tęskni, nie oznacza, że wszystko idzie po naszej myśli. Pokój rodzi się w świadomości pełnienia woli Pana, a tę możemy odkrywać w przeróżnych doświadczeniach. Cóż znaczą fajerwerki, entuzjastyczne przeżycia, eksplozja wesela wobec radości z faktu, że służy się Boga? Bez względu na to, czy jest dzień, czy noc ducha. Można nie czuć za wiele, albo prawie nic, a jednak być bardzo blisko Pana i tęsknić za Nim całym sobą. Na zewnątrz wszystko może wydawać się normalne i zwyczajne, ale w swoim sercu człowiek może poruszać się jak we mgle. i nie pozostaje wtedy nic innego, jak iść drogą przykazań, rzec by można, że nawet na ślepo '+' ks. Adam

czwartek, 11 grudnia 2014

Czas uwielbienia

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Trudno czasem przekazać ten zachwyt psalmisty. Spotykam się czasem z zarzutem, że zbyt bajkowe, że takie wygładzone, że niby takie piękne, a przecież życie jest trudne. Pomijając samą kwestię zasadności takich zarzutów, chciałbym, abyś zastanowił się dziś and tym, co dla Ciebie oznacza dobroć i miłosierdzie Pana. Podejrzewam, że w wielu wypadkach, sprowadzamy Bożą łaskawość do kwestii organizacji sielanki życiowej. Kto według psalmisty głosi chwałę Pana? Święci. A kim są święci? To zwyczajni ludzie, którzy doświadczyli całej prawdy życia na świecie. Nie ma wśród wierzących, także w gronie kanonizowanych, ani jednego człowieka, który w jakikolwiek sposób nie doświadczyłby cierpienia. Nie ma! A mimo to są tacy, którzy potrafią wielbić Pana i głosić Jego chwałę. Pomyśl dzisiaj, dlaczego. Niech Cię Pan błogosławi '+' ks. Adam

środa, 10 grudnia 2014

W tym samym kierunku

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
Nie pamiętam już gdzie, ale przeczytałem kiedyś ciekawą interpretację owego jarzma. Zwierzęta, zaprzęgnięte do niego, nie tylko dzieliły się wysiłkiem, ale także, co ważniejsze dla nas, szły w tym samym kierunku. Dzielenie jarzma z Panem nie jest więc tylko kwestią doświadczenia Bożej mocy i ulgi w trudnościach, ale jest kroczeniem w tym samym kierunku, i znowu co istotne, obok siebie. Możemy nie tylko iść za Panem, ale iść razem z Nim. Niesamowite zaufanie Pana. Możesz iść obok Boga. Czy wiesz, co to znaczy? Jak wielkie jest uniżenie Pana, jak wielka Jego pokora i cichość, że Stwórca idzie ramię w ramię ze stworzeniem. Zadziwiające! Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

wtorek, 9 grudnia 2014

Jedno z tych małych

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
No właśnie, jak Ci się zdaje? Świat uczy prosto: 99>1; czy warto trudzić się nad tą jedną owieczką, ryzykując utratę pozostałych? Po ludzku - nie, na szczęście po Bożemu - jak najbardziej. I to jest niesamowita przestrzeń Ewangelii, której nie sposób objąć rozumem. No bo czym wytłumaczyć postawę mojej sześcioletniej uczennicy, która wczoraj po raz kolejny, rzucając mi się na szyję (w szatni pełnej rodziców), z radością wołała: 'znowu byłam na roratach (6.30 rano!!!), jestem taka szczęśliwa, widział mnie ksiądz?' Co na to świat? Błahostka, bzdura, nonsens? Może i tak. Ale mnie przypomniały się te słowa: żeby nie zginęło jedno z tych małych '+' ks. Adam

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Nowa historia ludzkości

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.
Zobacz, jak jeden grzech rozpoczyna całą lawinę zła. Nieposłuszeństwo wobec Boga rodzi lęk, ucieczkę, wzajemne oskarżenia, kłamstwo, cierpienie. Takie jest zło i taka jest strategia działania złego ducha. Najpierw skusić błyskotką, ozdóbką, a potem oskarżyć i niszczyć do upadłego. Dlaczego więc nadal się na to nabieramy? Odpowiedzi jest wiele. Ale może nie o odpowiedź chodzi. Może bardziej znaczące jest inne pytanie: gdzie jesteś w drodze do Pana? Może? Na pewno! Gdyby Adam i Ewa tuż po grzechu nie uciekli przed Panem, kto wie, jak skończyłaby się ta historia. Na szczęście wiemy jak. Powstał nowy Adam i powstała nowa Ewa. Jezus zrodzony z Maryi wprowadza przyjaźń między Boga i człowieka i grzech nie ma więcej władzy '+' ks. Adam

niedziela, 7 grudnia 2014

Przestawić czas

Umiłowani, niech to jedno nie będzie dla was tajne, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby /On/ was zastał bez plamy i skazy - w pokoju.
Czasem czasem, ale niektóre rzeczy mogłyby się już zmienić. Tak, w wielkim skrócie, wygląda najczęściej nasza filozofia relacji z Panem. No wierzę, no ufam, no modlę się - ALE - Pan w ogóle nie odpowiada, nie mam znaku, nic się nie zmienia, a przecież proszę już tydzień, miesiąc, rok. Tysiąc lat jak jeden dzień. Pan jest Królem czasu, a nie jego sługą. Dlatego naszym zadaniem jest ciągłe przestawianie się na Jego czas, mierzony nie w minutach, godzinach czy latach, ale w łasce. Czas Boga to czas łaski, udzielanej tu i teraz. A czyż Adwent nie sprzyja takiemu przestawieniu się? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

sobota, 6 grudnia 2014

Tylko miłość

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!
Niesamowicie brzmią te słowa dzisiaj, we wspomnienie św. Mikołaja. Darmo! Niezbyt popularne w czasach, gdy cały czas trzeba udowadniać, że się na coś zasługuje, że jest się czegoś wartym. A Pan wciąż przypomina, że Jego miłość jest darmo dana. Więcej, że Jego miłość jest jedyną potrzebą ludzkiego serca, choć ludzkie serca nazbyt rzadko o tym pamiętają. Dlatego tak ważna jest modlitwa o nowe powołania. Nie może braknąć tych, którzy nieustannie i gorliwie będą przypominać światu, będą przypominać nam, że liczy się tylko miłość '+' ks. Adam

piątek, 5 grudnia 2014

Wędrówka niewidomego

Gdy Jezus przychodził, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: Ulituj się nad nami, Synu Dawida! Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie! Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie! Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.
W gruncie rzeczy całe nasze życie wiary jest podobne do sytuacji niewidomych. Nie widzą nic, a jednak wołają wytrwale: ulituj się nad nami. Poruszamy się w ciemnościach, ale jednak jesteśmy razem. Fakt, że nie widzimy za wiele, a w zasadzie niczego, nie przeszkadza w wytrwałym podążaniu za Panem. Wiara jest, w pewnym sensie, wędrówką niewidomego. Inaczej nie byłaby wiarą. Ale właśnie dlatego Jezus sam wychodzi naprzeciw i jest gotowy przywrócić nam wzrok '+' ks. Adam

czwartek, 4 grudnia 2014

Na skale

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.
Łatwo o entuzjazm wiary, gdy doświadcza się emocji, duchowego ciepła, gdy spełniane są nasze oczekiwania. Jednak wiara musi się rozwijać, a do tego potrzeba okresu oczyszczenia. Nie ma już ciepła, nie ma fajerwerków, pozostaje wytrwała praca i zmaganie się z sobą. Nie wygra się tego okresu, jeśli zbuduje się na piasku. Nie wystarczy mówić o modlitwie, trzeba się po prostu modlić. Nie wystarczy mówić o Pany, jeśli się Go nie poznaje. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

środa, 3 grudnia 2014

Obdarowani dawcy

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze. Na to rzekli Mu uczniowie: Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo? Jezus zapytał ich: Ile macie chlebów? Odpowiedzieli: Siedem i parę rybek. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.
Choć Pan mógłby wszystko 'załatwić' jednym słowem, to jednak uczy niesamowitej rzeczy, która pomoże wzrastać wspólnocie Kościoła. Jezus pokazuje, na czym polega miłość i odpowiedzialność. On zadba o wszystko, ale chce naszego zaangażowania. Każdy człowiek we wspólnocie ma dawać i brać. Najpierw przyjmujemy łaskę od Pana, ale przyjmujemy ją przez pośrednictwo innych ludzi, a potem to my sami stajemy się pośrednikami dla innych. Jezus daje w obfitości, ważne, by tej obfitości nie pomniejszać przez swoją bierność, letniość czy obojętność. Mamy wzrastać, a żeby tak było, mamy przyjmować i mamy dawać '+' ks. Adam

wtorek, 2 grudnia 2014

Co zobaczy prostaczek?

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.
Kto z marszu chciałby zostać prostaczkiem? Tłumu na pewno by się nie doliczył. I nie chodzi tu tylko o niechęć do stawania na końcu kolejki życia. Bardziej o to, że jednak chcemy choć odrobinę zachować dla siebie. A prostaczek nie kalkuluje, nie oblicz, nie układa; po prostu przyjmuje. I niby za tym tęsknimy, a jednak się boimy. Chcę Ci jednak powiedzieć, że dzisiaj prorok Izajasz ma dla Ciebie bardzo konkretną zachętę: wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Tylko prostaczek to zobaczy '+' ks. Adam

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Uwierzyć wreszcie Panu

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!
Gdybyś myślał, że możesz coś osiągnąć w ten Adwent, to z góry uprzedzam, że to niemożliwe. Adwent, ze wszech miar, przypomina, że jakakolwiek zmiana możliwa jest wtedy, gdy Pan napełni nasze serca Sobą: Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Zapytasz zatem: czyżby Pan nie chciał napełnić wszystkich, skoro nie wszyscy kroczą Jego drogami? Pan przychodzi do każdego, ale nie każdy Go przyjmuje, bo nie każdy wierzy, że wiara jest naszą prawdziwą zbroją. To nie jest dodatek do życia, ale jego fundament. Trudny jest ten przeskok między wiarą dziecka, która przyjmuje Pana całym sercem, a wiarą dojrzałą, która musi zrezygnować z siebie, by uwierzyć Panu '+' ks. Adam
Free Contact Form