Litania do małej Arabki

piątek, 28 września 2018

Tęskniąc za samotnością


Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: "Za kogo uważają Mnie tłumy?" Oni odpowiedzieli: "Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał". Zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Piotr odpowiedział: "Za Mesjasza Bożego". Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: "Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie".
Samotność Jezusa, mimo obecności uczniów, niekoniecznie jest smutna. Wielokrotnie na pewno tak, przenikająca do szpiku kości. Ale jest też samotność wypływająca z pragnienia Ojca, z wielkiej miłości. Św. Teresa od Jezusa mówiła: Bóg sam wystarczy. Kto odnalazł Boga, odnalazł wszystko. I wtedy samotność staje się oczekiwaną, utęsknioną przyjaciółką. Może boleć, może smucić, ale nade wszystko pociąga '+' ks. Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form