poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Otwarte dłonie

(2 Kor 9, 6-10) Bracia: Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: "Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki". Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.
Jeden ze znajomych księży mawiał, że jeśli ma się zaciśnięte pięści, to nic z nich nie wypadnie, ale i nic nie wpadnie. Otwarte dłonie to ryzyko straty ale i szansa zysku. Szansa, która wzmocniona jest wielkodusznością Boga, więc w zasadzie z szansy robi się gwarancja. Warto stracić coś swojego, by zyskać Boże dary '+' ks. Adam

niedziela, 9 sierpnia 2026

W ciszy

(1 Krl 19,9a.11-13a) Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.
Cudne to jest. Pan przychodzi z szmerze łagodnego powiewu. Choć Jego siła i moc są jak moc huraganu, ulewy czy wichru, ale nigdy nie są to siły niszczycielskie. Pan przychodzi w łagodności, w ciszy, w pokoju. I tak właśnie mamy Go szukać. Nie nerwowo, gorączkowo, nie w światłach jupiterów. Pan czeka na nas w ciszy '+' ks. Adam

sobota, 8 sierpnia 2026

Oczekuj

(Ha 1, 12 - 2, 4) Czyż to nie Ty, Boże mój, Świętości moja, jesteś od samych początków Panem? Nie pomrzemy! Na sąd przeznaczyłeś lud Chaldejczyków, o Panie, Opoko moja, zachowałeś go, aby mu wymierzyć karę. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny pożera uczciwszego od siebie? Obchodzi się on z ludźmi jak z rybami morskimi, jak z pełzającymi zwierzętami, którymi nikt nie rządzi. Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci gromadzi – krzycząc przy tym z radości. Przeto ofiarę składa swojej sieci, pali kadzidło niewodowi swemu, bo przez nie zdobył sobie łup bogaty, a pożywienie jego stało się obfite. Czyż zatem nie zarzuca na nowo swych sieci, aby mordować ludy bez litości? Na moich czatach stać będę, udam się na miejsce czuwania, śledząc pilnie, by poznać, co On powie do mnie, jaką odpowiedź da na moją skargę. I odpowiedział Pan tymi słowami: "Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności".
Ty go oczekuj – kwintesencja drogi duchowej. Idziemy ze świadomością, że to Pan wychodzi nam na spotkanie. Nasza droga jest nie tyle kroczeniem, co oczekiwaniem, coraz głębszym, coraz spokojniejszym, coraz bardziej przepełnionym tęsknotą i miłością. I ten kto czeka, doświadczy Prawdy '+' ks. Adam

piątek, 7 sierpnia 2026

Współpraca

(Na 2,1.3;3,1-3.6-7) Oto na górach stopy zwiastuna ogłaszającego pokój. Święć, Judo, twe uroczystości, wypełniaj twe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony. Bo przywrócił Pan świetność Jakuba, jak świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle. Pogromca nadciąga przeciwko tobie. Strzeż twierdzy; nadzoruj drogę, wzmocnij biodra, rozwiń jak najbardziej siłę. Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i głos turkotu kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący, i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i bez końca ciał martwych... tak że o zwłoki ich się potykają. I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i wystawię cię na widowisko. I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: Spustoszona Niniwa! Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?
Choć pokój jest darem absolutnie Bożym, to jednak Pan zaprasza nas do współpracy. Obietnica opieki nad nami nie oznacza biernego czekania. Człowiek, ufny w Bożą Opatrzność, ma wykorzystać swój rozum, umiejętności, środki, by czuwać, by chronić się przed złem. Pan da wszystko, co potrzebne, jednak trzeba to chcieć przyjąć '+' ks. Adam

czwartek, 6 sierpnia 2026

Czekając

(Dn 7,9-10.13-14) Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.
Królestwo Boże nie jest do objęcia tylko samym rozumem. Opis prorocki ma nam powiedzieć, że wciąż widzimy jedynie cząstkę, mamy mgliste wyobrażenie. I tu jest przestrzeń, by zaufać, by uwierzyć, że to, co na nas czeka, jest warte wszelkiego wysiłku i zaangażowania '+' ks. Adam

Free Contact Form