(Ga 1, 6-12) Bracia: Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską
Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak
Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy
chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z
nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie
przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam
ktoś głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie
przeklęty! A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy
ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać,
nie byłbym sługą Chrystusa. Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze
mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie
nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.
Nie ma innej Ewangelii! Ale czy znamy tę właściwą, by
zauważyć wszystkie odstępstwa, by zauważyć te wszystkie światowe, „inne”
ewangelie? Wciąż staje przed nami zadanie troski o to, by Ewangelia stała się
także naszą księgą życia. W życiu wiary nie staje się nic poza nami. Potrzeba naszej
zgody, naszego świadomego wyboru i pragnienia, by nie być tylko światowcem '+' ks. Adam




