(Dz 7,51-59;8,1) Szczepan mówił do ludu i starszych, i uczonych: Twardego
karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi świętemu. Jak
ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie?
Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście
zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzy otrzymaliście Prawo za
pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go. Gdy to usłyszeli,
zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha świętego
patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I
rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A
oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy
razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u
stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się:
Panie Jezu, przyjmij ducha mego! Szaweł zaś zgadzał się na zabicie Szczepana.
Kark – oznaczający pokorę, serce – miłość i uszy –
posłuszeństwo. Ważna triada na drodze wiary. Potrzebna, by wierzyć w prawdzie, by
ufać w prawdzie, by modlić się w prawdzie, a nie na własną, nomen omen, modłę.
Bez tego Bóg może stać się symbolem, w imię którego człowiek usprawiedliwi
wszystko, także swój grzech'+' ks. Adam




