(Mi 2,1-5) Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na
swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy
pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża
wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem. Przeto tak mówi Pan: Oto Ja
zamierzam [zesłać] na to plemię niedolę, od której nie uchylicie waszych karków
i nie będziecie dumnie chodzić, bo będzie to czas nieszczęścia. W owym dniu
wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: Jesteśmy ograbieni
do szczętu! Dział mego ludu przemierzony sznurem, i nie ma, kto by go
przywrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy. Przeto nie będziesz mieć nikogo,
kto by rzucał sznurem na dział w zgromadzeniu Pańskim.
Zło, zanim wyda swój trujący owoc, lęgnie się w sercu
człowieka jako impuls, myśl, błysk. I jeśli człowiek to podejmie, zaczyna się
złowieszcza spirala. Dodatkowo warunkami sprzyjającymi złu jest lenistwo i
bezczynność. Jeśli nie zajmiemy rąk, oczu, myśli, serca to pustka na pewno
będzie zapełniona i to najczęściej przez zło. Dlatego tak ważny jest porządek i
rytm życia, by zwyciężyć '+' ks. Adam



