(2 Tes 2, 1-3a. 14-17) W sprawie przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i
naszego zgromadzenia się wokół Niego prosimy was, bracia, abyście się nie dali
zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź
przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakby już nastawał
dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi. Po to wezwał was przez
nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa
Chrystusa. Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o
których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego
listu. Sam zaś Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował
i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech
pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie.
Jedynym proroctwem jest dla nas Ewangelia. Ileż to razy
stawaliśmy się świadkami złowieszczo krzyczących proroków tego świata. Ile końców
świata jest za nami? A my, jako chrześcijanie nie mamy biegać za wizjami, tylko
mamy trzymać się Ewangelii. Jezus przyjdzie. To pewne. Ale tego bać nie musimy.
Czekajmy z tęsknotą '+' ks. Adam
