czwartek, 29 października 2026

Walka

(Ef 6, 10-20) Bracia: Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Przyobleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich. Dlatego przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście się zdołali przeciwstawić w dzień zły i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki, przepasawszy biodra wasze prawdą i przyoblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie najusilniej i proście za wszystkich świętych i za mnie, aby dane mi było słowo, gdy usta otworzę, by jawnie i swobodnie głosić tajemnicę Ewangelii, dla której sprawuję poselstwo jako więzień – żebym jawnie ją wypowiedział, tak jak winienem.
Ciekawa jest ta terminologia bojowa na drodze wiary. Walka duchowa ma coś w sobie z walk ludzkich. Chodzi o męstwo, wytrwałość, strategię i współdziałanie. Nie chodzi o to, żeby się bić, ale żeby być przygotowanym do obrony, do podjęcia ofensywy, czy do roztropnego wycofania się '+' ks. Adam

środa, 28 października 2026

W Bożej budowli

(Ef 2, 19-22) Bracia: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.
Niebiańskie obywatelstwo nie jest dyplomem w dowód uznania. To dar dany wspólnocie Kościoła. Ten, kto trwa w Kościele, nie tylko wnosi weń swój dar, ale też czerpie z jego duchowego skarbca. Tak to ustanowił Pan Jezus, że świątynia naszego życia nie jest budowana na bezludnej wyspie, ale jest częścią Bożej świątyni, w której każdy ma swoje miejsce '+' ks. Adam

wtorek, 27 października 2026

W poddaństwie

(Ef 5, 21-33) Bracia: Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej. Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, niemający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. W końcu więc niechaj również każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego. A żona niechaj ze czcią się odnosi do swojego męża.
Poddaństwo chrześcijańskie nie jest poddaństwem niewolniczym, wyzyskującym, niszczącym. Dar bojaźni Bożej chroni nas przed wykorzystywaniem drugiego człowieka. Poddaństwo w Chrystusie jest braterstwem, które z miłością chce służyć drugiemu, a nie panować nad nim. Jeśli człowiek baczy na Boga i na Jego wolę, wtedy nie zejdzie z właściwej drogi '+' ks. Adam

poniedziałek, 26 października 2026

Przebaczenie

(Ef 4,32-5,8) Bracia: Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie nawzajem, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i w darze na wdzięczną wonność Bogu. O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego. Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości.
Dobroć i miłosierdzie najpełniej objawiają się w przebaczaniu. Oczywiście, potrzebne są życzliwe słowa, miłe gesty, jednak głębokie braterstwo buduje się w gotowości do darowania win i w pokornej prośbie o ich odpuszczenie. Człowiek staje się bardziej człowiekiem, gdy przebacza i gdy umie prosić o przebaczenie '+' ks. Adam

niedziela, 25 października 2026

Z ubogimi

(Wj 22, 20-26) Tak mówi Pan: "Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i poskarżą Mi się, usłyszę ich skargę, rozpali się gniew mój, i wygubię was mieczem; i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami. Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek. Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca, bo jest to jedyna jego szata i jedyne okrycie jego ciała podczas snu. I jeśliby się on żalił przede Mną, usłyszę go, bo jestem litościwy".
Swoistym sprawdzianem wiary jest nasz stosunek do ubogich, w szerokim sensie ubogich. Pan ma ich pod szczególną opieką i dlatego nasze zachowanie, nasze słowa, oceny, gesty, czyny nie dotyczą samych potrzebujących, ale są wyznaniem wobec Boga. Z resztą i dla nas samych to wielki znak. Jeśli biedni nie zajmują cząstki naszego serca, wiara nasza jeszcze kuleje '+' ks. Adam

Free Contact Form