wtorek, 18 sierpnia 2026

Ku prawdzie

(Ez 28, 1-10) Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, powiedz władcy Tyru: Tak mówi Pan Bóg: Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz – a przecież ty jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem, i rozum chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu. Oto jesteś mądrzejszy od Daniela, żadna tajemnica nie jest ukryta przed tobą. Dzięki swej przezorności i sprytowi zdobyłeś sobie majątek i nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach. Dzięki swojej wielkiej przezorności, dzięki swoim zdolnościom kupieckim pomnożyłeś swoje majętności, a serce twoje stało się wyniosłe z powodu twego majątku. Dlatego tak mówi Pan Bóg: Ponieważ rozum chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu, oto dlatego sprowadzam na ciebie cudzoziemców – najsroższych spośród narodów. Oni dobędą mieczy przeciwko urokowi twojej mądrości i zbezczeszczą twój blask. Zepchną cię do dołu, i umrzesz śmiercią nagłą w sercu mórz. Czy będziesz jeszcze mówił: Ja jestem Bogiem – w obliczu swoich oprawców? Przecież będziesz tylko człowiekiem, a nie Bogiem w ręku tego, który cię będzie zabijał. Umrzesz śmiercią nieobrzezanych z ręki cudzoziemców, ponieważ Ja to postanowiłem" – mówi Pan Bóg.
Nawet najbardziej wpływowi władcy tego świata nie tworzą Prawdy. Świat może manipulować, może udawać, może narzucać, ale nie jest w stanie zmienić Prawdy. I choćby człowiekowi zdawało się, że coś znaczy, nie będzie znaczył, póki nie przyjmie prawdy, że nic nie znaczy. Tylko Bóg jest Bogiem. Od tego zacznijmy '+' ks. Adam

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Wola poznania woli

(Ez 24, 15-24) Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, oto zabieram ci nagle radość twych oczu, ale nie lamentuj ani nie płacz, ani nie pozwól, by płynęły ci łzy. Wzdychaj w milczeniu, nie przywdziewaj żałoby jak po umarłym, zawiąż sobie zawój dokoła głowy, sandały włóż na nogi, nie przysłaniaj brody, nie spożywaj chleba żałoby!" Mówiłem do ludu mego rano, a wieczorem umarła mi żona, i uczyniłem rano tak, jak mi rozkazano. A lud mówił do mnie: "Czy nie wyjaśnisz nam, co oznacza dla nas to, co czynisz?" Wówczas powiedziałem im: Pan skierował do mnie te słowa: "Powiedz domowi Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja pozwalam bezcześcić świątynię moją, dumę waszej potęgi, radość waszych oczu, tęsknotę waszych serc. Synowie wasi i córki wasze, których opuściliście, od miecza poginą. Wy zaś tak uczynicie, jak Ja uczyniłem: brody nie będziecie przesłaniać ani spożywać chleba żałoby, ale mając zawoje na głowach i sandały na nogach, nie będziecie lamentować ani płakać. Będziecie schnąć z powodu nieprawości waszych i będziecie wzdychać jeden przed drugim. Ezechiel będzie dla was znakiem. To, co on uczynił, będziecie i wy czynili, gdy to nastąpi. I poznacie, że Ja jestem Pan".
Żeby zrozumieć wolę Boga, trzeba najpierw chcieć ją zrozumieć, trzeba jej poszukiwać. Inaczej znaki pozostaną dla nas niezrozumiałe, a słowa niedostępne. Bóg chce do nas mówić, do każdego z nas, ale nie wtłoczy nam Swej woli do głowy automatycznie. Potrzeba zaangażowania na miarę miłości '+' ks. Adam

niedziela, 16 sierpnia 2026

Z Bogiem, z człowiekiem.

(Iz 56, 1. 6-7) Tak mówi Pan: "Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić. Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów".
Pan naprawdę nie ma względu na osobę, także w tym sensie, że każdy człowiek jest dla Niego ważny, każdy jest cenny i każdy zasługuje na Jego  miłość. Dlaczego o tym przypominać? Bo jeśli prawdziwie chcemy być dziećmi Boga, to musimy uczyć się patrzeć na innych tak, jak chce tego Bóg. Wiara to nie tylko relacja z Bogiem, ale także więź między ludźmi '+' ks. Adam

sobota, 15 sierpnia 2026

Walka na pustyni

(Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab) Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca".
Przygotowane przez Boga miejsce znajduje się na pustyni. W Biblii jest to szczególna przestrzeń ciszy, braku bodźców, przestrzeń zdania się na Boga i oderwania się od zwykłego, codziennego życia. Ta pustynia ma być w nas. Potrzebujemy pustyni, by bardziej słuchać Boga i by mieć siłę do walki ze smokiem '+' ks. Adam

piątek, 14 sierpnia 2026

Z łaski Boga

(Ez 16, 1-15. 60. 63) Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, zapoznaj Jerozolimę z jej obrzydliwościami i powiedz: Tak mówi Pan Bóg do Jerozolimy: Z pochodzenia i urodzenia swego jesteś z ziemi Kanaan. Ojciec twój był Amorytą, a matka twoja – Chittytką. A twoje urodzenie: w dniu twego przyjścia na świat nie odcięto ci pępowiny, nie obmyto cię w wodzie, aby cię oczyścić; nie natarto cię solą i w pieluszki cię nie owinięto. Żadne oko nie okazało współczucia, aby spełnić względem ciebie jedną z tych posług przez litość dla ciebie. W dniu twego urodzenia wyrzucono cię na puste pole – przez niechęć do ciebie. Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałaś się we krwi. Rzekłem do ciebie, gdy byłaś we krwi: Żyj, rośnij! Jak trawę na polu cię uczyniłem. Rosłaś, wzrastałaś i doszłaś do wieku dojrzałego. Piersi twoje nabrały kształtu i włosy twoje stały się obfitsze. Ale byłaś naga i bez okrycia. Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze – mówi Pan Bóg – stałaś się moją. Obmyłem cię wodą, otarłem z ciebie krew i namaściłem olejkiem. Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki z miękkiej skórki, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem. Ozdobiłem cię klejnotami, włożyłem bransolety na twoje ręce i naszyjnik na twoją szyję. Włożyłem też pierścień w twój nos, kolczyki w twoje uszy i wspaniały diadem na twoją głowę. Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem, przyodziana w bisior oraz w szaty jedwabne i wyszywane. Jadałaś najczystszą mąkę, miód i oliwę. Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej. Rozeszła się twoja sława między narodami dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, w które cię wyposażyłem – mówi Pan. Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Oddawałaś się każdemu, kto obok ciebie przechodził. Ja jednak wspomnę o przymierzu, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne, abyś pamiętała i wstydziła się i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, co uczyniłaś" – mówi Pan Bóg. 
Owocnym sposobem powrotu na drogi Pańskie jest rozważanie minionych dzieł, dostrzeżenie łask, którym obsypał nas Bóg. żyjemy czasem w przekonaniu, że właściwie wszystko nam się należy, że zasługujemy. Pamięć o przeszłości pozwala zauważyć, że żyjemy z miłości Boga '+' ks. Adam

czwartek, 13 sierpnia 2026

Posłusznie

(Ez 12,1-12) Pan skierował do mnie te słowa: Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym. Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem - na ich oczach - tak jak wychodzą zesłańcy. Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego! Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich. I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem [tobołek] na barki. Rano skierował Pan do mnie te słowa: Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: Co ty robisz? Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje. Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona [tobołki] w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju.
Aby zrozumieć drogi Pańskie, trzeba uwolnić swoje serce od buntu. Od pierwszego nieposłuszeństwa tkwi w nas ten rys, to uparte dążenie, by żyć po swojemu, by działać samowolnie, by być jak Bóg. Ten podszept w nas jest. Ale o wiele bardziej jest w nas Boże tchnienie. Jeśli chcemy być posłuszni temu Bożemu głosowi, to właściwie wszystko już dokonane '+' ks. Adam

środa, 12 sierpnia 2026

Oznaczony czas

(Ez 9,1-7;10,18-22) Pan wołał donośnie, tak że ja słyszałem: "Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku!" I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północy, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu. A chwała Boga Izraela uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie, zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku, Pan rzekł do niego: "Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy, i nakreśl ten znak Taw na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi". Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: "Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starców, młodzieńców, panny, niemowlęta i kobiety wybijcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni!" I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: "Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!" Wyszli oni i zabijali w mieście. A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami. Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc, uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu do wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga Izraela spoczywała nad nimi, u góry. Była to ta sama Istota żyjąca, którą oglądałem pod Bogiem Izraela nad rzeką Kebar, i poznałem, że były to cheruby. Każdy miał po cztery oblicza i cztery skrzydła, a pod skrzydłami coś w rodzaju rąk ludzkich. Wygląd ich twarzy był podobny do tych samych twarzy, które widziałem nad rzeką Kebar. Każdy poruszał się prosto przed siebie.
Żadne cierpienie, żadna łza i żaden smutek nie są zakryte przed Panem. Pan widzi wszystko i we właściwym czasie obejmie to swoim działaniem. Jest teraz czas, by nosić na sobie znak Pana, by być oznaczonym na właściwy czas. Nie wszystko zrozumiemy, ale wszystko możemy poddać pod oznaczenie, by być gotowym '+' ks. Adam

wtorek, 11 sierpnia 2026

Jak miód

(Ez 2,8-3,4) To mówi Pan: Ty, synu człowieczy, słuchaj tego, co ci powiem. Nie opieraj się, jak ten lud zbuntowany. Otwórz usta swoje i zjedz, co ci podam. Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi. Rozwinęła go przede mną; był zapisany z jednej i drugiej strony, a opisane w nim były narzekania, wzdychania i biadania. A On rzekł do mnie: Synu człowieczy, zjedz to, co masz przed sobą. Zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów! Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój, mówiąc do mnie: Synu człowieczy, nasyć żołądek i napełnij wnętrzności swoje tym zwojem, który ci podałem. Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód. Potem rzekł do mnie: Synu człowieczy, udaj się do domu Izraela i przemawiaj do nich moimi słowami.
Posłuszeństwo wobec Pana Boga nawet z narzekań potrafi uczynić miód. I to jest niezwykłe i piękne zarazem. Bo Pan nie obiecuje drogi łatwej na tej ziemi, nie mówi, że usunie wszelkie przeszkody i problemy, ale że dam nam siłę, który uczyni je słodkimi jak miód '+' ks. Adam

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Otwarte dłonie

(2 Kor 9, 6-10) Bracia: Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: "Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki". Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.
Jeden ze znajomych księży mawiał, że jeśli ma się zaciśnięte pięści, to nic z nich nie wypadnie, ale i nic nie wpadnie. Otwarte dłonie to ryzyko straty ale i szansa zysku. Szansa, która wzmocniona jest wielkodusznością Boga, więc w zasadzie z szansy robi się gwarancja. Warto stracić coś swojego, by zyskać Boże dary '+' ks. Adam

niedziela, 9 sierpnia 2026

W ciszy

(1 Krl 19,9a.11-13a) Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.
Cudne to jest. Pan przychodzi z szmerze łagodnego powiewu. Choć Jego siła i moc są jak moc huraganu, ulewy czy wichru, ale nigdy nie są to siły niszczycielskie. Pan przychodzi w łagodności, w ciszy, w pokoju. I tak właśnie mamy Go szukać. Nie nerwowo, gorączkowo, nie w światłach jupiterów. Pan czeka na nas w ciszy '+' ks. Adam

sobota, 8 sierpnia 2026

Oczekuj

(Ha 1, 12 - 2, 4) Czyż to nie Ty, Boże mój, Świętości moja, jesteś od samych początków Panem? Nie pomrzemy! Na sąd przeznaczyłeś lud Chaldejczyków, o Panie, Opoko moja, zachowałeś go, aby mu wymierzyć karę. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny pożera uczciwszego od siebie? Obchodzi się on z ludźmi jak z rybami morskimi, jak z pełzającymi zwierzętami, którymi nikt nie rządzi. Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci gromadzi – krzycząc przy tym z radości. Przeto ofiarę składa swojej sieci, pali kadzidło niewodowi swemu, bo przez nie zdobył sobie łup bogaty, a pożywienie jego stało się obfite. Czyż zatem nie zarzuca na nowo swych sieci, aby mordować ludy bez litości? Na moich czatach stać będę, udam się na miejsce czuwania, śledząc pilnie, by poznać, co On powie do mnie, jaką odpowiedź da na moją skargę. I odpowiedział Pan tymi słowami: "Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności".
Ty go oczekuj – kwintesencja drogi duchowej. Idziemy ze świadomością, że to Pan wychodzi nam na spotkanie. Nasza droga jest nie tyle kroczeniem, co oczekiwaniem, coraz głębszym, coraz spokojniejszym, coraz bardziej przepełnionym tęsknotą i miłością. I ten kto czeka, doświadczy Prawdy '+' ks. Adam

piątek, 7 sierpnia 2026

Współpraca

(Na 2,1.3;3,1-3.6-7) Oto na górach stopy zwiastuna ogłaszającego pokój. Święć, Judo, twe uroczystości, wypełniaj twe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony. Bo przywrócił Pan świetność Jakuba, jak świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle. Pogromca nadciąga przeciwko tobie. Strzeż twierdzy; nadzoruj drogę, wzmocnij biodra, rozwiń jak najbardziej siłę. Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i głos turkotu kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący, i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i bez końca ciał martwych... tak że o zwłoki ich się potykają. I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i wystawię cię na widowisko. I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: Spustoszona Niniwa! Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?
Choć pokój jest darem absolutnie Bożym, to jednak Pan zaprasza nas do współpracy. Obietnica opieki nad nami nie oznacza biernego czekania. Człowiek, ufny w Bożą Opatrzność, ma wykorzystać swój rozum, umiejętności, środki, by czuwać, by chronić się przed złem. Pan da wszystko, co potrzebne, jednak trzeba to chcieć przyjąć '+' ks. Adam

czwartek, 6 sierpnia 2026

Czekając

(Dn 7,9-10.13-14) Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.
Królestwo Boże nie jest do objęcia tylko samym rozumem. Opis prorocki ma nam powiedzieć, że wciąż widzimy jedynie cząstkę, mamy mgliste wyobrażenie. I tu jest przestrzeń, by zaufać, by uwierzyć, że to, co na nas czeka, jest warte wszelkiego wysiłku i zaangażowania '+' ks. Adam

środa, 5 sierpnia 2026

Oczyszczenie

(Jr 31,1-7) W tamtych czasach, mówi Pan, będę Bogiem dla wszystkich pokoleń Izraela, one zaś będą moim narodem. To mówi Pan: Znajdzie łaskę na pustyni naród ocalały od miecza; Izrael pójdzie do miejsca swego odpoczynku. Pan się mu ukaże z daleka: Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico-Izraelu! Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i wyjdziesz wśród tańców pełnych wesela. Będziesz znów sadzić winnice na wzgórzach Samarii; uprawiający będą sadzić i zbierać. Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy znów zawołają na wzgórzach Efraima: Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana, Boga naszego! To bowiem mówi Pan: Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela!
Wszystkie trudne doświadczenia nie muszą prowadzić do smutnego końca. Przeciwnie, mogą stać się momentem oczyszczenia przed wejściem na miejsce, na które można wstąpić tylko po oczyszczeniu. Jeśli człowiek z pokorą przyjmie to, co dzieje się z woli Boga, to sam na własne oczy ujrzy, czym wola Boża jest '+' ks. Adam

wtorek, 4 sierpnia 2026

Cena wolności

(Jr 30,1-2.12-15.18-22) Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza: To mówi Pan, Bóg Izraela: Napisz w księdze wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie. To bowiem mówi Pan: Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie, gdyż dotknąłem ciebie, tak jak się rani wroga, surową karą. Przez wielką twą nieprawość pomnożyły się twoje grzechy. Dlaczego krzyczysz z powodu twej rany, że ból twój nie da się uśmierzyć? Przez wielką twoją nieprawość i liczne twoje grzechy to ci uczyniłem. To mówi Pan: Oto przywrócę do poprzedniego stanu namioty Jakuba i okażę miłosierdzie nad jego siedzibami. Miasto zostanie wzniesione na swych ruinach, a pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich, i nie zmaleje ich liczba, przysporzę im chwały, by nimi nikt nie pogardzał. Jego synowie będą tak jak dawniej i jego zgromadzenie powstanie wobec Mnie; ukarzę natomiast wszystkich jego ciemięzców. A jego władca będzie spośród niego, panujący jego będzie od niego pochodził. Zapewnię mu dostęp do Siebie, tak że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie? - wyrocznia Pana. Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem.
Czasem Pan dopuszcza różne nieszczęścia jako konsekwencje naszych złych wyborów. Nie po to, by powiedzieć: A nie mówiłem? Ale po to, byśmy mogli się przekonać, że tylko Pan nas nie zawiedzie i że tylko On jest naszym szczęściem. Nie cieszy się Pan z naszych problemów, ale cieszy się, gdy zaczynamy Go słuchać '+' ks. Adam

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Prorok

(Jr 28,1-17) W czwartym roku Sedecjasza, króla judzkiego, w piątym miesiącu rzekł do mnie Chananiasz, syn Azzura, prorok z Gibeon, w domu Pańskim wobec kapłanów i całego ludu: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Złamię jarzmo króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to miejsce - wyrocznia Pana - skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego. Prorok zaś Jeremiasz przemówił do proroka Chananiasza wobec kapłanów i całego ludu stojącego w domu Pańskim. Prorok Jeremiasz powiedział: Niech się stanie! Niech tak Pan uczyni! Niech Pan wypełni twoje słowa, które prorokowałeś, sprowadzając naczynia z domu Pańskiego i wszystkich uprowadzonych w niewolę z Babilonu na to miejsce. Posłuchaj jednak tego słowa, które powiem do twoich uszu i do całego ludu. Prorocy, którzy byli przede mną i przed tobą od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i zarazie. Prorok, który przepowiada pomyślność, będzie uznany za proroka prawdziwie posłanego przez Pana, gdy się spełni przepowiednia prorocka. Wtedy prorok Chananiasz wziął jarzmo z szyi Jeremiasza proroka i połamał je. I powiedział Chananiasz wobec całego ludu: To mówi Pan: Tak samo skruszę jarzmo Nabuchodonozora, króla babilońskiego, znad szyi wszystkich narodów w ciągu dwóch lat. Jeremiasz zaś odszedł swoją drogą. Po połamaniu jarzma, [wziętego] z szyi proroka Jeremiasza przez proroka Chananiasza, skierował Pan do Jeremiasza następujące słowo: Idź i powiedz Chananiaszowi: To mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, lecz przygotowałeś zamiast niego jarzmo żelazne. To bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wkładam jarzmo żelazne na szyję wszystkich tych narodów, aby służyły Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu, i były mu poddane; także zwierzęta polne mu poddaję. I rzekł prorok Jeremiasz do proroka Chananiasza: Słuchaj, Chananiaszu! Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś żywić temu narodowi zwodniczą nadzieję. Dlatego to mówi Pan: Oto usunę ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu. I zmarł Chananiasz prorok w tym roku, w siódmym miesiącu.
Prorok nie przepowiada przyszłości, prorok ma głosić słowa Pana. A wszystko, co Bóg chciał powiedzieć do człowieka, powiedział w Jezusie Chrystusie. Stąd wiemy, że każde proroctwo, jeśli jest prawdziwe, zawsze prowadzi o Chrystusa. Jako chrześcijanie także jesteśmy ludem prorockim. I to jest tez nasze zadanie, by prorokować, by prowadzić innych do Chrystusa. Czy tak jest? '+' ks. Adam

niedziela, 2 sierpnia 2026

Bieg po chleb

(Iz 55, 1-3) Tak mówi Pan: "Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida".
Modlimy się o chleb powszedni, ale często gonimy za czymś innym, albo też chlebem powszednim czynimy coś, co chlebem nie jest. Dlaczego? Bo zazwyczaj po prostu gonimy, nie zatrzymując się ani na chwilę, by pomyśleć, by rozważyć, by podjąć decyzję. Lecimy i tyle! Może dzisiaj to zmienimy? '+' ks. Adam

sobota, 1 sierpnia 2026

Dla miłości

(Jr 26,11-16.24) Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy. Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa. Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego. Achikam jednak, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.
Nawet w obliczy śmierci Jeremiasz pozostaje wierny swojemu posłannictwu. Bo powołał go Pan, a nie idea, czy marzenia. Jeśli kocha się naprawdę, to pozostaje się wiernym miłości. Także, gdy jest ciężko, także za cenę życia '+' ks. Adam

piątek, 31 lipca 2026

Może

(Jr 26, 1-9) Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, Pan skierował następujące słowo do Jeremiasza: Tak mówi Pan: "Stań na dziedzińcu domu Pańskiego i mów do mieszkańców wszystkich miast judzkich, którzy przychodzą do domu Pańskiego oddać pokłon, wszystkie słowa, jakie poleciłem ci im oznajmić; nie ujmuj ani słowa! Może posłuchają i zawróci każdy ze swej złej drogi, wtenczas Ja powstrzymam nieszczęście, jakie zamyślam przeciw nim za ich przewrotne postępki. Powiesz im: Tak mówi Pan: Jeżeli nie będziecie Mi posłuszni i nie będziecie postępować według Prawa, które dla was ustanowiłem, i jeśli nie będziecie słuchać słów moich sług, proroków, których nieustannie do was posyłam, mimo że jesteście nieposłuszni, zrobię z tym domem podobnie jak z Szilo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi». Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pańskim. Gdy zaś Jeremiasz skończył mówić wszystko to, co mu Pan nakazał głosić całemu ludowi, prorocy i cały lud pochwycili go, mówiąc: «Musisz umrzeć! Dlaczego prorokowałeś w imię Pana, że się z tym domem stanie to, co z Szilo, a to miasto ulegnie zniszczeniu i pozostanie niezamieszkałe?" Cały lud zgromadził się dokoła Jeremiasza w domu Pańskim.
Może posłuchają – Pan naprawdę nam zaufał i w pewien sposób ryzykuje, dając swą łaskę, bo MOŻE człowiek ją przyjmie. Cena miłości. Bóg kocha nas tak mocno, że zgadza się na każdy wybór człowieka, nawet na taki, który niszczy. Ale tylko wtedy, gdy będzie szanowana wolność, możliwa tez będzie miłość '+' ks. Adam

czwartek, 30 lipca 2026

Nowe naczynie

(Jr 18,1-6) Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa. Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi. Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? - wyrocznia Pana. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku.
Uformowanie nowego naczynia nie jest tworzeniem kopii poprzedniego. Owszem ta sama glina, ten sam garncarz, ale naczynie nowe. Nie da się pogodzić grzechu z łaską. Aby być napełnionym łaską, trzeba zniszczyć grzech. I tym jest nawrócenie – zniszczenie zniekształconego naczynia i stworzenie nowego. Trzeba coś oddać, by coś zyskać '+' ks. Adam

środa, 29 lipca 2026

Kto wierzy

(1 J 4, 7-16) Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy miłować się wzajemnie. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
Wiele odpowiedzi nasuwa się nam w związku z pytaniem o to, co znaczy trwać w Bogu. A Jan podpowiada, kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym. I tyle. Bo zanim zaczniemy coś robić, trzeba wyznać wiarę, zdecydować, że według tejże właśnie wiary chcemy żyć '+' ks. Adam

wtorek, 28 lipca 2026

Wybór

(Jr 14,17-22) Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole - oto pobici mieczem! - Jeśli pójdę do miasta - oto męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju nic nie rozumiejąc. Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską bez możliwości uleczenia nas? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia - a tu przerażenie! Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj swego przymierza z nami! Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy raczej nie Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko.
Doświadczenie bólu, odrzucenia, klęski można przekuć w bunt przeciw Bogu, a można zamienić w modlitwę błagalną. Każda sytuacja może być dla nas wyborem dobra lub zła. I na tym polega nasza wolność, by wybierać dobro także tam, gdzie nie jest ono łatwe do zauważenia '+' ks. Adam

niedziela, 26 lipca 2026

Nie tylko o sobie

(1 Krl 3,5.7-12) W Gibeonie ukazał się Pan Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: Proś o to, co mam ci dać. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia! Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać, z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny? Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie.
Nawet prosząc dla siebie, nie myśleć o sobie – niezwykłe. Na tym też polega nasz rozwój. Nie zmieniamy się, by zadziwić innych, ale by im pomóc, by ich pociągnąć do dobra, by ich zachęcić do zmiany. Możemy dbać o siebie, nawet powinniśmy, ale nie patrząc tylko na siebie '+' ks. Adam

sobota, 25 lipca 2026

Niezwykła glina

(2 Kor 4, 7-15) Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano: „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”, my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
Choć naczynie gliniane, to jednak Bóg uznał, że umieści w nim swój skarb, a w ten sposób objawi też swoją moc. Bo choć glina pozostanie gliną, to jednocześnie nabierze siły i wytrzymałości, jakiej pozazdrościć mógłby jej kamień czy metal. Bóg daje nam nową jakość, choć nie zmienia naszej natury. Jesteśmy i będziemy ludźmi. Dziś słabymi i kruchymi, a jutro? Dużo do nas zależy '+' ks. Adam

piątek, 24 lipca 2026

Wróćcie

(Jr 3,14-17) Pan mówi: "Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was, po jednym z każdego miasta, po dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon. I dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie. A gdy się rozmnożycie i wydacie liczne potomstwo na ziemi w owych dniach – mówi Pan – nikt nie będzie już mówił: Arka Przymierza Pańskiego! Nikt już nie będzie o niej myślał ani jej wspominał, ani odczuwał jej braku, ani też nie uczyni nowej. W tym to czasie Jerozolima będzie się nazywała Tronem Pana. Zgromadzą się w niej wszystkie narody w imię Pana i nie będą już postępowały według zatwardziałości swych przewrotnych serc."
Prorocka zapowiedź dotyczy przyszłości wiecznej, ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, a nawet jest to mile widziane, by tę przyszłość zacząć już dzisiaj. Pan chce tylko jednego – by z Nim być, by do Niego wracać, by się u Niego chronić. Wszystko inne będzie nam dane, bo Pan czuwa nad nami. Jedyną przeszkodą może być nasza zatwardziałość '+' ks. Adam

czwartek, 23 lipca 2026

W sercu

(Ga 2, 19-20) Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.
Gdybyśmy tylko chcieli i umieli przyjąć taką łaskę, by prowadzić życie w świecie, ale żyć w Bogu. Ciężko nam się oderwać od ziemskich spraw, wydarzeń, zaszczytów. A wystarczy co jakiś czas wrócić do Boga, który jest obecny w naszym sercu. Nie szukać go na zewnątrz, ale w sobie '+' ks. Adam

środa, 22 lipca 2026

Na nowo

(2 Kor 5, 14-17) Bracia: Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.
Nowości wciąż mamy się uczyć. I nie w tym sensie, że wciąż mamy oczekiwać zmian czy je kreować. Nowość Jezusa to wciąż świeże spojrzenie nawet na te same sprawy. To przeżywać każdy dzień, jakby był pierwszym i ostatnim zarazem '+' ks. Adam

wtorek, 21 lipca 2026

Pasterz

(Mi 7,14-15.18-20) Paś lud Twój laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie - pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
Doświadczenie nadzwyczajnej interwencji Boga jest ściśle związane z uznaniem Go za Pasterza. Bez tego Bóg stałby się dla nas raczej magikiem niż Bogiem. Pan nie chce nas zadziwiać, chce nas kochać. I jeśli Jego Miłość czasem nas zadziwia, to takie zadziwienie przyjmujemy '+' ks. Adam

poniedziałek, 20 lipca 2026

Ludu mój!

(Mi 6,1-4.6-8) Słuchajcie, tego, co Pan powiedział: Stań, prowadź spór wobec gór, niech słuchają pagórki twego głosu! Słuchajcie, góry sporu Pańskiego, nakłońcie uszu, posady ziemi! Oto Pan ma spór ze swym ludem i oskarżać będzie Izraela. Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam. Ludu mój, wspomnij, proszę, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora? Co było od Szittim do Gilgal - żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie. Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy? Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?
Słowa zapisane przez Micheasza śpiewamy w Kościele w Wielki Piątek. Bo jeśli nie wzruszy nas ból Bożego Serca, to co nas wzruszy? Skoro w krzyżu miłości nauka, to trzeba jak najszybciej iść do szkoły krzyża. Wielu świętych nam podpowiada – chcesz wzrastać w świętości? Patrz na Krzyż '+' ks. Adam

niedziela, 19 lipca 2026

Potężny i bliski

(Mdr 12,13.16-19) Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie, Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz. Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.
Tylko w Bogu potęga, wszechmoc i władza łączą się z łagodnością, czułością tak wspaniale, że człowiek nie musi się bać Boga, ani przed Nim uciekać. Jezus nauczył nas mówić do Boga „Ojcze”, ale wciąż to ten sam Stwórca, Pan wszelkiego stworzenia, Początek i Koniec. Nie dlatego możemy wierzyć, że sami zdecydujemy, ale dlatego, że Bóg stał się bliski '+' ks. Adam

sobota, 18 lipca 2026

Z porządkiem

(Mi 2,1-5) Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem. Przeto tak mówi Pan: Oto Ja zamierzam [zesłać] na to plemię niedolę, od której nie uchylicie waszych karków i nie będziecie dumnie chodzić, bo będzie to czas nieszczęścia. W owym dniu wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: Jesteśmy ograbieni do szczętu! Dział mego ludu przemierzony sznurem, i nie ma, kto by go przywrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy. Przeto nie będziesz mieć nikogo, kto by rzucał sznurem na dział w zgromadzeniu Pańskim.
Zło, zanim wyda swój trujący owoc, lęgnie się w sercu człowieka jako impuls, myśl, błysk. I jeśli człowiek to podejmie, zaczyna się złowieszcza spirala. Dodatkowo warunkami sprzyjającymi złu jest lenistwo i bezczynność. Jeśli nie zajmiemy rąk, oczu, myśli, serca to pustka na pewno będzie zapełniona i to najczęściej przez zło. Dlatego tak ważny jest porządek i rytm życia, by zwyciężyć '+' ks. Adam

piątek, 17 lipca 2026

Z Bogiem

(Iz 38,1-6.21-22.7-8) W owych dniach król Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Prorok Izajasz, syn Amosa, przyszedł do niego i rzekł mu: Tak mówi Pan: Rozporządź domem twoim, bo umrzesz i nie będziesz żył. Wtedy Ezechiasz odwrócił się do ściany i modlił się do Pana. A mówił tak: Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem to, co miłe oczom Twoim. I płakał Ezechiasz bardzo rzewnie. Wówczas Pan skierował do Izajasza słowo tej treści: Idź, by oznajmić Ezechiaszowi: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. Za trzy dni pójdziesz do świątyni Pańskiej. Oto dodam do twego życia piętnaście lat. Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla asyryjskiego i roztoczę opiekę nad tym miastem. Powiedział też Izajasz: Weźcie placek figowy i przyłóżcie do wrzodu, a zdrów będzie! Ezechiasz zaś rzekł: Jaki znak upewni mię, że wejdę do świątyni Pańskiej? Izajasz odrzekł: Niech ci będzie ten znak od Pana, że spełni On tę rzecz, którą przyrzekł: Oto ja cofnę cień wskazówki zegarowej o dziesięć stopni, po których słońce już zeszło na słonecznym zegarze Achaza. I cofnęło się słońce o dziesięć stopni, po których już zeszło.
Człowiek nie chce śmierci, bo nosi w sobie cząstkę nieśmiertelności. Ale nawet w obliczu śmierci nie jesteśmy bezradni. Ezechiasz wskazuje nam drogę – zwrócić się do Pana. Każdy z nas umrze, ale śmierć oddana Panu, przestaje być dramatem. Staje się bramą życia'+' ks. Adam

czwartek, 16 lipca 2026

Dobremu dobro

(Iz 26,7-9.12.16-19) Ścieżka sprawiedliwego jest prosta, Ty równasz prawą drogę sprawiedliwego. Także na ścieżce Twoich sądów, o Panie, my również oczekujemy Ciebie; imię Twoje i pamięć o Tobie to upragnienie duszy. Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój - poszukuje Cię w mym wnętrzu; bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości. Panie, użyczysz nam pokoju, bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał! Panie, w ucisku szukaliśmy Ciebie, słaliśmy modły półgłosem, kiedyś Ty chłostał. Jak brzemienna, bliska chwili rodzenia wije się, krzyczy w bólach porodu, takimi myśmy się stali przed Tobą, o Panie! Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych.
Najwięcej przykazania przeszkadzają temu, kto nie chce się zmieniać i woli rządzić się samowolą niż rozumem. Kto idzie za Panem, szybko doświadcza, że przykazania są pomocą, nie przeszkodą. Komu podoba się dobra, a nie zło, nie będzie chciał żyć po swojemu, ale po Bożemu'+' ks. Adam

środa, 15 lipca 2026

Jedyny Pan

(Iz 10,5-7.13-16) To mówi Pan: Ach, ten Asyryjczyk, rózga mego gniewu i bicz w mocy mej zapalczywości! Posyłam go przeciw narodowi bezbożnemu, przykazuję mu, aby lud, na który się zawziąłem, ograbił i złupił doszczętnie, by rzucił go na zdeptanie, jak błoto na ulicach. Lecz on nie tak będzie mniemał i serce jego nie tak będzie rozumiało: bo w jego umyśle plan zniszczenia i wycięcia w pień narodów bez liku. Powiedział bowiem: Działałem siłą mej ręki i własnym sprytem, bom jest rozumny. Przesunąłem granice narodów i rozgrabiłem ich skarby, a mieszkańców powaliłem, jak mocarz. Ręka moja odkryła jakby gniazdo bogactwa narodów. A jak zbierają porzucone jajka, tak ja zagarnąłem całą ziemię; i nie było, kto by zatrzepotał skrzydłem, nikt nie otworzył dzioba, nikt nie pisnął. Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi, i jak gdyby pręt chciał podnosić tego, który nie jest z drewna. Przeto Pan, Bóg Zastępów, ześle wycieńczenie na jego tuszę. Pod jego świetnym wyglądem rozpali się gorączka, jakby zapłonął ogień.
Wielu mieniło się władcami tego świata. Gdzież oni teraz są? Każdy przeminął i więcej już nie powróci. Trwa tylko Pan Bóg, który prowadzi ten świat ku Sobie. Nie władców mamy się bać, ale służyć tylko Bogu. Bo choć dzisiaj niektóre wydarzenia mogą być dla nas niezrozumiałe, to nadchodzi dzień, w którym moc Boga objawi się ostatecznie '+' ks. Adam

poniedziałek, 13 lipca 2026

Jeśli nie uwierzysz

(Iz 7,1-9) Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Ozjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Aramu, z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią toczyć wojnę, ale nie mógł jej zdobyć. I przyniesiono tę wiadomość do domu Dawida: Aram stanął obozem w Efraimie! Wówczas zadrżało serce króla i serce ludu jego, jak drżą od wichru drzewa w lesie. Pan zaś rzekł do Izajasza: Wyjdźże naprzeciw Achaza, ty i twój synek, Szear-Jaszub, na koniec kanału Wyższej Sadzawki, na drogę Pola Folusznika, i powiesz do niego: Uważaj, bądź spokojny, nie bój się!... Niech twoje serce nie słabnie z powodu tych dwóch oto niedopałków dymiących głowni, z powodu zaciekłości Resina, Aramejczyków i syna Remaliasza: dlatego że Aramejczycy, Efraim i syn Remaliasza postanowili twą zgubę, mówiąc: Wtargnijmy do Judei, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie, a królem nad nią ustanowimy syna Tabeela! Tak mówi Pan Bóg: Nic z tego - nie stanie się tak! Bo stolicą Aramu jest Damaszek, a głową Damaszku Resin; i stolicą Efraima jest Samaria, a głową Samarii syn Remaliasza; ale jeszcze sześćdziesiąt pięć lat, a Efraim zdruzgotany przestanie być narodem. Jeżeli nie uwierzycie, nie ostoicie się.
Na naszej drodze do Boga obowiązuje kolejność: najpierw wiara, potem owoce. Nie odwrotnie. Mówi Pan: jeśli nie uwierzycie, nie ostoicie się. Musisz najpierw zaryzykować, zaufać, a wnet się przekonasz, że Pan czuwa, że Pan chroni. Ale najpierw musisz zaufać '+' ks. Adam

Prawdziwa ofiara

(Iz 1,10-17) Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory! "Co Mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan. Syt jestem całopalenia kozłów i łoju tłustych cielców. Krew wołów i baranów, i kozłów Mi obrzydła. Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną, kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali me dziedzińce? Zaprzestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań. Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem, sprzykrzyło Mi się je znosić! Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choć nawet mnożylibyście modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!"
Każda ofiara, jaką człowiek może złożyć Bogu musi nieść w sobie prawdę, że Pan Bóg niczego nie potrzebuje, a człowiek niczego Bogu nie doda. A jednak Pan cieszy się z naszych ofiar, o ile nie stają się one pomnikiem ku naszej czci, ale wyrazem wdzięczności i ufności wobec Stwórcy. I żeby tak było trzeba najpierw zachować czyste serce, wierne Prawu, ufne, wytrwałe i pokorne, gdyż tylko takie potrafi uformować to, co mamy na miłą Panu ofiarę '+' ks. Adam

niedziela, 12 lipca 2026

Owocnie

(Iz 55,10-11) Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.
Słowo Boga jest życiodajne i nie ma możliwości, by nie przyniosło owocu, by przez Nie i w Nim nie wypełniła się wola Boża. Jednak niekoniecznie już w tym dziele my mamy swoją część. To już zależy od nas. Jesteśmy zaproszeni, ale nie zmuszeni. I zdarza się, że tę dobrowolność odbieramy nieco jako małoważność, odwlekając w czasie, albo odsuwając w kolejce spraw do załatwienia. Słowo jest nam dane, ale i zadane '+' ks. Adam

sobota, 11 lipca 2026

Pragnienie

(Prz 2,1-9) Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność i każdą dobrą ścieżkę.
Pragnienie i wytrwałość – oto klucz do zażyłej więzi z Panem. Nie są one potrzebne Panu i nie są one warunkiem zwycięstwa. One są dane nam, byśmy uczyli się patrzeć w prawdzie i byśmy uczyli się języka Boga. Ten, kto mocno pragnie, coraz więcej otrzymuje, by jego serce stopniowo przygotowywało się na przyjęcie niepojętej miłości Boga '+' ks. Adam

piątek, 10 lipca 2026

Wróć!

(Oz 14,2-10) To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić - nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy.
Nie – sam zawiniłeś, to sam sobie radź, ale – wróć do twego Boga. Miłość Boga naprawdę przekracza nasze wyobrażenia, a często nawet i oczekiwania. Nawet gdy człowiek sam niszczy sobie życie, gdy odwraca się od Boga, to Bóg nadal stoi przy człowieku. Kto jest tak mądry, by to zrozumiał? Ten, kto nie wierzy w siebie, ale w Boga. Kto nie ufa sobie, ale Bogu '+' ks. Adam

czwartek, 9 lipca 2026

Więzy miłości

(Oz 11,1.3-4.8c-9) Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu i Efraima już więcej nie zniszczę, albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja - Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.
Bóg, który uczy człowiek stawiać pierwsze kroki, nie uczy tego po to, by za chwilę zabronić mu chodzić. Plan Boga jest spójny, harmonijny i owocny. A jest to plan miłości. Tyle że jeśli ktoś chce widzieć tylko siebie, to ciężko mu będzie tę miłość zobaczyć. Więzy miłości dla kogoś takiego stają się więzami krępującymi, więzami ograniczeń. By doświadczyć miłości, trzeba kochać ' +' ks. Adam

środa, 8 lipca 2026

Stale przy Panu

(Oz 10,1-3.7-8.12) Izrael był jak dorodny krzew winny, przynoszący wiele owoców: lecz gdy owoc jego się mnożył, wzrastała liczba ołtarzy; im lepiej działo się w kraju, tym wspanialsze budowano stele. Ich serce jest obłudne, muszą pokutować! On ich ołtarze rozwali i stele powywraca. Powiedzą wtedy: My nie mamy króla, bośmy się Pana nie bali - zresztą, cóż nam król pomoże? Upadnie Samaria, a król jej jest niby piana na powierzchni wody. Zniszczone będą wyżyny Bet-Awen - grzech Izraela. Ciernie i osty wyrosną na ich ołtarzach. Wtedy powiedzą górom: Przykryjcie nas! a wzgórzom: Padnijcie na nas! Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość; karczujcie nowe ziemie! Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć.
Taka już ta nasza natura skażona grzechem, ze kiedy jest nam dobrze, to szybko zapominamy o Panu. Pamiętamy jedynie: jak trwoga, do Boga. Ale kiedy dobrobyt, to do siebie. Przyjmujemy tę prawdę jako przestrogę, by uczyć się stale chodzić w obecności Pana, a nie tylko wtedy, gdy zaboli. Mamy być przy Panu, by wpatrywać się w Niego, by pokochać, a wtedy wszystko wokół przestaje mieć większe znaczenie '+' ks. Adam

wtorek, 7 lipca 2026

Z miłością

(Oz 8,4-7.11-13) To mówi Pan: Synowie Izraela ustanawiali sobie królów, lecz wbrew mojej woli. Książąt mianowali - też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota - na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. Wiele ołtarzy Efraim zbudował, ale mu służą jedynie do grzechu. Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego. Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!
Wciąż uczymy się tego, że nie ma Pan upodobania w nawet najpiękniejszych czynach, jeśli nie wypływają one z miłości i posłuszeństwa. Naszym życiem mamy się nie pokazać, ale mamy okazać, że radością dla nas jest bycie dzieckiem Bożym. Nie potrzeba wielkich czynów. Potrzeba wielkiej miłości '+' ks. Adam

poniedziałek, 6 lipca 2026

Na pustyni

(Oz 2,16.17b-18.21-22) To mówi Pan: Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
Kiedy chłopak zabiega o względy dziewczyny, to próbują ją czymś zaskoczyć, zaprosić w jakieś szczególne miejsce, zapewnić odpowiednie rozrywki. Bóg, wierny Oblubieniec, zaprasza swoją niewierną oblubienicę, lud wybrany, na pustynię. Zadziwiające. Ale właśnie, żeby miłość wzrastała, nie potrzeba więcej szumu, rozrywek, bodźców. Potrzebna jest cisza. Potrzebne jest zasłuchanie. Aby usłyszeć, aby zaufać, aby pozostać wiernym '+' ks. Adam

niedziela, 5 lipca 2026

Pokorny Bóg

(Za 9, 9-10) Tak mówi Pan: «Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi».
Niesamowite  jest to proroctwo Zachariasza, które objawia najpiękniejszą tajemnicę Bożą. Bóg staje się jednym z nas, do końca nas umiłował, stał się podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. I choć ukryty przed światem, to ostatnie słowo należy do Niego. Nie ma nic z władców tego świata, a Jego bronią jest Krzyż '+' ks. Adam

sobota, 4 lipca 2026

Ów dzień

(Am 9, 11-15) Tak mówi Pan: "W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia – mówi Pan, który to uczyni. Oto nadejdą dni – mówi Pan – gdy będzie postępował żniwiarz zaraz za oraczem, a depczący winogrona za siejącym ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą w niego opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski – odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jedli z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem – mówi Pan, twój Bóg".
Ów dzień – czasem nie można się go doczekać, a czasem znów żyjemy jakby nigdy nie miał nadejść. Bierzmy przykład z Maryi, która rozważała wszystko w swoim sercu, nie dopuszczając, by Boże prawdy upadły na ziemię. Bóg wypełni swoją wolę. Obyśmy my także chcieli ją wypełnić '+' ks. Adam

piątek, 3 lipca 2026

Nowe imię

(Ef 2,19-22) Bracia: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.
Nie jesteśmy bezimienną masą. Każdy z nas dostał od Boga imię, które nadaje specyficzny, wyjątkowy sens naszemu życiu. A kiedy świadomie to imię przyjmujemy i zaczynamy nim żyć w pełni to i w pełni rozwija się nasze życie, w komunii z innymi '+' ks. Adam

Free Contact Form