(2 P 3, 12-15a. 17-18) Najmilsi: Oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście
dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w
ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej
ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego,
starajcie się, aby On was znalazł bez plamy i skazy – w pokoju, a cierpliwość
Pana naszego uważajcie za zbawienną. Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym
wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie
szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie
zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała
zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen.
Nasze oczekiwanie na koniec świata nie jest, nie powinno
być, wyglądaniem dnia światowej Apokalipsy, w którym wszyscy nasi wrogowie
wreszcie dostaną za swoje. Dla nas Apokalipsa to ostateczne przyjście Pana. Na
ten dzień to my sami mamy być najpierw przygotowani. Owszem, będzie to dzień
sądu, dzień sprawiedliwości, ale nie tylko dla innych, daleko bardziej dla nas.
Nie ma chwili do stracenia '+' ks. Adam




.jpg)