czwartek, 16 kwietnia 2026

Do prawdy

(Dz 5,27-33) Gdy słudzy przyprowadziwszy apostołów, stawili ich przed Sanhedrynem, arcykapłan zapytał: Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka? Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni. Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić.
Obrona Piotra nie jest potwierdzaniem swojej racji. On głosi podstawowe prawdy naszej wiary. Od tego może zacząć się dla kogoś droga wiary. Jeśli ktoś przyjmie prawdę, ma szansę się nawrócić. Ale musi najpierw mieć szansę usłyszenia prawdy. Właśnie do tego posyła nas Pan – mamy głosić prawdę, mamy stawać się jej świadkami. Świat nie czeka na dobre rady, bo ich mnóstwo. Światu potrzeba prawdy, nawet jeśli uważa, że bez niej może się obyć '+' ks. Adam

środa, 15 kwietnia 2026

Bóg działa

(Dz 5,17-26) Arcykapłan i wszyscy jego zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zazdrości zatrzymali Apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia! Usłyszawszy to weszli o świcie do świątyni i nauczali. Tymczasem arcykapłan i jego stronnicy zwołali Sanhedryn i całą starszyznę synów Izraela. Posłali do więzienia, aby ich przyprowadzono. Lecz kiedy słudzy przyszli, nie znaleźli ich w więzieniu. Powrócili więc i oznajmili: Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo. Kiedy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, nie mogli pojąć, co się z nimi stało. Wtem nadszedł ktoś i oznajmił im: Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud. Wtedy dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich, ale bez użycia siły, bo obawiali się ludu, by ich samych nie ukamienował.
Ci, którzy zamkną swe serca, nie pojmą tego, co się stało. Boże działanie przekracza nasze ludzkie myślenie. I po ludzku na wiele kwestii nie znajdziemy wyjaśnienia. Wiara zaprasza do ufności, że w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu Pan Bóg dokona swego dzieła, wypełni swoją wolę '+' ks. Adam

wtorek, 14 kwietnia 2026

Jak brat

(Dz 4,32-37) Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. Tak Józef, nazwany przez apostołów Barnabas, to znaczy „Syn Pocieszenia”, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp apostołów.
Nie jest pewnie możliwy już powrót do pierwotnego rozumienia i przeżywania wspólnoty, jednak zachowanie jedności i braterstwa jest możliwe, a nawet pożądane. Zmieniły się czasy, zmienił się Kościół, ale nie zmienił się Duch, który jest duszą Kościoła. Nawet jeśli nie jest możliwy powrót do braterstwa w skali makro, zacznijmy od naszych wspólnot, zacznijmy od siebie. Popatrzeć na drugiego człowieka jak na brata, traktować go jak brata. To jest możliwe '+' ks. Adam

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Na nowo

(Dz 4, 23-31) Piotr i Jan, uwolnieni, przybyli do swoich i opowiedzieli, co do nich mówili arcykapłani i starsi. A ci, wysłuchawszy tego, wznieśli jednomyślnie głos do Boga i mówili: "Wszechwładny Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Ty przez Ducha Świętego powiedziałeś ustami sługi Twego, Dawida: „Dlaczego burzą się narody i ludy knują daremne spiski? Powstali królowie ziemi i książęta zeszli się razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi”. Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły. A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa". Po tej ich modlitwie zadrżało miejsce, na którym byli zebrani; a wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili odważnie słowo Boże.
Uczą się Apostołowie, że Zmartwychwstanie zmienia wszystko. Wobec mocy Jezusa ugiąć się musi każde kolona, nawet starszyzny żydowskiej. Ta prawda przenika do głębi serc tak mocno, że Apostołowie doświadczenie więzienia i cierpienia przyjmują jako okazję do głoszenia chwały Bożej. To zaś z kolei sprowadza na nich moc Ducha. Po ludzku przezywają trudy, po Bożemu – rozpoczynają nowe życie '+' ks. Adam

niedziela, 12 kwietnia 2026

We wspólnocie

(Dz 2, 42-47) Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.
Wspólne życie jest możliwe także dzisiaj. I nie chodzi tu jedynie o styl zakonny, ale o jednomyślność, o tworzenie braterskich więzi, o zobaczenie w bracie brata. Trwanie we wspólnocie było jednym z pierwszych znaków rozpoznawczych uczniów Chrystusa, było gwarancją ich siły, ich ewangelicznej płodności. Dzisiaj, kiedy bardziej każdy sam sobie, bardziej też czujemy swoją słabość. Pewnie że nie zmienimy wszystkiego od razu. Jednak ten dzień został nam dany, by zmienić choć jedną sprawę w tym kierunku '+' ks. Adam

Free Contact Form