niedziela, 20 września 2026

Poszukiwanie

(Iz 55, 6-9) Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.
Przekracza nas Bóg, nas i nasze myślenie. Nie jesteśmy w stanie przeniknąć Bożych dróg. A jednak On sam pozwala nam się znaleźć i bardzo chce, byśmy Go szukali. No właśnie, trzeba szukać. Nie jest to szukanie zagubionej rzeczy, ale szukanie drogi do domu, szukanie tego, z czego się pochodzi, szukanie źródła. Pan da wszystko, by tę drogę znaleźć, ale trzeba najpierw chcieć '+' ks. Adam

sobota, 19 września 2026

Z ziarna

(1 Kor 15, 35-37. 42-49) Bracia: Powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym. Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; sieje się słabe – powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, jest też ciało duchowe. Tak też jest napisane: "Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą", a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.
Zadziwia nas świat przyrody i wciąż skrywa mnóstwo tajemnic. A cóż dopiero świat duchowy? Owszem, nieco wiemy, ale cóż to jest wobec całej prawdy?! I właśnie wiara pomaga nam przyjąć prawdę w zaufaniu do Boga, a nie w empirycznym doświadczeniu. Jesteśmy ziarnem, ale na zawsze nim nie będziemy '+' ks. Adam

piątek, 18 września 2026

Czas właściwy

(Mdr 4, 7-15) Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek. Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane. Ponieważ spodobał się Bogu, został umiłowany, a żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony. Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy, bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł. Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pośpiesznie uszła spośród nieprawości. A ludzie patrzyli i nie pojmowali ani sobie tego nie wzięli do serca, że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi, i o świętych Jego staranie.
Czas w Biblii ma różne znaczenia. Jest czas liczony dniami i latami. I właściwie, choć dla nas liczy się on bardzo, to przed Bogiem nie jest aż tak istotny. Inaczej niż czas rozumiany jako godzina łaski. Ten czas nie płynie wraz z kalendarzem, ale jest darem Bożej miłości. Nie jest więc tak istotne w naszym życiu „kiedy?”, ile raczej „czy czuwasz?”, by nie przegapić właściwego czasu '+' ks. Adam

czwartek, 17 września 2026

Następny

(1 Kor 15, 1-11) Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli. Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.
Choć ważny jest moment przyjęcia Ewangelii, to ważniejsze wydaje się trwanie w niej. Trzeba mieć taki moment, do którego człowiek może się odnieść jako do godziny dobrowolnego wyboru Jezusa i Jego drogi. Ale ów moment wyznacza początek trasy, a nie jej wypełnienie. Trzeba zrobić krok, a potem następny i następny '+' ks. Adam

środa, 16 września 2026

Nie tylko jak dziecko

(1 Kor 12, 31 – 13, 13) Bracia: Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.
Miłość rozumie, że dziecko mówi jak dziecko, zachowuje się jak dziecko, czuje jak dziecko. Ale dziecko nie zostaje dzieckiem na zawsze. Ma wzrastać w miłości, by kiedyś na tę miłość dojrzale odpowiedzieć. Bóg nie skąpi nam swej miłości. Ale przecież Miłość czeka na miłość '+' ks. Adam

Free Contact Form