czwartek, 19 marca 2026

Dobrzy

(Rz 4, 13. 16-18. 22) Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.
Droga wiary ma nas doprowadzić do prawdy, że dobry jest Bóg, a nie że my jesteśmy dobrzy. Całe piękno wiary kryje się właśnie w tym doświadczeniu, że Bóg pierwszy nas ukochał i ofiarował nam wszystko za darmo i że Jego łaska jest nam udzielana za darmo. I to właśnie dlatego możemy się zmieniać, możemy stawać się dobrzy, możemy naśladować Boga '+' ks. Adam

środa, 18 marca 2026

Jeszcze nie

(Iz 49,8-15) Tak mówi Pan: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: Wyjdźcie na wolność! marniejącym w ciemnościach: Ukażcie się! Oni będą się paśli przy wszystkich drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórzu będzie ich pastwisko. Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej. Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi. Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.
Dosyć dużą trudność mamy w przyswojeniu sobie dwóch wymiarów czasowych wiary, która rozpięta jest między „już”, a „jeszcze nie”. Bóg już wysłuchuje wołania naszego serca, a zarazem pełnia wysłuchania nastąpi w czasie łaski. I znowu: czas łaski już nadszedł, a zarazem wciąż na niego czekamy. Trudno to pojąć, trudno tym żyć, a jednak warto ćwiczyć się  przeżywaniu czasu, jakby go nie było '+' ks. Adam

wtorek, 17 marca 2026

Woda żywa

(Ez 47,1-9,12) Podczas widzenia otrzymanego od Pana zaprowadził mnie anioł z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była skierowana ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrznej, skierowanej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza. Potem poprowadził mnie ów mąż w kierunku wschodnim; miał on w ręku pręt mierniczy, odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę; woda sięgała aż do kostek. Następnie znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść przez wodę: sięgała aż do kolan; i znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść: sięgała aż do bioder; i znów odmierzył jeszcze tysiąc [łokci]: był tam już potok, przez który nie mogłem przejść, gdyż woda była za głęboka, była to woda do pływania, rzeka, przez którą nie można było przejść. Potem rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? I poprowadził mnie z powrotem wzdłuż rzeki. Gdy się odwróciłem, oto po obu stronach na brzegu rzeki znajdowało się wiele drzew. A On rzekł do mnie: Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostają przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione. A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo.
Prorocka wizja ma w ans obudzić nadzieję, wzmocnić ją, ukierunkować, byśmy nie szukali bezpieczeństwa tam, gdzie go nie ma. Tylko Bóg jest naszą gwarancją. Żyjąc w świecie, który goni, który wszystko przelicza, trudno zaryzykować i uznać, że, nie wiedząc jak, nie wiedząc kiedy, nie wiedząc gdzie, i tak wszystko ułoży się pomyślnie dla nas. Ale trzeba uwierzyć, żeby doświadczyć. Woda żywa nie jest darem świata, ona wypływa spod świątyni, a więc z Serca Boga. I tam jest nasz ratunek '+' ks. Adam

poniedziałek, 16 marca 2026

Nowe niebo, nowa ziemia

(Iz 65,17-21) Tak mówi Pan: "Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ani krzyku narzekania. Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce".
Kiedy słyszę proroctwo Izajasza: „oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię”, w mojej głowie powraca fragment „Pasji” Mela Gibsona, a dokładnie czwarta stacja drogi krzyżowej, spotkanie z Matką. Maryja, Niewiasta boleści, nie może uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, że Jej Syn tak okrutnie cierpi. A Jezus w otchłani bólu wypowiada właśnie te słowa: „oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię”. Nie jest to nowość, jaką wyobrażali sobie apostołowie, jakiej oczekiwali pobożni żydzi, na jaką czekami i my. Nowość Jezusa to nowość miłości wiernej po Krzyż, miłości ofiarniczej, miłości przebaczającej, miłości wciąż niszczonej i zabijanej'+' ks. Adam

niedziela, 15 marca 2026

Widzi Bóg

(1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13) Pan rzekł do Samuela: "Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla". Kiedy przybył, spostrzegł Eliaba i powiedział: "Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec". Pan jednak rzekł do Samuela: "Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce". I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: "Nie ich wybrał Pan". Samuel więc zapytał Jessego: "Czy to już wszyscy młodzieńcy?" Odrzekł: "Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce". Samuel powiedział do Jessego: "Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie". Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: "Wstań i namaść go, to ten". Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida.
Nie tak widzi Pan Bóg, jak widzi człowiek. Bardzo pocieszające słowa, a zarazem wymagające. Bo z jednej strony mamy pewność, że Bóg nie oceni nas jak drugi człowiek. Ocena Boża dokonuje się w prawdzie i miłości. Ale z drugiej strony jest to dla nas wezwanie, by w życiu wiary nie stosować wzroku świata. Bóg jest inny niż wszelkie nasze wyobrażenia, a nasze poznanie Boga tu na ziemi będzie co najwyżej mgliste '+' ks. Adam

Free Contact Form