poniedziałek, 6 lipca 2026

Na pustyni

(Oz 2,16.17b-18.21-22) To mówi Pan: Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
Kiedy chłopak zabiega o względy dziewczyny, to próbują ją czymś zaskoczyć, zaprosić w jakieś szczególne miejsce, zapewnić odpowiednie rozrywki. Bóg, wierny Oblubieniec, zaprasza swoją niewierną oblubienicę, lud wybrany, na pustynię. Zadziwiające. Ale właśnie, żeby miłość wzrastała, nie potrzeba więcej szumu, rozrywek, bodźców. Potrzebna jest cisza. Potrzebne jest zasłuchanie. Aby usłyszeć, aby zaufać, aby pozostać wiernym '+' ks. Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form