piątek, 31 lipca 2026

Może

(Jr 26, 1-9) Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, Pan skierował następujące słowo do Jeremiasza: Tak mówi Pan: "Stań na dziedzińcu domu Pańskiego i mów do mieszkańców wszystkich miast judzkich, którzy przychodzą do domu Pańskiego oddać pokłon, wszystkie słowa, jakie poleciłem ci im oznajmić; nie ujmuj ani słowa! Może posłuchają i zawróci każdy ze swej złej drogi, wtenczas Ja powstrzymam nieszczęście, jakie zamyślam przeciw nim za ich przewrotne postępki. Powiesz im: Tak mówi Pan: Jeżeli nie będziecie Mi posłuszni i nie będziecie postępować według Prawa, które dla was ustanowiłem, i jeśli nie będziecie słuchać słów moich sług, proroków, których nieustannie do was posyłam, mimo że jesteście nieposłuszni, zrobię z tym domem podobnie jak z Szilo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi». Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pańskim. Gdy zaś Jeremiasz skończył mówić wszystko to, co mu Pan nakazał głosić całemu ludowi, prorocy i cały lud pochwycili go, mówiąc: «Musisz umrzeć! Dlaczego prorokowałeś w imię Pana, że się z tym domem stanie to, co z Szilo, a to miasto ulegnie zniszczeniu i pozostanie niezamieszkałe?" Cały lud zgromadził się dokoła Jeremiasza w domu Pańskim.
Może posłuchają – Pan naprawdę nam zaufał i w pewien sposób ryzykuje, dając swą łaskę, bo MOŻE człowiek ją przyjmie. Cena miłości. Bóg kocha nas tak mocno, że zgadza się na każdy wybór człowieka, nawet na taki, który niszczy. Ale tylko wtedy, gdy będzie szanowana wolność, możliwa tez będzie miłość '+' ks. Adam

czwartek, 30 lipca 2026

Nowe naczynie

(Jr 18,1-6) Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa. Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi. Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? - wyrocznia Pana. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku.
Uformowanie nowego naczynia nie jest tworzeniem kopii poprzedniego. Owszem ta sama glina, ten sam garncarz, ale naczynie nowe. Nie da się pogodzić grzechu z łaską. Aby być napełnionym łaską, trzeba zniszczyć grzech. I tym jest nawrócenie – zniszczenie zniekształconego naczynia i stworzenie nowego. Trzeba coś oddać, by coś zyskać '+' ks. Adam

środa, 29 lipca 2026

Kto wierzy

(1 J 4, 7-16) Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy miłować się wzajemnie. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
Wiele odpowiedzi nasuwa się nam w związku z pytaniem o to, co znaczy trwać w Bogu. A Jan podpowiada, kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym. I tyle. Bo zanim zaczniemy coś robić, trzeba wyznać wiarę, zdecydować, że według tejże właśnie wiary chcemy żyć '+' ks. Adam

wtorek, 28 lipca 2026

Wybór

(Jr 14,17-22) Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole - oto pobici mieczem! - Jeśli pójdę do miasta - oto męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju nic nie rozumiejąc. Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską bez możliwości uleczenia nas? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia - a tu przerażenie! Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj swego przymierza z nami! Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy raczej nie Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko.
Doświadczenie bólu, odrzucenia, klęski można przekuć w bunt przeciw Bogu, a można zamienić w modlitwę błagalną. Każda sytuacja może być dla nas wyborem dobra lub zła. I na tym polega nasza wolność, by wybierać dobro także tam, gdzie nie jest ono łatwe do zauważenia '+' ks. Adam

niedziela, 26 lipca 2026

Nie tylko o sobie

(1 Krl 3,5.7-12) W Gibeonie ukazał się Pan Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: Proś o to, co mam ci dać. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia! Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać, z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny? Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie.
Nawet prosząc dla siebie, nie myśleć o sobie – niezwykłe. Na tym też polega nasz rozwój. Nie zmieniamy się, by zadziwić innych, ale by im pomóc, by ich pociągnąć do dobra, by ich zachęcić do zmiany. Możemy dbać o siebie, nawet powinniśmy, ale nie patrząc tylko na siebie '+' ks. Adam

sobota, 25 lipca 2026

Niezwykła glina

(2 Kor 4, 7-15) Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano: „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”, my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
Choć naczynie gliniane, to jednak Bóg uznał, że umieści w nim swój skarb, a w ten sposób objawi też swoją moc. Bo choć glina pozostanie gliną, to jednocześnie nabierze siły i wytrzymałości, jakiej pozazdrościć mógłby jej kamień czy metal. Bóg daje nam nową jakość, choć nie zmienia naszej natury. Jesteśmy i będziemy ludźmi. Dziś słabymi i kruchymi, a jutro? Dużo do nas zależy '+' ks. Adam

piątek, 24 lipca 2026

Wróćcie

(Jr 3,14-17) Pan mówi: "Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was, po jednym z każdego miasta, po dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon. I dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie. A gdy się rozmnożycie i wydacie liczne potomstwo na ziemi w owych dniach – mówi Pan – nikt nie będzie już mówił: Arka Przymierza Pańskiego! Nikt już nie będzie o niej myślał ani jej wspominał, ani odczuwał jej braku, ani też nie uczyni nowej. W tym to czasie Jerozolima będzie się nazywała Tronem Pana. Zgromadzą się w niej wszystkie narody w imię Pana i nie będą już postępowały według zatwardziałości swych przewrotnych serc."
Prorocka zapowiedź dotyczy przyszłości wiecznej, ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, a nawet jest to mile widziane, by tę przyszłość zacząć już dzisiaj. Pan chce tylko jednego – by z Nim być, by do Niego wracać, by się u Niego chronić. Wszystko inne będzie nam dane, bo Pan czuwa nad nami. Jedyną przeszkodą może być nasza zatwardziałość '+' ks. Adam

czwartek, 23 lipca 2026

W sercu

(Ga 2, 19-20) Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.
Gdybyśmy tylko chcieli i umieli przyjąć taką łaskę, by prowadzić życie w świecie, ale żyć w Bogu. Ciężko nam się oderwać od ziemskich spraw, wydarzeń, zaszczytów. A wystarczy co jakiś czas wrócić do Boga, który jest obecny w naszym sercu. Nie szukać go na zewnątrz, ale w sobie '+' ks. Adam

środa, 22 lipca 2026

Na nowo

(2 Kor 5, 14-17) Bracia: Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.
Nowości wciąż mamy się uczyć. I nie w tym sensie, że wciąż mamy oczekiwać zmian czy je kreować. Nowość Jezusa to wciąż świeże spojrzenie nawet na te same sprawy. To przeżywać każdy dzień, jakby był pierwszym i ostatnim zarazem '+' ks. Adam

wtorek, 21 lipca 2026

Pasterz

(Mi 7,14-15.18-20) Paś lud Twój laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie - pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
Doświadczenie nadzwyczajnej interwencji Boga jest ściśle związane z uznaniem Go za Pasterza. Bez tego Bóg stałby się dla nas raczej magikiem niż Bogiem. Pan nie chce nas zadziwiać, chce nas kochać. I jeśli Jego Miłość czasem nas zadziwia, to takie zadziwienie przyjmujemy '+' ks. Adam

poniedziałek, 20 lipca 2026

Ludu mój!

(Mi 6,1-4.6-8) Słuchajcie, tego, co Pan powiedział: Stań, prowadź spór wobec gór, niech słuchają pagórki twego głosu! Słuchajcie, góry sporu Pańskiego, nakłońcie uszu, posady ziemi! Oto Pan ma spór ze swym ludem i oskarżać będzie Izraela. Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam. Ludu mój, wspomnij, proszę, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora? Co było od Szittim do Gilgal - żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie. Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy? Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?
Słowa zapisane przez Micheasza śpiewamy w Kościele w Wielki Piątek. Bo jeśli nie wzruszy nas ból Bożego Serca, to co nas wzruszy? Skoro w krzyżu miłości nauka, to trzeba jak najszybciej iść do szkoły krzyża. Wielu świętych nam podpowiada – chcesz wzrastać w świętości? Patrz na Krzyż '+' ks. Adam

niedziela, 19 lipca 2026

Potężny i bliski

(Mdr 12,13.16-19) Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie, Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz. Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.
Tylko w Bogu potęga, wszechmoc i władza łączą się z łagodnością, czułością tak wspaniale, że człowiek nie musi się bać Boga, ani przed Nim uciekać. Jezus nauczył nas mówić do Boga „Ojcze”, ale wciąż to ten sam Stwórca, Pan wszelkiego stworzenia, Początek i Koniec. Nie dlatego możemy wierzyć, że sami zdecydujemy, ale dlatego, że Bóg stał się bliski '+' ks. Adam

sobota, 18 lipca 2026

Z porządkiem

(Mi 2,1-5) Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem. Przeto tak mówi Pan: Oto Ja zamierzam [zesłać] na to plemię niedolę, od której nie uchylicie waszych karków i nie będziecie dumnie chodzić, bo będzie to czas nieszczęścia. W owym dniu wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: Jesteśmy ograbieni do szczętu! Dział mego ludu przemierzony sznurem, i nie ma, kto by go przywrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy. Przeto nie będziesz mieć nikogo, kto by rzucał sznurem na dział w zgromadzeniu Pańskim.
Zło, zanim wyda swój trujący owoc, lęgnie się w sercu człowieka jako impuls, myśl, błysk. I jeśli człowiek to podejmie, zaczyna się złowieszcza spirala. Dodatkowo warunkami sprzyjającymi złu jest lenistwo i bezczynność. Jeśli nie zajmiemy rąk, oczu, myśli, serca to pustka na pewno będzie zapełniona i to najczęściej przez zło. Dlatego tak ważny jest porządek i rytm życia, by zwyciężyć '+' ks. Adam

piątek, 17 lipca 2026

Z Bogiem

(Iz 38,1-6.21-22.7-8) W owych dniach król Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Prorok Izajasz, syn Amosa, przyszedł do niego i rzekł mu: Tak mówi Pan: Rozporządź domem twoim, bo umrzesz i nie będziesz żył. Wtedy Ezechiasz odwrócił się do ściany i modlił się do Pana. A mówił tak: Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem to, co miłe oczom Twoim. I płakał Ezechiasz bardzo rzewnie. Wówczas Pan skierował do Izajasza słowo tej treści: Idź, by oznajmić Ezechiaszowi: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. Za trzy dni pójdziesz do świątyni Pańskiej. Oto dodam do twego życia piętnaście lat. Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla asyryjskiego i roztoczę opiekę nad tym miastem. Powiedział też Izajasz: Weźcie placek figowy i przyłóżcie do wrzodu, a zdrów będzie! Ezechiasz zaś rzekł: Jaki znak upewni mię, że wejdę do świątyni Pańskiej? Izajasz odrzekł: Niech ci będzie ten znak od Pana, że spełni On tę rzecz, którą przyrzekł: Oto ja cofnę cień wskazówki zegarowej o dziesięć stopni, po których słońce już zeszło na słonecznym zegarze Achaza. I cofnęło się słońce o dziesięć stopni, po których już zeszło.
Człowiek nie chce śmierci, bo nosi w sobie cząstkę nieśmiertelności. Ale nawet w obliczu śmierci nie jesteśmy bezradni. Ezechiasz wskazuje nam drogę – zwrócić się do Pana. Każdy z nas umrze, ale śmierć oddana Panu, przestaje być dramatem. Staje się bramą życia'+' ks. Adam

czwartek, 16 lipca 2026

Dobremu dobro

(Iz 26,7-9.12.16-19) Ścieżka sprawiedliwego jest prosta, Ty równasz prawą drogę sprawiedliwego. Także na ścieżce Twoich sądów, o Panie, my również oczekujemy Ciebie; imię Twoje i pamięć o Tobie to upragnienie duszy. Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój - poszukuje Cię w mym wnętrzu; bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości. Panie, użyczysz nam pokoju, bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał! Panie, w ucisku szukaliśmy Ciebie, słaliśmy modły półgłosem, kiedyś Ty chłostał. Jak brzemienna, bliska chwili rodzenia wije się, krzyczy w bólach porodu, takimi myśmy się stali przed Tobą, o Panie! Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych.
Najwięcej przykazania przeszkadzają temu, kto nie chce się zmieniać i woli rządzić się samowolą niż rozumem. Kto idzie za Panem, szybko doświadcza, że przykazania są pomocą, nie przeszkodą. Komu podoba się dobra, a nie zło, nie będzie chciał żyć po swojemu, ale po Bożemu'+' ks. Adam

środa, 15 lipca 2026

Jedyny Pan

(Iz 10,5-7.13-16) To mówi Pan: Ach, ten Asyryjczyk, rózga mego gniewu i bicz w mocy mej zapalczywości! Posyłam go przeciw narodowi bezbożnemu, przykazuję mu, aby lud, na który się zawziąłem, ograbił i złupił doszczętnie, by rzucił go na zdeptanie, jak błoto na ulicach. Lecz on nie tak będzie mniemał i serce jego nie tak będzie rozumiało: bo w jego umyśle plan zniszczenia i wycięcia w pień narodów bez liku. Powiedział bowiem: Działałem siłą mej ręki i własnym sprytem, bom jest rozumny. Przesunąłem granice narodów i rozgrabiłem ich skarby, a mieszkańców powaliłem, jak mocarz. Ręka moja odkryła jakby gniazdo bogactwa narodów. A jak zbierają porzucone jajka, tak ja zagarnąłem całą ziemię; i nie było, kto by zatrzepotał skrzydłem, nikt nie otworzył dzioba, nikt nie pisnął. Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi, i jak gdyby pręt chciał podnosić tego, który nie jest z drewna. Przeto Pan, Bóg Zastępów, ześle wycieńczenie na jego tuszę. Pod jego świetnym wyglądem rozpali się gorączka, jakby zapłonął ogień.
Wielu mieniło się władcami tego świata. Gdzież oni teraz są? Każdy przeminął i więcej już nie powróci. Trwa tylko Pan Bóg, który prowadzi ten świat ku Sobie. Nie władców mamy się bać, ale służyć tylko Bogu. Bo choć dzisiaj niektóre wydarzenia mogą być dla nas niezrozumiałe, to nadchodzi dzień, w którym moc Boga objawi się ostatecznie '+' ks. Adam

poniedziałek, 13 lipca 2026

Jeśli nie uwierzysz

(Iz 7,1-9) Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Ozjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Aramu, z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią toczyć wojnę, ale nie mógł jej zdobyć. I przyniesiono tę wiadomość do domu Dawida: Aram stanął obozem w Efraimie! Wówczas zadrżało serce króla i serce ludu jego, jak drżą od wichru drzewa w lesie. Pan zaś rzekł do Izajasza: Wyjdźże naprzeciw Achaza, ty i twój synek, Szear-Jaszub, na koniec kanału Wyższej Sadzawki, na drogę Pola Folusznika, i powiesz do niego: Uważaj, bądź spokojny, nie bój się!... Niech twoje serce nie słabnie z powodu tych dwóch oto niedopałków dymiących głowni, z powodu zaciekłości Resina, Aramejczyków i syna Remaliasza: dlatego że Aramejczycy, Efraim i syn Remaliasza postanowili twą zgubę, mówiąc: Wtargnijmy do Judei, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie, a królem nad nią ustanowimy syna Tabeela! Tak mówi Pan Bóg: Nic z tego - nie stanie się tak! Bo stolicą Aramu jest Damaszek, a głową Damaszku Resin; i stolicą Efraima jest Samaria, a głową Samarii syn Remaliasza; ale jeszcze sześćdziesiąt pięć lat, a Efraim zdruzgotany przestanie być narodem. Jeżeli nie uwierzycie, nie ostoicie się.
Na naszej drodze do Boga obowiązuje kolejność: najpierw wiara, potem owoce. Nie odwrotnie. Mówi Pan: jeśli nie uwierzycie, nie ostoicie się. Musisz najpierw zaryzykować, zaufać, a wnet się przekonasz, że Pan czuwa, że Pan chroni. Ale najpierw musisz zaufać '+' ks. Adam

Prawdziwa ofiara

(Iz 1,10-17) Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory! "Co Mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan. Syt jestem całopalenia kozłów i łoju tłustych cielców. Krew wołów i baranów, i kozłów Mi obrzydła. Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną, kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali me dziedzińce? Zaprzestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań. Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem, sprzykrzyło Mi się je znosić! Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choć nawet mnożylibyście modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!"
Każda ofiara, jaką człowiek może złożyć Bogu musi nieść w sobie prawdę, że Pan Bóg niczego nie potrzebuje, a człowiek niczego Bogu nie doda. A jednak Pan cieszy się z naszych ofiar, o ile nie stają się one pomnikiem ku naszej czci, ale wyrazem wdzięczności i ufności wobec Stwórcy. I żeby tak było trzeba najpierw zachować czyste serce, wierne Prawu, ufne, wytrwałe i pokorne, gdyż tylko takie potrafi uformować to, co mamy na miłą Panu ofiarę '+' ks. Adam

niedziela, 12 lipca 2026

Owocnie

(Iz 55,10-11) Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.
Słowo Boga jest życiodajne i nie ma możliwości, by nie przyniosło owocu, by przez Nie i w Nim nie wypełniła się wola Boża. Jednak niekoniecznie już w tym dziele my mamy swoją część. To już zależy od nas. Jesteśmy zaproszeni, ale nie zmuszeni. I zdarza się, że tę dobrowolność odbieramy nieco jako małoważność, odwlekając w czasie, albo odsuwając w kolejce spraw do załatwienia. Słowo jest nam dane, ale i zadane '+' ks. Adam

sobota, 11 lipca 2026

Pragnienie

(Prz 2,1-9) Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność i każdą dobrą ścieżkę.
Pragnienie i wytrwałość – oto klucz do zażyłej więzi z Panem. Nie są one potrzebne Panu i nie są one warunkiem zwycięstwa. One są dane nam, byśmy uczyli się patrzeć w prawdzie i byśmy uczyli się języka Boga. Ten, kto mocno pragnie, coraz więcej otrzymuje, by jego serce stopniowo przygotowywało się na przyjęcie niepojętej miłości Boga '+' ks. Adam

piątek, 10 lipca 2026

Wróć!

(Oz 14,2-10) To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić - nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy.
Nie – sam zawiniłeś, to sam sobie radź, ale – wróć do twego Boga. Miłość Boga naprawdę przekracza nasze wyobrażenia, a często nawet i oczekiwania. Nawet gdy człowiek sam niszczy sobie życie, gdy odwraca się od Boga, to Bóg nadal stoi przy człowieku. Kto jest tak mądry, by to zrozumiał? Ten, kto nie wierzy w siebie, ale w Boga. Kto nie ufa sobie, ale Bogu '+' ks. Adam

czwartek, 9 lipca 2026

Więzy miłości

(Oz 11,1.3-4.8c-9) Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu i Efraima już więcej nie zniszczę, albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja - Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.
Bóg, który uczy człowiek stawiać pierwsze kroki, nie uczy tego po to, by za chwilę zabronić mu chodzić. Plan Boga jest spójny, harmonijny i owocny. A jest to plan miłości. Tyle że jeśli ktoś chce widzieć tylko siebie, to ciężko mu będzie tę miłość zobaczyć. Więzy miłości dla kogoś takiego stają się więzami krępującymi, więzami ograniczeń. By doświadczyć miłości, trzeba kochać ' +' ks. Adam

środa, 8 lipca 2026

Stale przy Panu

(Oz 10,1-3.7-8.12) Izrael był jak dorodny krzew winny, przynoszący wiele owoców: lecz gdy owoc jego się mnożył, wzrastała liczba ołtarzy; im lepiej działo się w kraju, tym wspanialsze budowano stele. Ich serce jest obłudne, muszą pokutować! On ich ołtarze rozwali i stele powywraca. Powiedzą wtedy: My nie mamy króla, bośmy się Pana nie bali - zresztą, cóż nam król pomoże? Upadnie Samaria, a król jej jest niby piana na powierzchni wody. Zniszczone będą wyżyny Bet-Awen - grzech Izraela. Ciernie i osty wyrosną na ich ołtarzach. Wtedy powiedzą górom: Przykryjcie nas! a wzgórzom: Padnijcie na nas! Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość; karczujcie nowe ziemie! Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć.
Taka już ta nasza natura skażona grzechem, ze kiedy jest nam dobrze, to szybko zapominamy o Panu. Pamiętamy jedynie: jak trwoga, do Boga. Ale kiedy dobrobyt, to do siebie. Przyjmujemy tę prawdę jako przestrogę, by uczyć się stale chodzić w obecności Pana, a nie tylko wtedy, gdy zaboli. Mamy być przy Panu, by wpatrywać się w Niego, by pokochać, a wtedy wszystko wokół przestaje mieć większe znaczenie '+' ks. Adam

wtorek, 7 lipca 2026

Z miłością

(Oz 8,4-7.11-13) To mówi Pan: Synowie Izraela ustanawiali sobie królów, lecz wbrew mojej woli. Książąt mianowali - też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota - na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. Wiele ołtarzy Efraim zbudował, ale mu służą jedynie do grzechu. Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego. Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!
Wciąż uczymy się tego, że nie ma Pan upodobania w nawet najpiękniejszych czynach, jeśli nie wypływają one z miłości i posłuszeństwa. Naszym życiem mamy się nie pokazać, ale mamy okazać, że radością dla nas jest bycie dzieckiem Bożym. Nie potrzeba wielkich czynów. Potrzeba wielkiej miłości '+' ks. Adam

poniedziałek, 6 lipca 2026

Na pustyni

(Oz 2,16.17b-18.21-22) To mówi Pan: Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
Kiedy chłopak zabiega o względy dziewczyny, to próbują ją czymś zaskoczyć, zaprosić w jakieś szczególne miejsce, zapewnić odpowiednie rozrywki. Bóg, wierny Oblubieniec, zaprasza swoją niewierną oblubienicę, lud wybrany, na pustynię. Zadziwiające. Ale właśnie, żeby miłość wzrastała, nie potrzeba więcej szumu, rozrywek, bodźców. Potrzebna jest cisza. Potrzebne jest zasłuchanie. Aby usłyszeć, aby zaufać, aby pozostać wiernym '+' ks. Adam

niedziela, 5 lipca 2026

Pokorny Bóg

(Za 9, 9-10) Tak mówi Pan: «Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi».
Niesamowite  jest to proroctwo Zachariasza, które objawia najpiękniejszą tajemnicę Bożą. Bóg staje się jednym z nas, do końca nas umiłował, stał się podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. I choć ukryty przed światem, to ostatnie słowo należy do Niego. Nie ma nic z władców tego świata, a Jego bronią jest Krzyż '+' ks. Adam

sobota, 4 lipca 2026

Ów dzień

(Am 9, 11-15) Tak mówi Pan: "W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia – mówi Pan, który to uczyni. Oto nadejdą dni – mówi Pan – gdy będzie postępował żniwiarz zaraz za oraczem, a depczący winogrona za siejącym ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą w niego opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski – odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jedli z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem – mówi Pan, twój Bóg".
Ów dzień – czasem nie można się go doczekać, a czasem znów żyjemy jakby nigdy nie miał nadejść. Bierzmy przykład z Maryi, która rozważała wszystko w swoim sercu, nie dopuszczając, by Boże prawdy upadły na ziemię. Bóg wypełni swoją wolę. Obyśmy my także chcieli ją wypełnić '+' ks. Adam

piątek, 3 lipca 2026

Nowe imię

(Ef 2,19-22) Bracia: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.
Nie jesteśmy bezimienną masą. Każdy z nas dostał od Boga imię, które nadaje specyficzny, wyjątkowy sens naszemu życiu. A kiedy świadomie to imię przyjmujemy i zaczynamy nim żyć w pełni to i w pełni rozwija się nasze życie, w komunii z innymi '+' ks. Adam

czwartek, 2 lipca 2026

W planie Bożym

(Am 7,10-17) Amazjasz, kapłan z Betel, posłał do Jeroboama, króla izraelskiego, aby mu powiedzieć: Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela. Nie może ziemia znieść wszystkich mów jego, gdyż tak rzekł Amos: Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi. I rzekł Amazjasz do Amosa: Widzący, idź, uciekaj sobie do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego! I teraz słuchaj słowa Pańskiego! Tyś mówił: Nie prorokuj przeciwko Izraelowi ani nie przepowiadaj przeciwko domowi Izaaka! Dlatego tak rzekł Pan: Żona twoja w mieście będzie nierządnicą. Synowie zaś i córki twoje od miecza poginą. Ziemię twoją sznurem podzielą. Ty umrzesz na ziemi nieczystej, a Izrael zostanie ze swej ziemi uprowadzony.
Kiedy Pan posyła kogoś do swojej misji, to żadne ludzkie przeszkody czy ograniczenia przestają mieć znaczenie. Pan powołuje i jednocześnie daje wszystko, by to powołanie wypełnić. Czy jesteś pasterzem, czy hodowcą, czy pielęgniarką, czy fryzjerką – nie ma znaczenia. Każdy ma swoje miejsce w planie Bożym '+' ks. Adam

środa, 1 lipca 2026

Poszukując

(Am 5,14-15.21-24) "Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro! Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość! Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa. Nienawidzę waszych świąt i brzydzę się nimi. Nie będę miał upodobania w waszych uroczystych zebraniach. Bo kiedy składacie Mi całopalenia i wasze ofiary, nie znoszę tego, a na ofiary biesiadne z tucznych wołów nie chcę patrzeć. Idź precz ode Mnie ze zgiełkiem pieśni twoich, i dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć. Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów i prawość niech się wyleje jak niewysychający potok!"
Szukajcie – nie znaczy, że od razu musimy znaleźć. Ale szukać mamy. Treścią naszej drogi wiary jest właściwie nieustanne poszukiwanie. A gdyby napełnić je tęsknotą, pragnieniem, nadzieją, to właściwie mamy całą Ewangelię. Bo Jezus chce być przez nas poszukiwany. I tylko Jego warto szukać '+' ks. Adam

Free Contact Form