(Iz 55, 1-3) Tak mówi Pan: "Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć
nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i
bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest
chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść
będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie uszu i
przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami
wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida".
Modlimy się o chleb powszedni, ale często gonimy za czymś
innym, albo też chlebem powszednim czynimy coś, co chlebem nie jest. Dlaczego?
Bo zazwyczaj po prostu gonimy, nie zatrzymując się ani na chwilę, by pomyśleć,
by rozważyć, by podjąć decyzję. Lecimy i tyle! Może dzisiaj to zmienimy? '+' ks. Adam

