poniedziałek, 5 stycznia 2015

Czynem i prawdą

Najmilsi: Taka jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!
W ujęciu św. Jana oddawanie życia za barci nie jest jednorazowym aktem, ale bardziej trudem ofiarowania każdego dnia. Kochać czynem i prawdą znaczy podjąć wysiłek schowania się na drugi plan dla dobra drugiego człowieka. Św. Jan Paweł II nazwał to białym męczeństwem. Bo istotnie jest to swoiste męczeństwo, by w cichości poświęcać swoje życie, zwłaszcza te sfery, w których daje o sobie znać miłość własna. Ale właśnie takie męczeństwo jest antidotum na zło '+' ks. Adam

niedziela, 4 stycznia 2015

Namiot Słowa

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. 
Ostatnie zdanie powinno się tłumaczyć: rozbiło namiot wśród nas. Jest w tym nawiązanie do Namiotu Spotkania, znanego pośród ludu Starego Przymierza. Namiot ten był miejscem szczególnego doświadczania Bożej bliskości i znakiem obecności Jahwe w narodzi wybranym. Słowo - Jezus Chrystus zachęca nas do wejścia w głęboką relację z Panem. Słowo nie tylko mieszka pośród nas, ale jest znakiem szczególnej obecności Boga. Słowo jest blisko, czeka na człowieka. Dopiero gdy człowiek podejmie decyzję, doświadczy mocy Słowa, która sprawia, że możemy stawać się dziećmi Boga; nie tylko stać się raz; ale stawać się każdego dnia '+' ks. Adam

sobota, 3 stycznia 2015

Pozwól sobie zostać świętym

Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, to uznajcie również, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty. Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia, ponieważ grzech jest bezprawiem. Wiecie, że On się objawił po to, aby zgładzić grzechy, w Nim zaś nie ma grzechu. Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy, żaden zaś z tych, którzy grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał.
Słowa św. Jana powinny stać się pocieszeniem dla każdego, kto słabo wierzy w swoją przemianę, a tym bardziej w świętość. Jan mówi, że uświęca się ten, kto w Panu pokłada nadzieję. Najczęściej łączymy świętość z niesamowitym wysiłkiem, sumienną pracą nieosiągalną dla zwykłych śmiertelników. Jan skraca dystans, bo przypomina, że świętość jest darem Pana, darem, którego On chce udzielać swoim dzieciom. Czeka tylko na naszą zgodę, w postaci zaufania. Kto wierzy Panu, ten już pozwala Mu działać, pozwala się uświęcać. I nie ważne, że nie jesteś doskonały w swoim mienianiu; ważne, byś pozwolił Pan, by Cię uświęcił '+' ks. Adam

piątek, 2 stycznia 2015

Zgodnie z prawdą

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kto ty jesteś?, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: Ja nie jestem Mesjaszem. Zapytali go: Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem? Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem? Odparł: Nie! Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie? Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem? Jan im tak odpowiedział: Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.
Prawda, tylko prawda. Trwanie w niej zabezpiecza przed zajmowaniem nie-swojego miejsca. Jesteśmy wciąż narażeni na pokusę meblowania tego świata według własnych upodobań i dlatego ze wszech miar warto dbać o prawdę, nawet w drobnych rzeczach, by oddać miejsce Temu, który jest Prawdą '+' ks. Adam

czwartek, 1 stycznia 2015

Pełnia czasu

Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.
W odpowiedzi na Słowo będące wśród nas, Słowo wyprowadzające nas z niewoli grzechu, Słowo przemieniające nas w Boże dzieci, chcemy jak Maryja wyśpiewywać swoje fiat. Wdzięczność rodzi otwartość na Boga i Jego wolę, dzięki czemu chowamy wszystko w swoim sercu, troszcząc się o to, by ani jedna jota nie upadła na ziemię. To zaś prowadzi do wierności w nawet najbardziej zaskakujących i najtrudniejszych momentach naszego życia, aż po sam krzyż, tak jak w życiu Maryi. Traci więc znaczenie oczekiwanie na to, co przyniesie ten rok, radość czy smutek, trud czy wytchnienie, uśmiech czy łzy. W miłosiernych oczach Boga zamykamy wszystko, nasze dzisiaj i jutro, to tylko ma znaczenie '+' ks. Adam

P.S. Błogosławionego Roku Pańskiego 2015!
Free Contact Form