czwartek, 12 lutego 2026

Okruszyna

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: "Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom". Ona Mu odparła: "Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach". On jej rzekł: "Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę". Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.
Kto z nas zadowoliłby się okruszynami? Wydaje się, że wkładamy cały wysiłek w to, by zasiąść przy suto zastawionym stole. Kto by zwracał uwagę na okruszyny? A jednak wiara podpowiada nam, że choć hojność Pana jest wielka, to jednak wystarczy tylko Słowo, aby była uzdrowiona nasza dusza. Bóg daje nam wszystko, my jednak musimy zrozumieć, że owo wszystko kryje się w jednej Jego łasce '+' ks. Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form