czwartek, 5 czerwca 2014

Modlitwa Jezusa

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.
Świat nadal nie zna Ojca, bo woli wpatrywać się w siebie. Jednak modlitwa Pana jest wypowiedziana nad nami, byśmy w jedności zdążali do Boga. Uświadom sobie, że modlitwa Pana została wysłuchana i jej owoce już są w sobie, bo Ojciec niczego nie odmówi Synowi. Jeszcze tylko chwila, a doświadczysz mocy Jezusowej modlitwy. Ważne, żebyś wytrwał '+' ks. Adam

środa, 4 czerwca 2014

Ustrzeżeni od złego

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.
Pan wskazuje jasno - Jego uczeń nie ma żyć w obłokach albo dziesięć metrów nad ziemią. Żyjemy w tym świecie. Pan nie zabiera nas z niego, bo Sam go stworzył dla nas. Pan strzeże nas od złego. Piękna jest perspektywa życia pełnego pokoju i radości, ale na razie jest ona naszą nadzieją. Na dzień dzisiejszy przyjmujemy te okoliczności, w których żyjemy, ciesząc się nadzieją przyszłej chwały '+' ks. Adam

wtorek, 3 czerwca 2014

Przynagleni Duchem

Paweł z Miletu posłał do Efezu i wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Wiecie, jakim byłem wśród was od pierwszej chwili, w której stanąłem w Azji. Jak służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń, które mnie spotkały z powodu zasadzek żydowskich. Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego, co pożyteczne, tak że przemawiałem i nauczałem was publicznie i po domach, nawołując zarówno Żydów, jak i Greków do nawrócenia się do Boga i do wiary w Pana naszego Jezusa. A teraz, przynaglany Duchem, udaję się do Jerozolimy; nie wiem, co mnie tam spotka oprócz tego, że czekają mnie więzy i utrapienia, o czym zapewnia mnie Duch Święty w każdym mieście. Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: /bylebym/ dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej. Wiem teraz, że wy wszyscy, wśród których po drodze głosiłem królestwo, już mnie nie ujrzycie. Dlatego oświadczam wam dzisiaj: nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej.
Czy uwierzysz, że Duch Święty chce prowadzić Ciebie tak jak prowadził św. Pawła? To rzeczywiście niezwykłe, że jako zwykli, prości ludzie mamy swoje miejsce w tak niezwykłym planie Boga. Ale właśnie tak jest i tak ma być. Należymy do Boga i na tym ma polegać nasze życie, byśmy uwrażliwiali się na natchnienia Ducha. Każdy z nas dostaje swoiste pouczenie, jak żyć, jak pracować, jak modlić się. Podejmij trud świadomej współpracy z łaską Pana '+' ks. Adam

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Duch Święty istnieje

Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. Jaki więc chrzest przyjęliście? - zapytał. A oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy. Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa - powiedział Paweł. Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. Wszystkich ich było około dwunastu mężczyzn. Następnie wszedł do synagogi i odważnie przemawiał przez trzy miesiące rozprawiając i przekonując o królestwie Bożym.
Chciałbym, żeby to szczere i prostoduszne wyznanie mieszkańców Efezu nie powtarzało się we współczesnych wspólnotach, ale doświadczenie pokazuje, że choć być może słyszeliśmy o istnieniu Ducha Świętego, to relacje z tą Osobą Trójcy Świętej, z naszej strony do mocnych nie należą, żeby nie powiedzieć, że są żadne. Duch Święty działa dziś z całą mocą i staje się niesamowitym Znakiem czasu. I nie możemy tej szansy zmarnować. Tylko w Duchu możemy poznać Jezusa i tylko w Nim, możemy poznać siebie '+' ks. Adam

niedziela, 1 czerwca 2014

Według polecenia

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Udać się tam, gdzie poleca nam Jezus - oto kwintesencja naszego życia. Nie od razu i nie u wszystkich zniknie zwątpienie, ważne by trzymać się azymutu, który cały czas jest nam ukazywany. Nie jest to ślepe posłuszeństwo, ale miłosne zaufanie, które rodzi pewność, że Pan istotnie chce tylko naszego dobra, więc nigdy nas nie skrzywdzi. Podejmij wyzwanie. Wstąp na górę, nie bój się trudu, wysiłku; nie bój się tego, że nie wszystko widzisz, że nie wiesz,c o czeka Cię na szczycie. Idź, bo Jezus Cię zaprasza '+' ks. Adam  
Free Contact Form