wtorek, 30 czerwca 2015

Panie, ratuj

Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy! A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?
Wiara nie zabezpiecza nas przed złą pogodą, przed wichrami i nawałnicami. Deszcz pada na sprawiedliwych i na niesprawiedliwych. Wiara pomaga dostrzec Zbawiciela i zbudzić Go ze snu. To jest rola wiary. Pan jest w łodzi Twojego życia i nic Ci z Nim nie grozi. Będą burze, jeszcze niejeden raz fale zaleją Twoją łódź. Ale On jest i nic złego Cię nie spotka '+' ks. Adam

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Ty wszystko wiesz

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Pytanie o 'więcej' pada już po zdradzie Piotra. Jak można pytać o lepszą miłość w przypadku takiej słabości. Ale właśnie dlatego, że Piotr ma świadomość swego grzechu, wie też, skąd płynie jego siła. On wie, że jeśli Pan pyta o większą miłość, to znaczy, że został nią obdarowany. Panie, Ty wszystko wiesz - Piotr nie zapewnia już o swojej wierności, a jedynie stwierdza, że Pan wszystko może; może uczynić z niego, z tego dziurawego naczynia, narzędzie pełne Bożej miłości '+' ks. Adam

niedziela, 28 czerwca 2015

Dotknąć płaszcza Pana

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
Na szczęście Pan, choć nie jest odpowiedzialny za cierpienie, nie zostawia nas samych. On przychodzi ze swoją mocą, by zniszczyć wszystkie konsekwencje grzechu i wszystkie konsekwencje naszych buntowniczych wyborów. Jak tego doświadczyć? Ewangelia uczy, że dla Pana liczy się przede wszystkim to, by sen człowieka nie przemienił się w śmierć wieczną. Cóż z tego, ze zostanie uzdrowione ciało, gdy będzie chora dusza? Cóż z tego, że nasze życie będzie okazałą budowlą, gdy wewnątrz będzie ruderą? Pan pokazuje, że zależy Mu na wiecznej przyjaźni z człowiekiem, a nie jedynie na chwili szczęścia tu na ziemi. Dlatego po uzdrowieniu kobiety z dzisiejszej Ewangelii nie idzie dalej, ale szuka jej, pyta o nią, by pokazać jej, co jest ważne: Twoja wiara Cię uzdrowiła - nie samo dotknięcie płaszcza, ale wiara, że Jezus jest jej jedyną szansą '+' ks. Adam

sobota, 27 czerwca 2015

Przyjdź

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go . Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Do setnika zaś Jezus rzekł: Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś. I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.
Czy łatwo o wiarę setnika? Sądzę, że łatwiej, niż Ci się zdaje. Może się wydawać, że do takiej wiary trzeba dorastać, że potrzeba czasu, że trzeba się jakoś przygotować. Nie myślę, żeby setnik brał to pod uwagę. Przychodzę do Jezusa i po prostu mówię, jak jest. Tylko Pan może mi pomóc, zatem do Niego przychodzę, i zostawiam Mu wszystko. Spróbuj dzisiaj. Nie układaj, nie planuj, po prostu przyjdź '+' ks. Adam

piątek, 26 czerwca 2015

Chcę

Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. /Jezus/ wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: Chcę, bądź oczyszczony! I natychmiast został oczyszczony z trądu. A Jezus rzekł do niego: Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich.
Jednym słowem Pan powiedział wszystko. Chcę - Bóg pragnie naszego szczęścia; dobitnie usłyszymy o tym w niedzielę. Jednak ważne, byś każdego dnia uświadamiał sobie tę prawdę: Bóg chce Twojego szczęścia. Tak często ograniczamy wolę Pana tylko do smutnych czy ciężkich wydarzeń. Choroba, brak pracy, kryzysy, śmierć! - tak szybko mówimy wola Pana. A czy równie szybko nazywamy wolą Pana np. chrzest w rodzinie, udany wyjazd, czy niedzielny, rodzinny spacer? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam
Free Contact Form