niedziela, 30 sierpnia 2026

Uwiedzeni

(Jr 20, 7-9) Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: "Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
Jeśli człowiek pójdzie za głosem Bożym, jeśli uwierzy Miłości, to nic go już nie powstrzyma. Cała nasza letniość, pewna opieszałość bardzo często bierze się z letniej miłości. Myślimy, że może samo przejdzie. Jeśli nie podejmiemy kroku w dobrą stronę, owoce same nie przyjdą '+' ks. Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form