poniedziałek, 14 września 2026

Szczęśliwa meta

(Lb 21,4b-9) W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli zatem ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża z brązu i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu.
Kiedy człowiekowi coś nie pasuje, kiedy traci cierpliwość, kiedy się złości, to najczęściej obwinia Pana Boga. Bardzo szybko objawia to jakość wiary i zaufania w człowieku. Jeżeli ufa sobie, to szybko odwróci się od Boga. Jeśli zaufa Bogu, to szybko zrozumie, że droga, która prowadzi Pan może mieć tylko szczęśliwą metę '+' ks. Adam

Został wysłuchany

(Hbr 5, 7-9) Bracia: Chrystus z głośnym wołaniem i płaczem, za swych dni doczesnych, zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.
Został wysłuchany? A przecież umarł. Prośby i błagania Jezusa nie dotyczyły swojej woli, ale woli Ojca, by Ojciec został wysłuchany. Posłuszeństwo i pokora Jezusa nie troszczą się o swoje plany, ale o to, by świat ujrzał Boga, by dostrzegł Jego miłość. Krzyż Jezusa to sprawił. I dlatego możemy powiedzieć, że Jezus został wysłuchany '+' ks. Adam

niedziela, 13 września 2026

Czy posłuchamy?

(Syr 27, 30 – 28, 7) Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik. Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie grzechów? Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!
Złe drzewo wydaje złe owoce – słyszeliśmy we wczorajszej Ewangelii. Złość, gniew, zemsta szkodzą najpierw nam samym. Pan chce nas chronić przed nami samymi. Tak właśnie. Pierwszym wrogiem dla nas nie jest drugi człowiek, ale my sami dla siebie. Ewangelia przynosi nam wolność. Ale czy posłuchamy? '+' ks. Adam

sobota, 12 września 2026

Pierwsze miejsce

(1 Kor 10, 14-22) Najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa. Mówię jak do ludzi rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. Przypatrzcie się Izraelowi według ciała! Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych? Lecz cóż to znaczy? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego?
Bałwochwalstwo nie zniknęło w dawnych czasach. Ma się dobrze i dzisiaj, przybierając różne, często niezauważalne, formy. Dzieje się tak wtedy, gdy człowiek w swym sercu spycha Boga z należnego Mu miejsca. A serce ludzkie nie znosi pustki i dlatego zapełnia się byle czym, jeśli zabierze się mu Boga '+' ks. Adam

piątek, 11 września 2026

Sługa miłości

(1 Kor 9, 16-19. 22-27) Bracia: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś – nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakby zadając ciosy w próżnię – lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.
Słudzy nieużyteczni jesteśmy – nie niewolnicy, ale słudzy, którzy robią, to co mają do zrobienia, ale robią to z miłością, nie z przymusem. I to jest kwestia woli, a nie uczuć. Wszystko ma swój początek w świadomości bycia kochanym przez Boga. Ta świadomość oświetla drogę naszej służby i pokazuje, jak stać się sługą miłości, a nie niewolnikiem '+' ks. Adam

czwartek, 10 września 2026

Za brata

(1 Kor 8, 1b-7. 10-13) Bracia: „Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były złożone bożkom na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszystkim dana jest „wiedza”. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego „wiedzą”, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czy to nie skłoni również kogoś o słabszym sumieniu do spożywania z ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie „wiedza” twoja sprowadza zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób, grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.
Do Nieba nie idzie się w pojedynkę i dlatego nie zwracamy uwagi tylko na siebie, ale też i na brata. I właśnie słowo „brat” jawi się tu jako kluczowe. Najpierw trzeba uznać, że drugi człowiek jest bratem, a o brata się walczy, na brata się baczy, dla brata otwiera się serce. A jeśli drugi człowiek jest bratem, to się go nie zostawia '+' ks. Adam

środa, 9 września 2026

Po drodze

(1 Kor 7, 25-31) Bracia: Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który – wskutek doznanego od Pana miłosierdzia – godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeśli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki ciała, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię wam, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, którzy się radują, tak jakby się nie radowali; ci zaś, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.
Świat nie jest naszym celem i dlatego nie o ten świat mamy zabiegać. Trzeba wykorzystać to życie jako drogę, a wszystko, co nas spotyka jako Boże prowadzenie po tej drodze. Nie ma co zatem nadto przywiązywać się do zewnętrznej powłoki, skoro i tak najważniejsze jest wnętrze '+' ks. Adam

wtorek, 8 września 2026

W nowości

(Mi 5, 1-4a) Tak mówi Pan: "A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich. Z ciebie Mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. I powstanie i będzie ich pasterzem mocą Pana, przez majestat imienia Pana Boga swego. Będą żyli bezpiecznie, bo Jego władza rozciągnie się aż do krańców ziemi. A On będzie pokojem".
Choć najmniejsze w oczach świata, znalazło jednak łaskę u Boga. Trudna to sztuka uczyć się Bożego postrzegania i przyjmowania świata w innych wymiarach, niż te ludzkie. A jednak to jest klucz do nowości Ewangelii. Nie zmienimy nic, jeśli będziemy myśleć, żyć, działać po staremu '+' ks. Adam

poniedziałek, 7 września 2026

Nasze "nie"

(1 Kor 5, 1-8) Bracia: Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś, nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakbym był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa. Wcale nie macie się czym szczycić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.
Umieć powiedzieć „nie” wobec zła to nasz obowiązek, a jednak szybko się od niego dystansujemy. Nie chcemy się narażać – tłumaczymy sobie. Niby racja. Obawiamy się zdania człowieka, a nie obawiamy się Boga? Przecież kiedyś zapyta nas, dlaczego milczeliśmy, gdy nasi bracia wchodzili w grzech? Zapewne nie wszystkim spodoba się nasze „nie”, ale nawet jeśli się nie spodoba, to jest nadzieja, że kiedyś powrócą do Boga, zerwą z grzechem, staną w prawdzie. I choćby dlatego warto '+' ks. Adam

niedziela, 6 września 2026

Jeden za drugiego

(Ez 33, 7-9) Tak mówi Pan: "Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę".
Choć nie da się kogoś zmusić do nawrócenia, to nie znaczy, że ktoś drugi ma być dla nas obojętny. Pan złączył nas ze sobą, abyśmy jeden drugiego brzemiona nosili. Naszym zadaniem nie jest ciągnięcie kogoś na siłę, ale oznajmianie innym woli Pana. Zbyt szybko i zbyt często milczymy wobec zła. A zło pozostawione bez uwagi, bez czujności rozrasta się i niszczy wszystko wokół. Nie my niszczymy zło, ale my możemy je i powinniśmy je zauważyć, nazwać i oddać Jezusowi '+' ks. Adam

sobota, 5 września 2026

Wdzięczność

(1 Kor 4, 6-15) Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili. Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć – jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.
Ratunkiem dla miłości jest wdzięczność, pamięć i świadomość o tym, kim jesteśmy. Łatwo zapominamy, że nie jesteśmy centrum świata i łatwo sobie przyznajemy zasługi, nagrody i przywileje. A stąd już tylko krok do gardzenia innymi. Wdzięczność pomaga stanąć w prawdzie, bez popadania w pychę czy w kompleksy '+' ks. Adam

piątek, 4 września 2026

Przedwcześnie

(1 Kor 4, 1-5) Bracia: Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.
Jak mówi św. Paweł: poznajemy teraz jakby w zwierciadle. Cośtam widać, jednak na pełny i rzeczywisty obraz jeszcze musimy poczekać. Potrzeba pokory, by uznać, że nie wiemy wszystkiego, że nie znamy się na wszystkim, że nie wszystko jest przed nami odkryte. I dopiero gdy człowiek uzna to, uświadomi to sobie, może śmiało iść naprzód '+' ks. Adam

czwartek, 3 września 2026

Droga Ewangelii

(1 Kor 3, 18-23) Bracia: Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: "On udaremnia zamysły przebiegłych" lub także: "Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców". Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.
Nie jest mądrością sztuka życia, lecz sztuka życia po Bożemu. Widzimy dzisiaj różnych znawców mądrości, którzy raz po raz wmawiają nam: rób, co chcesz; bądź sobą; rób, jak uważasz; jesteś najważniejszy. Głupstwem jest to wszystko i głupotą jest iść za takim myśleniem. Mamy jasną i konkretną drogę – Ewangelię. Idźmy nią! '+' ks. Adam

wtorek, 1 września 2026

Duch Boży

(1 Kor 2, 10b-16) Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
Nie otrzymaliśmy ducha świata, a tym właśnie duchem żyjemy. Być może także dlatego, że duch świata jest bardziej krzykliwy niż Duch Boży. Nie jest jednak tak, że nie możemy usłyszeć Ducha Bożego. Jeśli tylko stajemy ze świadomością, że stoi za nami Bóg, wszystko może się zmienić '+' ks. Adam

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Postanowić

(1 Kor 2, 1-5) Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Postanowiłem bowiem – kluczowe dla naszego życia duchowego. Po to mamy wolną wolę, by z niej mądrze korzystać i nie opierać się na chęciach czy oczekiwaniach, ale na wolności dziecka Bożego. Za mało idziemy za naszą wolnością. Słuchamy bardziej samowoli, albo wchodzimy w niewolę. A przecież mamy wielką moc dziecka Bożego. I chciejmy z niej korzystać '+' ks. Adam

niedziela, 30 sierpnia 2026

Uwiedzeni

(Jr 20, 7-9) Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: "Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
Jeśli człowiek pójdzie za głosem Bożym, jeśli uwierzy Miłości, to nic go już nie powstrzyma. Cała nasza letniość, pewna opieszałość bardzo często bierze się z letniej miłości. Myślimy, że może samo przejdzie. Jeśli nie podejmiemy kroku w dobrą stronę, owoce same nie przyjdą '+' ks. Adam

sobota, 29 sierpnia 2026

Blisko Pana

(Jr 1, 17-19) Pan skierował do mnie następujące słowa: Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać."
Trzeba być przygotowanym. Nie na sposób ludzki, bo gdyby tak miało być, to w sumie nigdy nie bylibyśmy przygotowani. Na sposób Boży, a więc wyrażając pragnienie słuchania Boga. To wystarczy. Nie o aktywność, działanie chodzi, ale o wolę bycia blisko Pana '+' ks. Adam

piątek, 28 sierpnia 2026

Według woli Pana

(1 Kor 1, 17-25) Bracia: Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: "Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę". Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego świata? Czyż nie uczynił Bóg mądrości świata głupstwem? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawiać wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków – Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
Usłyszeć głos Boga, by wiedzieć, do czego nas wzywa i pozostać posłusznym temu wezwaniu – oto najgłębsza treść naszego życia. Czasem próbujemy stawać na głowie, by pokazać, że dajemy radę. A Pan? Pan pokazuje nam drogę i uczy, że czasem najwięcej robimy, nie robiąc nic po swojemu.'+' ks. Adam

czwartek, 27 sierpnia 2026

Cuda

(1 Kor 1, 1-9) Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was. Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.
Kiedy mówimy o naszym wysiłku, o staraniu się na drogach Bożych, to mamy najpierw na myśli nie naszą aktywność, ale naszą próbę coraz piękniejszego ufania Bogu. On daje nam wszystko, co potrzebne. On sprawia, że możemy więcej. On nas zbawia. Pamięć o tym może dokonać cudów '+' ks. Adam

środa, 26 sierpnia 2026

Wytrwale

(Prz 8, 22-35) To mówi Mądrość Boża: "Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał ani źródła, co wodą tryskają, i zanim góry stanęły. Poczęta jestem przed pagórkami, nim ziemię i pola uczynił, początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie. Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana".
Słuchanie mądrości, słuchanie prawdy nie może być jednorazowym zrywem. Mówi autor natchniony: kto u drzwi moich czeka. Owoc zyskuje się przez wytrwałość. Przyzwyczajeni jesteśmy do szybkiej inwestycji i szybkiego zysku. Ale szybko nie oznacza dobrze. Owszem czasem trzeba i szybko, ale o wiele ważniejsze jest, czy jest wytrwale. Pan, kiedy mówi nam: pójdź za Mną – nie mówi, że mamy iść szybko czy wolno. Zaprasza, byśmy szli za Nim, dzień po dniu '+' ks. Adam

Free Contact Form