środa, 4 września 2019

Wiara i miłość


Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosił Go za nią. On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: „Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany”. I głosił słowo w synagogach Judei.
Wyznanie wiary, które budzi pokój i które budzi nienawiść. Zobacz, jak cienka jest granica. Złe duchy wierzą, ale drżą, jak powie św. Jakub, bo nie przyjęły miłości Boga, bo postawiły na siebie. A przecież słowa: Ty jesteś Synem Bożym, mogły stać się dla nich słodkim balsamem, olejkiem radości i tarczą wiecznego szczęścia. Wierzysz? Dobrze. A kochasz? '+' ks. Adam

wtorek, 3 września 2019

Pełne mocy


Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jezusa było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: „Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.
Wielka historia słowa pełnego mocy. Jezus idzie przez miasta i wsie, by ogłosić nadejście Królestwa Bożego. Jego misja trwa nadal. I dzisiaj Pan przychodzi do nas pełen mocy. I dlatego nie musimy się bać. Czasem wrzucamy na siebie ciężary nie do uniesienia. Do tego dochodzą jeszcze dochodzą diabelskie knowania. A my próbujemy wszystko zrobić po swojemu. Po co? Przecież Pan przychodzi pełen mocy! To jest nasza droga '+' ks. Adam

poniedziałek, 2 września 2019

Słowo łaski


Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: „Czy nie jest to syn Józefa?” Wtedy rzekł do nich: „Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: "Lekarzu, ulecz samego siebie"; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co się wydarzyło, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum”. I dodał: „Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman”. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
Słowo Jezusa jest słowem pełnym łaski. To to samo słowo, które stworzyło świat. Słowo Pana nie przynosi samej treści, przynosi rzeczywistość. I odnosi się to nie tylko do czasów biblijnych, ale także do życia każdego z nas. Kiedy dzisiaj słyszysz słowo Boże, kiedy je czytasz, kiedy je rozważasz, Pan mówi do Ciebie i są to słowa łaski, słowa, które prawdziwie zmieniają rzeczywistość '+' ks. Adam

niedziela, 1 września 2019

Jedynie w Bogu

Kolejny dzień Pański - kolejna szansa, by napełnić się prawdziwym życiem :)


Śledztwo


Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.
Żebyś nie myślał - śledzenie Jezusa nie jest domeną ani faryzeuszów ani minionych czasów. Nam też, niestety, zdarza się to robić. Zawsze, gdy staramy się usprawiedliwiać grzech, racjonalizować nasze odejścia, w pewnym sensie zrzucamy odpowiedzialność na Boga. Te wszystkie: 'Pan Bóg źle to wymyślił', 'to się Bogu nie udało', 'dlaczego Bóg milczy?' to nic innego jak powielanie śledztwa faryzeuszów. I jaka rada na to? Usiądź na ostatnim miejscu. To znaczy - żyj w prawdzie, poszukuj prawdy, tęsknij za nią, a odpłatę otrzymasz '+' ks. Adam
Free Contact Form