niedziela, 31 maja 2015

O błogosławiona Trójco!

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Św. Augustyn miał mieć sen. Przechadzając się po plaży, zobaczył małego chłopca, przelewajacego muszla wodę z morza do małego dołka, który sam wykopał. Spytał chłopca, co robi. Ten odpowiedział, że przelewa morze. Kiedy Augustyn z uśmiechem zaprotestował - 'Nie jest to możliwe, nie da się tego wykonać'; chłopiec odparł: 'Prędzej ja przeleję morze do tego dołka, niż Ty zrozumiesz tajemnicę Trójcy Świętej'. I w sumie można by na tym zakończyć. Dzisiejsza uroczystość Trójcy Przenajświętszej to nie czas na zrozumienie, objęcie rozumem tej tajemnicy, ile na pogłębienie naszej więzi z każdą z Osób i z całą Jednością Trójcy '+' ks. Adam

sobota, 30 maja 2015

Droga wolności

Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i zapytali Go: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić? Jezus im odpowiedział: Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi! Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? Powiemy: Od ludzi. Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy uważali Jana rzeczywiście za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. Jezus im rzekł: Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię.
W pytani starszyzny żydowskiej pobrzmiewa echo kusiciela na pustyni. Nieustanna próba zapędzenia Boga w kozi róg. Dziwne? Być może będziesz zaskoczony, ale nam też się to zdarza. Chcemy czasem postawić Boga pod ścianą. Wydaje się nam, że w pewnych sytuacjach Pan nie będzie miał wyjścia. A przecież tak postępują tylko niewolnicy. Jezus pokazuje, że w wolności przyszedł na świat i w wolności spełnia wolę Ojca. Pozostał wolny nawet na krzyżu. Ty też jesteś wolny, a przynajmniej możesz być wolny. To wolność pokaże Ci rozwiązanie tam, gdzie go nie widać. To wolność pomoże Ci stanąć przed Bogiem bez kokieterii i fałszywej pokory '+' ks. Adam

piątek, 29 maja 2015

Modlitwa, przebaczenie i owoce

Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii. Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, odczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie! Słyszeli to Jego uczniowie. I przyszedł do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich mówiąc: Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. Doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, i szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką. Gdy zaś wieczór zapadał, [Jezus i uczniowie] wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło. Jezus im odpowiedział: Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze.
Owoce modlitwy są odczuwane tylko w sercu oczyszczonym, jak jerozolimska świątynia. Najpierw trzeba pozwolić Panu, by powywracał to wszystko, co nas szpeci i niszczy, co czyni z nas uschłe drzewo figowe. Najpierw trzeba przebaczyć i otworzyć się na przebaczenie. A potem? A potem stajemy się świadkami, jak spełnia się wszystko, o co z wiarą prosimy. Uwierz, że Pan naprawdę chce działać z mocą, i absolutnie nic Go nie ogranicza. Jednak taka wiara nie może być upsrtokacona ludzkimi kaprysami. Głęboka więź z Panem rozszerzy Twój wzrok i pomoże dostrzec to, co być może dzisiaj jest przed Tobą zakryte. Bądź wytrwały i nie zawracaj w pół drogi. Cierpliwość pomaga nam dorastać i świadomie wybierać wolę Pana '+' ks. Adam

czwartek, 28 maja 2015

Nowe przymierze

Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie - wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał.
Dziś święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana - ma nam przypominać, że Ofiara Pana jest skuteczna i nieskończona. Bóg nie wspomina na grzechy, bo przed Jego Obliczem wznosi się nieustannie miła woń Ofiary Syna. Uwierz, że Pan gładzi Twój grzech, a na Twoim sercu jest wyryte niezatarte znamię przynależności do Boga. Nie zapominaj o tym, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Dzisiaj szczególnie CI błogosławię '+' ks. Adam

środa, 27 maja 2015

Właściwa droga

Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
Nic w tym dziwnego, że trzeba dorastać do wiary i w wierze. Nawet Jan ulegał pokusie swojej wizji, ale przecież w kluczowym momencie zdał egzamin wiary. Dlatego nie wmawiaj sobie doskonałości i nie czyń jej celem, bo nie o doskonałość chodzi, a o więź z Panem. Tak szybko przywiązujemy się do swoich praktyk, swoich dróg, swoich rozwiązań, że nawet modlitwa niekoniecznie staje się owocna. A droga służby? - brzmi niezbyt ciekawie, chyba nawet zbyt naiwnie, a jednak to właściwa droga '+' ks. Adam
Free Contact Form