wtorek, 28 lutego 2023

Na modlitwie

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień".
Uspokajam - można mówić na modlitwie. Można rozmawiać z Bogiem, można prosić, można mówić o swoim życiu. Problemem nie jest to, co mówimy, ale do kogo i jak. Jezus przestrzega nas przed upodobnianiem się do pogan, a więc do tych, którzy swe modlitwy zanoszą do martwych przedmiotów. To bardzo smutne doświadczenie w życiu uczniów Chrystusa - zapomnienie o Bożej obecności. Jeśli podejmujemy jakiekolwiek postanowienia w Wielkim Poście, to po to, by nie zapomnieć, Kim jest Bóg, w którego wierzymy '+' ks. Adam

poniedziałek, 27 lutego 2023

Ewangelia!

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”. Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”. I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego".
Powtarzające się w opisie Sądu Ostatecznego odniesienie do chwały Pańskiej, to nic innego jak zapewnienie o Bożej Obecności. Jezus mówi nam, że po tamtej stronie wreszcie doświadczymy, w sposób pełny, jasny, bez żadnych zasłon, Bożej obecności. No właśnie - czy wreszcie? Aby było to 'wreszcie' Pan Jezus wskazuje bardzo konkretną drogę pójścia za Nim. Nie jakieś abstrakcyjne, wydumane dobro, ale konkretne czyny miłości wobec potrzebujących. Wszystkich! Wobec pijaka na chodniku, wobec bezdomnego przed klatką, wobec złośliwego sąsiada. To jest Ewangelia! '+' ks. Adam

niedziela, 26 lutego 2023

Mocą Słowa

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odparł: „Napisane jest: "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: »Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: "Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
Pan Jezus nie tyle mówi nam, że trzeba walczyć, bo to zdaje się być oczywiste, ile bardziej pokazuje, jak tę walkę prowadzić. Dostajemy dziś bardzo konkretne wskazanie – Jezus w walce ze złym duchem używa Słowa Bożego. Nasza walka duchowa nie ma być najpierw wykorzystywaniem ludzkich sposobów, ale ma być prowadzona mocą Słowa Bożego. Zbyt często o tym zapominamy, sprowadzając nasz duchowy rozwój do kształtowania swojego charakteru. A przecież nie o sam charakter chodzi, tylko o wzrost w łasce '+' ks. Adam

sobota, 25 lutego 2023

Co zostawić?

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: "Pójdź za Mną!" On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: "Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?" Lecz Jezus im odpowiedział: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników".
Jezus wymaga od nas porzucenia tylko jednej sprawy – grzechu. I Lewi doskonale zrozumiał, co go trzymało na uwięzi, co było jego chorobą. Jezus chce, byśmy wciąż uczyli się zostawiać grzech i wszystko co do niego prowadzi. Nie da się iść za Jezusem i trwać w grzechu. Nie da się. Jezus daje nam siłę do zerwania z grzechem, ale decyzja o nawróceniu należy do nas '+' ks. Adam

piątek, 24 lutego 2023

My, uczniowie Jana

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?" Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć".
Jako ludzie, mimo upływu wieków, niewiele się zmieniamy. Bardzo dużo patrzymy na innych, a za mało sprawdzamy siebie. Ciężko nam zrozumieć, że nasz wzrok ma być najpierw skierowany ku Chrystusowi, a dopiero w Nim i przez Niego możemy patrzeć na siebie i na innych. Inaczej będzie tak jak z uczniami Jana - uznamy, że nasza droga jest jedyną słuszną drogą. A przecież tylko Jezus jest Drogą '+' ks. Adam
Free Contact Form