W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek,
który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go
oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: "Podnieś się na
środek!" A do nich powiedział: "Co wolno w szabat: uczynić coś
dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?" Lecz oni milczeli. Wtedy
spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich
serc, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę!" Wyciągnął, i ręka jego
stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się
naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Uschłą rękę można uleczyć. Gorzej z uschłym sercem. Bo do
tego potrzebna jest nie tylko wiara, jak we wszystkich uzdrowieniach, ale
jeszcze i pokora, która każe uznać, że człowiek naprawdę potrzebuje Boga, że
chodzi za Nim, bo Go kocha, a nie dlatego, żeby coś ugrać, albo żeby coś
wymusić. W zasadzie wiara jest prostsza niż zgoda na działanie Boga '+' ks. Adam

Potrzeba pokory która przebija niebiosa ❤️🙂🫶
OdpowiedzUsuń