wtorek, 20 stycznia 2026

W razie czego

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: "Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?" On im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom". I dodał: "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu".
By podjąć styl zaproponowany przez Jezusa, trzeba zdobyć się na odwagę bycia wolnym. Choć o wolności dużo mówimy, to jednak mało z niej czerpiemy, zwłaszcza na płaszczyźnie wiary. Przyznacie, że łatwiej jest nam zrobić wymagane minimum niż rozeznawać co i ile mamy czynić. Lubimy matematyczne wyliczenia, które pozwalają nam zrzucić z siebie odpowiedzialność, w razie czego. I to „w razie czego” powinno niepokoić, bo ono zdradza naszą nieufność względem Boga. Owszem, czasem staniemy wobec przeróżnych dylematów i czasem nie będziemy widzieć żadnego rozsądnego wyjścia. A jednak Bóg nam ufa i pozwala, byśmy ryzykowali '+' ks. Adam

1 komentarz:

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form