niedziela, 31 marca 2013

Zbawienie świata

Dzisiejszy dzień jest dopełnieniem świętych dni Triddum Paschalnego. Zmartwychwstały Pan przynosi uczniom, przynosi nam pokój i radość. Cieszę się Twoją radością. Cieszę się, że te dni nie przeszły Ci jedynie na zakupach, porządkach i świątecznych przygotowaniach. By doświadczyć bliskości Jezusa trzeba wciąż na nowo wychodzić o świcie swej wiary na spotkanie Wschodzącego Słońca.
Świt jest granicą między nocą i dniem, jest końcem ciemności i zapowiedzią jaśniejącego światła. Na płaszczyźnie wiary, świt jest wyjściem spod panowania grzechu, zła i szatana oraz zapowiedzią życia w zjednoczeniu z Bogiem. Niewiasty u grobu dają nam konkretne wskazanie. Aby doświadczyć spotkania z Jezusem zmartwychwstałym i prawdziwie żyjącym, trzeba wyruszyć na spotkanie o świcie. Mamy dbać o umieranie dla grzechu, o nieustanne wyzwalanie się z przyzwyczajeń starego człowieka. I tak jak świt nie jest jeszcze dniem, tak nie musimy wyrzucać sobie, że obecny nasz stan nie jest stanem chrześcijańskiej doskonałości, że pewne nawyki wciąż się nas trzymają. Trwamy w świcie naszej wiary. Pełny dzień przynosi tylko Chrystus, a nie człowiek. Trwajmy zatem w oczekiwaniu na pełną światłość naszego Pana. Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja '+' ks. Adam

sobota, 30 marca 2013

Święconka

Patrząc w przyszłość, podejrzewam, że już niedługo w koszyku ze święconką królować będzie hamburger, frytki i cola, a! - i barszczyk w gorącym kubku. A ze święconką będzie się jeździć do galerii handlowych, żeby od razu zrobić zakupy, chwilę się zabawić i zobaczyć, czy warto będzie przyjechać tu znowu w Wielkanoc. 
A tak na poważnie. Zwyczaj święcenia pokarmów zawiera w sobie ważną prawdę. W życiu chrześcijańskim nie ma podziału na rzeczy religijne i niereligijne. Do sfery wiary należy Twój pacierz i Twój obiad z rodziną, Twój udział we Mszy świętej i Twój wieczorny spacer, Twój różaniec i Twoja codzienna praca - Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Boga czyńcie. Kiedy przyjdziesz dzisiaj do kościoła z koszykiem wielkanocnym, najpierw podziękuj Panu, że masz tam co włożyć, a potem poproś Go, byś należał do Niego w każdym czasie '+' ks. Adam

piątek, 29 marca 2013

Odszedł Pasterz nasz

Cóż można powiedzieć wobec tajemnicy Wielkiego Piątku? Każde słowo wydaje się niewłaściwe, za małe, zbyt proste. Dlatego nie mówmy nic. Wpatruj się w Pana i kochaj Go z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił. Myśl dzisiaj tylko o Nim '+' ks. Adam

czwartek, 28 marca 2013

Na klęczkach

Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Pan nasz nie tylko złożył Ojcu najdoskonalszą Ofiarę miłości i posłuszeństwa, ale do udziału w tej Ofierze dopuścił nas. Czyni pierwszy krok i czeka na naszą odpowiedź. Zadziwiające jest zaufanie, jakim On nas obdarza. On, Przedwieczny, Święty, Mocny schyla się przed człowiekiem, aby umyć mu nogi. Gest umycia nóg – gest niewolnika, służącego w osobie Pana staje się znakiem Jego niesamowitego uniżenia. Bóg klęka przed człowiekiem, by człowiek na nowo umiał klęknąć przed Bogiem, by nie klękał przed światem, przed drugim człowiekiem, ani tym bardziej przed złym duchem. Bóg kocha bezgranicznie, klęka nawet przed Judaszem, o którym wie, że ten Go zdradzi. Do końca czeka, do końca kocha. On naprawdę nas kocha. Bądź uwielbiony Panie.
W tym zadziwiającym dniu, dziękując Bogu za dar kapłaństwa, myślę szczególnie o Tobie. W duchu wiary, mocą Chrystusa, klękam przed Tobą, by obmyć Ci nogi. Zmywam brud, który rani Twoje serce, który czyni Twoje życie ciężkim, który nie pozwala Ci cieszyć się tylko Bogiem. Pamiętam dzisiaj o Tobie i przenoszę Cię przed Oblicze Pana. On, Jedyny i Wieczny Kapłan, Miłość i Miłosierdzie, nie odmówi dzisiaj niczego swoim sługom, dlatego proszę Pana, by dotknął Twojego serca oraz napełnił Cię miłością i pokojem. Dziękuję Panu za to, że jesteś. Modlę się za Ciebie, i proszę, módl się za Mnie. Mocą Chrystusowego kapłaństwa z serca Ci błogosławię '+' ks. Adam

środa, 27 marca 2013

Moje trzydzieści srebrników

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. Nie chcę wdawać się w ocenę Judasza, ani w przykładanie jego miary do swojego życia. Chcę, byś pomyślał dziś o swoich trzydziestu srebrnikach. Sztuką jest znalezienie ich w swoim sercu, sztuką jest przyznanie się do nich. I to wcale nie muszą być rzeczy wielkie. Czasem byle drobnostka, szczegół staje się tak ważny dla nas, że Pan schodzi na dalszy plan. Strach, zdrowie, rodzina, brak przebaczenia, cierpiętnictwo, miłość własna. Nie tylko Judasz wybrał srebrniki. Poznał smak srebrników także Szymon Piotr, gdy ze strachem mówił: Nie znam Go; poznał swoje srebrniki i zapłakany wrócił do Pana. Znać swoje trzydzieści srebrników, to czuwać, wiedzieć, co w moim życiu zasłania mi Pana, co może nawet popycha mnie do zdrady. Pomyśl o tym dzisiaj, ale nie po to, by pogrążyć się w rozpaczy, niezadowoleniu, czy żalu. Oddaj swoje srebrniki Panu i dziękuj Mu za Jego miłość, wysławiaj Jego miłosierdzie. Niech Twoje serce wczuwa się dzisiaj w Jego Boskie Serce - co widzisz? Pan jest smutny, bo przyjaciel zdradza Go i nie wierzy w Jego miłość. Pociesz dzisiaj naszego Pana '+' ks. Adam
Free Contact Form