środa, 30 czerwca 2021

Twoja trzoda świń

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: "Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?" A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: "Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń". Rzekł do nich: "Idźcie!" Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.
Zdarza się, że w życiu duchowym kierujemy się zasadą, by wilk był syty i owca cała. A tak się nie da. Ze złem nie wolno iść na kompromisy. Każdy taki kompromis kończy się naszą porażką. Trzeba odciąć od siebie każde stado świń, które jest dla nas ważniejsze od Boga. Co jest taką twoja trzodą, której nei chcesz stracić? Warto nad tym pomyśleć '+' ks. Adam

poniedziałek, 28 czerwca 2021

Pójść za Panem

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”.
Pan Jezus nie chce zostawiać swoich uczniów w światowych złudzeniach. Droga za Nim na tym świecie jest drogą wąską, trudną. Skoro Syn Człowieczy nie ma miejsca dla Siebie, to Jego uczniowie nie mają oczekiwać pałaców. Droga Boża jest piękna, ale całkowicie niepodobna do dróg tego świata. Tłumy szły za Jezusem, a tylko nieliczni wytrwali pod Krzyżem '+' ks. Adam

niedziela, 27 czerwca 2021

Wola Boża

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: "Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa". Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: "Kto dotknął mojego płaszcza?" Odpowiedzieli Mu uczniowie: "Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął".

sobota, 26 czerwca 2021

Zaufać Panu

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: "Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi". Rzekł mu Jezus: "Przyjdę i uzdrowię go". Lecz setnik odpowiedział: "Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi". Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: "Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów". Do setnika zaś Jezus rzekł: "Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś". I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: "On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby".
Wspólna droga z Jezusem zaczyna się od uznania, że On jest. Ale to tylko pierwszy krok. Tajemnica Boga, który jest Miłością domaga się wręcz natychmiast następnego kroku - uznania, że ten Bóg rzeczywiście jest Miłością. A skoro tak, to nie mogę wobec takiej miłości pozostać obojętny. Takiej Miłości trzeba zaufać i na nią odpowiedzieć '+' ks. Adam

piątek, 25 czerwca 2021

Ku Górze z Bogiem

Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: "Chcę, bądź oczyszczony!" I natychmiast został oczyszczony z trądu. Jezus powiedział do niego: "Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich".
Św. Mateusz w dwóch zdaniach ujął najgłębszą treść Ewangelii. Mówi najpierw: Jezus zszedł z góry. Bóg dla nas, stał się jednym z nas. Nie chciał być Bogiem dalekim, Bogiem niedostępnym, Bogiem nieznanym, dlatego zszedł z góry, by człowiek mimo grzechu, mimo całego swego nieposłuszeństwa, mógł jednak z Bogiem wędrować ku Górze. I drugie zdanie: chcę, bądź oczyszczony. Wciąż o tym zapominamy. Pan Bóg chce naszego pełnego szczęścia, Jemu zależy na tym bardziej niż nam samym. Przez skazę grzechu skłonni jesteśmy powtarzać: Bóg o mnie zapomniał, Bóg mnie nie słyszy, Bóg nie spełnia moich próśb. A Pan wciąż powtarza: chcę. Chcę, żebyś był szczęśliwy. Żeby to usłyszeć trzeba powtórzyć za trędowatym: "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". W tych słowach trędowaty wyraża najpierw wiarę: Panie ty Możesz mnie oczyścić, jesteś w stanie to zrobić, masz taką moc, aby mnie oczyścić. Ale te słowa znaczą również: Panie zapraszam Cię do swojego życia – Panie Ty możesz działać w moim życiu, bo ono należy do Ciebie '+' ks. Adam

Free Contact Form