Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5)
poniedziałek, 3 maja 2021
Nowa Ewa
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki
Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i
stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn
Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął
Ją do siebie.
U św. Jana Maryja nazywana jest Matką Jezusa, Matką Jego, Niewiastą. Nawet pod Krzyżem Jan nie wspomina Jej imienia. Streszczając w ten sposób całe posłannictwo Maryi. Ona nie zatrzymuje uwagi na sobie. Od pierwszego 'fiat', aż po wieki wieków Maryja prowadzi do Jezusa. Nie jest zwykłą żydowską Miriam. Jest Matką Boga, nową Ewą, Niewiastą walczącą ze Smokiem. My, jako Jej dzieci, też mamy nową drogę. Odkryjemy ja i będziemy mogli nią pójść, jeśli najpierw przyjdziemy do Maryi '+' ks. Adam
niedziela, 2 maja 2021
Czynem i prawdą
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Ja jestem prawdziwym
krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która
nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza,
aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które
wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak
latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym
krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem
winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc
obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie,
zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w
ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to
proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna
chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami".
Zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa przez sakrament chrztu
św. Od tego momentu uczestniczymy nie tylko w Jego życiu, ale także w Jego
zbawczej misji. To dzięki Niemu możemy prawdziwie żyć i tylko trwając w Nim,
możemy przynosić obfity owoc. Ma być to przede wszystkim owoc miłości. Stanie
się tak jedynie wtedy, gdy nie będziemy miłować, jak mówi św. Jan słowem i
językiem, ale czynem i prawdą. Czyli jestem uczniem Chrystusa, nie dlatego, że
tak mówię, wmawiam sobie i innym, ale o tym, że jestem uczniem Chrystusa
świadczy moja postawa, moje czyny i przejrzystość w działaniu, i w ogóle w
całym życiu. Dobro, spełniane w imię Jezusa Chrystusa, nie tylko czyni nas
lepszymi i dojrzalszymi, ale także nas uświęca, upodabnia do Zbawiciela i
przygotowuje do współżycia z Bogiem '+' ks. Adam
sobota, 1 maja 2021
Drogą wiary
Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich
w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: "Skąd u Niego ta mądrość i
cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a
Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją
wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?" I powątpiewali o Nim. A
Jezus rzekł do nich: "Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być
prorok lekceważony". I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich
niedowiarstwa.
Oj lubimy te nasze stereotypy! Pobożny - znaczy się mieszka w kościele. Ksiądz - pije tylko wodę świeconą. Cieśla - żadną miarą Mesjasz. I to nas blokuje na łaskę Bożą. Jezus zaprasza na drogę wiary i zaufania, a nie do oceny, opinii, sądów. Wszystko przed nami. Ale nie zmieni się nic, jeśli wciąż będziemy próbowali tworzyć własną rzeczywistość, jakby zapominając, że jeden jest Stwórca '+' ks. Adam
Subskrybuj:
Posty (Atom)


