sobota, 5 czerwca 2021

Dla pozoru

Jezus, nauczając rzesze, mówił: "Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok". Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie".
W większości przypadków zachowanie starszyzny żydowskiej było poprawne, to znaczy zgodne z prawem. Mieli prawo do innego ubioru, do szacunku w społeczności. Oczekiwano od nich przodowania w modlitwie, w kulcie. To wszystko było przewidziane przez prawo. Jednak prawo nie stało się dla nich drogą ku wolności. Tym, co ich zgubiło był 'pozór', a więc udawanie, kłamstwo. Odejście od Prawdy, jaką jest Bóg, skutkuje wejście na drogę kłamstwa, którego ojciec jest diabeł. Życie dla pozoru, postępowanie dla pozoru, całe to udawanie nie jest zarezerwowane dla uczonych w Piśmie. Bez prostego i cichego serca ubogiej wdowy w nas i w naszym życiu szybko zwycięży pozór '+' ks. Adam

piątek, 4 czerwca 2021

Kim On jest?

Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: "Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?" A liczny tłum chętnie Go słuchał.
By rozpoznać Jezusa, by rozpoznać w Nim obiecanego Mesjasza, potrzebna jest droga słuchania. Św. Marek mówi, że ludzie chętnie słuchali Pana. Chętnie to znaczy z otwartością, z zaufaniem, może i z podziwem. Nie wystarczy słuchać. Trzeba wciąż na nowo przypominać sobie Kim jest Ten, który do nas mówi i kim jesteśmy my, którzy Go słuchamy '+' ks. Adam

czwartek, 3 czerwca 2021

By iść za Jezusem

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: "Gdzie chcesz, żebyśmy przygotowali Ci spożywanie Paschy?" I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: "Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: Gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas". Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: "Bierzcie, to jest Ciało moje". Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: "To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym". Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.
Po Wieczerzy uczniowie nie zostają w domu. Jeszcze nie czas, by cieszyć się ucztą paschalną na stałe. Nakarmieni Ciałem i Krwią Chrystusa wyruszają na Gorę Oliwną. Wiemy, co się tam stanie. Jezus daje im siebie, by mogli wyruszyć na różne góry swojego życia. A jeszcze bardziej daje im Siebie, by mogli pójść za Nim drogą krzyżową ku nowemu życiu, ku wiecznej uczcie zbawionych. Ziemia nie jest miejscem odpoczynku. Tu czeka nas żmudna praca, wysiłek, trud, tu czeka nas krzyż, jeśli chcemy prawdziwie iść za Jezusem. Ale nastanie nowa ziemia i nowe niebo, gdzie cały trud przeminie, a jego miejsce zajmie niekończąca się radość. I właśnie Eucharystia daje nam siłę, byśmy nie zapomnieli, po co żyjemy '+' ks. Adam

środa, 2 czerwca 2021

Pismo i moc

Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: "Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat pojmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę". Jezus im rzekł: "Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co się zaś tyczy umarłych, że zmartwychwstaną, to czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie".
Błędne myślenie saduceuszów nie jest aż tak dalekie od nas. Myśląc o niebie najłatwiej jest nam posługiwać się kategoriami ziemskimi. W gruncie rzeczy myślimy o niebie jako o ulepszonej wersji życia ziemskiego. Noce i dni, wiosny i jesienie. Owszem, nie będzie cierpienia, problemów, trudów, ale w zasadzie niebiańska reszta będzie całkiem jak ziemska. Co więcej, nie dziwi takie myślenie. Próbujemy oprzeć nasze wyobrażenia na czymś konkretnym, znanym, potrzebujemy jakiegoś punktu odniesienia. Tymczasem Jezus wskazuje na Pismo i moc Bożą jako źródło poznania niebiańskich tajemnic '+' ks. Adam

wtorek, 1 czerwca 2021

Czcijcie króla

Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?" Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: "Czemu wystawiacie Mnie na próbę? Przynieście mi denara; chcę zobaczyć". Przynieśli, a On ich zapytał: "Czyj jest ten obraz i napis?" Odpowiedzieli Mu: "Cezara". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga". I byli pełni podziwu dla Niego.
Ciekawe, że św. Paweł nie boi się powiedzieć: "Bądźcie poddani każdej ludzkiej zwierzchności ze względu na Pana: czy to królowi jako mającemu władzę, czy to namiestnikom jako przez niego posłanym celem karania złoczyńców, udzielania zaś pochwały tym, którzy dobrze czynią. Taka bowiem jest wola Boża, abyście przez dobre uczynki zmusili do milczenia niewiedzę ludzi głupich. Boga się bójcie, czcijcie króla" (1P 2,13nn). Władza, nawet ta nierozumna i wroga Bogu, nie jest dla nas tylko ziemskim ograniczeniem. Ona jest okazją do ćwiczenia się w posłuszeństwie wobec władzy najwyższej - wobec Boga. Wierzymy przecież, że losami naszymi kieruje Bóg i nawet bezduszna władza nie jest w stanie pokrzyżować Bożych planów. Nie musimy być naiwni czy nieroztropni, posłuszeństwo opiera się na prawdzie. Ale sobie też zbyt szybko nie ufajmy '+' ks. Adam


Free Contact Form