poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wolność, decyzja i moc Pana

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz. Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Lecz Jezus mu odpowiedział: Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!
Z jednej strony tęsknimy za Jezusem i mamy wolę pójścia za Nim, ale z drugiej - trzymają nasi umarli i nasze grzebanie spraw umarłych. Nie bój się tego, że ten wybór nie zawsze jest dla Ciebie łatwy, że masz jakieś wątpliwości. Pan sam oczyści Twoje pragnienia i da Ci siłę w stosownym czasie, byś podjął właściwą decyzję. Na razie przyjmij wskazanie Jezusa - warto poszerzać swój wzrok, by nie widzieć tylko pod własnym kątem, ale by przyjąć Bożą perspektywę. Ciekawe wskazanie na czas wakacji, które niech będą dla Ciebie czasem łaski '+' ks. Adam

niedziela, 29 czerwca 2014

Za kogo się uważasz?

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? Jezus doskonale zdawał sobie sprawę, że Jego osoba znajduje się i będzie się znajdować w kręgu zainteresowań. Pytanie to wciąż rozbrzmiewa na przestrzeni dziejów. I tak jedni uważają Jezusa za mit, legendę. Inni uznawali, że Jezus istniał naprawdę, ale tylko jako człowiek, nie był Bogiem. Jeszcze inni wątpili w prawdziwe człowieczeństwo Chrystusa. I tak jest do dzisiaj. Wciąż możemy usłyszeć mnóstwo opinii na temat Jezusa i Jego Ewangelii, a to dlatego, że lubimy wypowiadać się na czyjś temat, lubimy dowiadywać się o tym, co ktoś zrobił, powiedział, pomyślał, zwłaszcza, jeśli chodzi o osobę publiczną, powszechnie znaną. Zauważmy, że dzisiaj sondaże stają się coraz modniejsze. Codziennie wyrażamy mnóstwo opinii na dany temat. Natomiast rzadziej interesuje nas prawda o nas samych. Łatwiej ocenić kogoś, co zrobił, czy mówił, niż przyjrzeć się sobie. A właśnie dzisiejsza liturgia słowa stawia nam pytanie: nie kim jest ktoś? Ale kim jestem ja i kim jest dla mnie Jezus Chrystus?
Jakie życie, taka śmierć – śpiewała niegdyś Edyta Geppert. I choć to tylko piosenka, to jednak słowa niosą ważną dla nas prawdę. Przez całe życie musimy troszczyć się o własne zbawienie, budować dom naszego chrześcijańskiego życia na skale, żebyśmy w dniu przyjścia Chrystusa, nie byli nieprzygotowani, zadziwieni, że coś w życiu przeoczyliśmy.
Św. Jan XXIII zanotował w swoim dzienniku:
 I. TYLKO DZISIAJ postaram się wyłącznie żyć dniem dzisiejszym nie chcąc rozwiązywać za jednym zamachem wszystkich problemów mego życia.
 II. TYLKO DZISIAJ maksymalnie zatroszczę się o moją postawę być uprzejmym, nikogo nie krytykować ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza samym sobą.
III. TYLKO DZISIAJ będę szczęśliwy w przekonaniu, że zostałem stworzony, aby być szczęśliwym, i to nie tylko w przyszłym świecie, ale również teraz.
Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

sobota, 28 czerwca 2014

Ból serca

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Wiele może wydarzyć się w naszym życiu. Ewangelia mówi wyraźnie, że Jezusa można zgubić w tłumie spraw, problemów, w natłoku zajęć. I wbrew pozorom nie jest to największy dramat człowieka. Prawdziwy dramat wydarza się wtedy, gdy zgubienie Jezusa nie powoduje bólu serca. A niestety tak wielu ludzi zachorowało na swoistą atrofię serca, mają skamieniałe serca i nie czują bólu, że żyją, tak jak żyją. Musimy bronić przed tym, ile tylko sił. Nie ma większej tragedii, gdy utrata Jezusa staje się dla człowieka czymś normalnym, albo nawet wyrazem nowoczesności. W naszych słabościach szukajmy bólu serca, bo jest wtedy szansa, że znajdziemy Pana i znajdziemy siebie '+' ks. Adam

piątek, 27 czerwca 2014

Wierny Bóg

„Ty jesteś narodem poświęconym twojemu Panu Bogu. Ciebie wybrał twój Pan Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował. Chce On wam dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli z ręki faraona, króla egipskiego. Uznaj więc, że Pan, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysięcznego pokolenia względem tych, którzy Go kochają i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z nienawidzących Go, niszcząc go. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu. Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj pełnić”.
W kontekście dzisiejszej uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa słowa te nabierają nowego znaczenia. Bo jeśli odniesiesz je do siebie, to jest to niesamowite, że Pan chce działać w Twoim życiu aż tak. Zobacz, Pan nie zwraca uwagi na to, co jest ludzkim wyznacznikiem szczęścia i sukcesu. Pan ma swój wzrok, wzrok miłości i miłosierdzia. Nie musisz nic Panu udowadniać, nie musisz potwierdzać, ważne, żebyś uznał, że Pan Jest Bogiem wiernym. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział we wczorajszym nabożeństwie ku czci Ducha Świętego, wszystkim, którzy byli obecni podczas tego roku. Cieszę się, ze razem możemy doświadczać nowego życia i zmierzać do obiecanej ojczyzny '+' ks. Adam

czwartek, 26 czerwca 2014

Od słowa do czynu

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!
Gdyby świętość wypełniała się w autodeklaracji, to bez wątpienia mielibyśmy tabuny świętych już tu na ziemi. Żal, że dobre mniemanie o nas samych nie zawsze pokrywa się z postępowaniem, a zwłaszcza z samą wiarą. Jako chrześcijanie, sądzę, zbyt często gonimy za nadzwyczajnością, fascynujemy się nowinkami, chcemy odróżniać się w błahostkach, nosimy w sobie fałszywe poczucie odmienności. A Jezus wskazuje na właściwą drogę: prawe życie, życie zgodne z Jego wolą - reszta jest tylko dodatkiem '+' ks. Adam
Free Contact Form