Litania do małej Arabki

sobota, 30 czerwca 2018

Dla nich


Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: "Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi". Rzekł mu Jezus: "Przyjdę i uzdrowię go". Lecz setnik odpowiedział: "Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi". Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: "Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów". Do setnika zaś Jezus rzekł: "Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś". I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: "On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby".
Czy możliwa jest taka wiara jak u setnika? Na pewno tak. Jednak trzeba podjąć jego drogę, jeśli się chce doświadczyć takiej wiary. Setnik nie myślał o sobie. Przyszedł do Jezusa z myślą o słudze, o kimś niższym, mniejszym. To jest właśnie nasze powołanie. Mamy służyć Chrystusowi w najbardziej potrzebujących. Dla nich warto się trudzić, dla nich warto pokonywać własne ograniczenia, dla szukać Pana '+' ks. Adam

piątek, 29 czerwca 2018

Osobista odpowiedź


Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Pytanie Jezusa jest skierowane do każdego z nas. Wiara musi opierać się na naszym doświadczeniu nie tylko tego kim jest Bóg, ale Kim jest dla mnie osobiście. Bez tej osobistej relacji pozostanie tylko zwyczaj, rutyna i kopiowanie zaobserwowanych wzorców. Wiara musi być świeża, tak jak ciągle nowy jest Pan. Może i nie każda udzielona przez nas odpowiedź będzie od razu zrozumiała, pełna czy dojrzała, ale warto podejmować wysiłek jej poszukiwania '+' ks. Adam

czwartek, 28 czerwca 2018

Nie na piasku


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki". Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.
Dramatyczny musi być moment, gdy Pan, Stwórca wszystkiego, na widok nieprawości człowieka musi powiedzieć: nie znam cię, nigdy cię nie znałem. Wolność jest naprawdę wielkim darem. Człowiek sam może decydować, do kogo chce być podobny. Bóg daje człowiekowi skałę, o którą może się oprzeć, na której może wznosić trwałą budowlę. Ale niestety człowiek czasem wybiera piasek. Oby nie był to nasz wybór '+' ks. Adam

środa, 27 czerwca 2018

Udane życie


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. A więc: poznacie ich po ich owocach".
Poznawanie po owocach zakłada pewność cierpliwość. Nie ma owoców natychmiast. Potrzebny jest czas, staranie, troska. Takie ma być nasze życie. Cierpliwie rób swoje, a przyjdą owoce, które pomogą Ci rozeznać się w tym świecie. Może i łatwiej żyło by się z pełną wiedzą. Tego nie wiemy. Ale i bez tego życie może być udane '+' ks. Adam

wtorek, 26 czerwca 2018

Rozumnie


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!"
Kluczowy tekst w próbie zrozumienia, że chrześcijanin nie może być naiwną ofiarą losu. Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Ujawnia się to nie tylko w wolnej woli ale i w rozumie. Wiara bez rozumu staje się parodią. Chrześcijanin bez rozumu staje się troglodytą. A tego, mam nadzieję, nie chcemy '+' ks. Adam

poniedziałek, 25 czerwca 2018

W prawdzie


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata".
Dziwna zależność, że im bardziej człowiek atakuje drugiego w danej sprawie, tym bardziej sam sobie z tym nie radzi. Nie ma co udawać, że wady, błędy, pomyłki nie istnieją. Kwestia, co my z tym chcemy zrobić. Czy mamy pragnienie wzrastania we wspólnocie z drugim, czy może chcemy pompować swoją pychę. Dlatego właśnie Pan Jezus mówił, że prawda nas wyzwoli. Tylko w prawdzie możemy właściwie ocenić sytuację, bez niszczenia innych i bez niszczenia siebie '+' ks. Adam

niedziela, 24 czerwca 2018

Czas upragniony


Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.
Bóg z cierpliwości wychowuje swój lud. Nie obraził się na Zachariasza, dał mu czas, dał mu szansę wsłuchania się w Boże powołanie. Zachariasz wykorzystał tę łaskę i dlatego wszyscy mogli się dziwić wielkością Bożego działania. Tak może być i w naszym życiu. Pan nie przestaje do nas mówić, nie przestaje kierować naszym życiem, nie przestaje przyciągać nas do Siebie. I daje czas, który my możemy wykorzystać lub stracić '+' ks. Adam

sobota, 23 czerwca 2018

Więcej niż polna lilia


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy".
Niesamowicie miłosny tekst. Bóg nie tylko kocha człowieka, On jest zakochany. Bóg tworzy dla człowieka świat, przestrzeń miłości. To świat, w którym odzwierciedlony jest porządek i harmonia Stwórcy. Piękno Boga odbite jest nawet w polnych liliach, a co dopiero w człowieku? To ważne, byś pamiętał, jak ważny jesteś dla Boga. Z tej wiedzy będziesz czerpał siłę do troski o sprawiedliwość Królestwa Bożego, a wszystko inne zostawisz właśnie dla Boga '+' ks. Adam

piątek, 22 czerwca 2018

Fałszywe bożki


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!"
Nie jest problemem majątek. Problemem jest, gdy ów majątek staje się Twoim skarbem, innymi słowy bożkiem. Podporządkowanie życia czemukolwiek zawsze grozi duchowym kalectwem. To co staje się dla Ciebie ważne, zabiera Twoją energię, kreatywność, Twoje serce. I dlatego staje się dla Ciebie niebezpieczeństwem '+' ks. Adam

czwartek, 21 czerwca 2018

Od ciszy do wolności


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień".
Cała modlitwa, której uczy Pan Jezus rozpięta jest na niezwykle interesujących skrzydłach. Rozpoczyna się wezwaniem do ciszy - nie bądź gadułą na modlitwie. Kończy - wezwaniem do przebaczenia. Modlitwa wychodzi z ciszy serca i prowadzi do wolności. Tylko wolny człowiek może podjąć decyzję o przebaczeniu. Tylko wolny może napełnić się prawdziwą pokorą. Takie nastawienia ma nam towarzyszyć, nie tylko na modlitwie, ale w ogóle w naszym życiu '+' ks. Adam

środa, 20 czerwca 2018

Co się w Tobie kryje


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".
Łatwo powiedzieć, trudno zrobić, gdy o sobie wciąż daje znać miłość własna. Warto dbać o pragnienie czystych intencji. Może nie osiągniesz tego w ciągu tygodnia, ale o samo pragnienie jesteś w stanie zadbać. A od tego się zaczyna. Tym bardziej, że Pan patrzy na serce. On wie, co kryje się w człowieku, co kryje się w Tobie '+' ks. Adam

wtorek, 19 czerwca 2018

Różnica w złem, różnica w dobrem


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski".
Łatwo odgrodzić się granicą od złego postępowania TYCH INNYCH - grzeszników, pijaków, złodziei, bezbożników. Zło jest krzykliwe, więc czasem łatwiej zauważyć różnicę w złu. A co z dobrem? Czy dobro, które czynimy odróżnia nas od innych, choćby tak jak zło? To wskazywanie na innych jest przede wszystkim ucieczką od siebie, zasłonięciem własnej słabości. A przecież, skoro znamy Jezusa, mamy moc, by czynić więcej. Co więc przeszkadza? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Między 'muszę' a 'chcę'


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie".
Różnica między światem a nami polega też na tym, że świat musi, a my możemy (chcemy). Świat podejmuje życie jako obowiązek, przymus, konieczność, a my jako powołanie. Możesz powiedzieć, że jednak czasem musimy coś zrobić, np. musimy pracować. Tak, dla dojrzałego człowieka to konieczność. Jednak nawet taką konieczność można uczynić darem dla Pana. Muszę pracować, ale i chcę to robić dla mojego Pana. I to dopiero jest różnica '+' ks. Adam

niedziela, 17 czerwca 2018

Królestwo Pana


Jezus mówił do tłumów: "Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo". Mówił jeszcze: "Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu". W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.
Pan chce wyjaśnić Ci wszystko osobno. Czy pozwalasz Mu na to? Zobacz, Królestwo Boże będzie się rozwijać. Bóg zadba o wszystko. Wbrew różnym wizjom i fałszywym proroctwom nastanie Nowe Niebo. Tylko czy Ty będziesz gotowy? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

sobota, 16 czerwca 2018

Oddani Panu


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".
Przekonanie o własnej mocy towarzyszy ludzkości od początku. Wciąż nam się wydaje, że wszystko od nas zależy. Tak się dzieje, gdy człowiek tworzy więź ze sobą, a nie z Bogiem. Tylko prawda nas wyzwoli. Ziarnem jesteśmy w tym wszechświecie, a siła nasza tylko w Panu. Na ile pozwolisz, by ta prawda Cię wyzwoliła? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

piątek, 15 czerwca 2018

Wolność jest w nas


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa".
Ewangelia, choć jest dla wszystkich, rozwija się w wąskiej grupce. Tylko Boża elita zrozumie drogę przykazań i podejmie ją w wolności, a nie w niewolniczym przymusie. Droga do tej elity wiedzie przez rozwijanie w sobie wolności. Mamy uczyć się decydować o sobie. Jako człowiek mogę nadawać znaczenie swoim wyborom, czynom, myślom. Na tym polega wolność. Nawet jeśli zewnętrzne warunki nie idą pomyślnie, w sercu mogę pozostać wolny, bo wolność, jak uczył bł. Jerzy Popiełuszko, jest w nas '+' ks. Adam

czwartek, 14 czerwca 2018

Stworzeni do więcej


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza".
Niesamowite, że Bóg zaufał nam aż tak bardzo, iż wzywa nas do czegoś 'więcej'. Pan w pewnym sensie wierzy, że stać nas na więcej. Jeśli do tego dołożymy świadomość naszych słabości, potknięć, zawodów, to jest to naprawdę niesłychane. Bóg i tak wierzy w nas. Umocnieni wiarą Boga, mamy zabrać się do dzieła. Najpierw - nie gniewaj się! Na nikogo! Możesz się czasem pozłościć, podenerwować, poirytować, ale nie chowaj w sobie gniewu. Nie karm swojej urazy. Pomyśl, że sam Pan Bóg Ci zaufał '+' ks. Adam

środa, 13 czerwca 2018

W pełni


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".
Wartościowanie nauki Pana jest w nas wręcz wrodzonym mechanizmem. Owszem, 'pierwsze jest...', ale reszta to już często przysłowiowa wolna Amerykanka. Tymczasem - ani jedna kreska... Otóż to! Naukę Jezusa albo się przyjmuje, albo nie. Ewangelia to nie koszyk owoców, z którego można wybrać to lub tamto, według gustu czy smaku. Duch Święty daje nam tę moc, by wypełnić wszystko, by wszystko przyjąć '+' ks. Adam

wtorek, 12 czerwca 2018

Powołani do smaku


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".
Smutny to widok - chrześcijanin bez smaku. Pierwsi chrześcijanie nosili w sobie niezwykły żar, który był w stanie rozpalić kamienne serca pogan. Głosili z mocą, pracowali z oddaniem, ginęli z uwielbieniem na ustach. Tak, dzisiaj czasy są inne. Ale smak musi pozostać ten sam, bo jest to smak Pana. Jeśli upodobnimy się do świata, to doświadczymy największej z możliwych tragedii. Naszym powołaniem jest niebo, a nie bylejakość '+' ks. Adam

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Natychmiast


"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was".
Wręcz natychmiast! Nie ma chwili do stracenia. Walka toczy się naprawdę o wiele. I dlatego musi nam towarzyszyć ten Boży pośpiech. To wszystko co zbędne, trzeba wyrzucić, żeby nie spowalniać biegu, nie opóźniać misji. Dbać mamy jedynie o głębokie więzi, by samotnie nie zginąć w walce '+' ks. Adam

niedziela, 10 czerwca 2018

Walka trwa


Gdy Adam spożył z drzewa, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”. Rzekł Pan Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” Adam odpowiedział: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: „Dlaczego to uczyniłaś?” Niewiasta odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam”. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.
Diabeł próbuje nam zatruć życie i będzie próbował. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale mamy za sobą Boga. Stwórca nas nie potępia. Niszczy grzech, który nas poniża, a nam Bóg przywraca godność. Po to Jezus przyszedł na świat i po to za nas umarł. Walka będzie trwać do czasu, ale już jest wygrana przez Boga. Po której stronie staniemy my? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

sobota, 9 czerwca 2018

Na pierwszym miejscu


Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca"? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Najpierw sprawy Ojca, na pierwszym miejscu nie może być nikt inny, nie może być nic innego. „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał i wypełnić Jego dzieło”, a św. Augustyn dodaje do tego komentarz: „Jeżeli w naszym życiu Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystkie inne sprawy będą na właściwym miejscu”. I nie jest to tylko droga Pana Jezusa, ale jest to droga także Jego uczniów, jest to droga nas wszystkich. Na pierwszym miejscu Pan Bóg, a dopiero potem wszystkie inne sprawy, nawet te ważne, drogie nam. By nasze życie miało sens, biegło właściwymi torami, musi być zachowana ta właściwa kolejność. Najpierw Pan Bóg, Jego wola, Jego słowa, a przez Niego wszystko inne '+' ks. Adam

piątek, 8 czerwca 2018

Patrzeć na Ukrzyżowanego


Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: "Kość jego nie będzie złamana". I znowu w innym miejscu mówi Pismo: "Będą patrzeć na Tego, którego przebili".
Po co patrzeć? Bo przez to patrzenie człowiek dowie się prawdy o sobie. Kogo widzisz w Ukrzyżowanym? Na co spoglądasz? Co zwraca Twoją uwagę? Nasza wiara bierze się z Miłości Krzyża. Tam jest nasz początek i nasze dopełnienie. Bez odniesienia do Godziny Jezusa nie zrozumiemy ani siebie, ani zaproszenia, które daje nam Pan '+' ks. Adam

czwartek, 7 czerwca 2018

Rozumnie odpowiedział


Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.
Jezus zna prawdę o człowieku, a jednak Ewangelista zaznacza, że Pan zauważył mądrość uczonego w Piśmie. Po pierwsze znaczy to, że Jezus, zakochany Bóg, lubi patrzeć na swoje dzieci. Miłość chce upajać się pięknem stworzenia i odkupienia. Po drugie - człowiek ma dawać znak, jeśli można tak to ująć. Nasze życie ma być odpowiedzią na Boże pragnienie miłości '+' ks. Adam

środa, 6 czerwca 2018

Twe słowo mylić nie może


Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: "Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat pojmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę". Jezus im rzekł: "Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co się zaś tyczy umarłych, że zmartwychwstaną, to czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie".
Wciąż próbujemy oswoić nieznane. Wydaje się nam, że ubrane, w nasze ludzkie schematy, prawdy Boże będą łatwiejsze do przełknięcia i nie będą wymagała od nas żadnego wysiłku. Ale ile w nich pozostanie Boga? Ile miejsca na wiarę? Przyjmujemy prawdy Boże nie dlatego, że są łatwe do pojęcia, ale dlatego, ze ufamy Bogu, powtarzając już od dziecka: Twe słowo mylić nie może ‘+’ ks. Adam

wtorek, 5 czerwca 2018

Czyj jesteś?


Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?" Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: "Czemu wystawiacie Mnie na próbę? Przynieście mi denara; chcę zobaczyć". Przynieśli, a On ich zapytał: "Czyj jest ten obraz i napis?" Odpowiedzieli Mu: "Cezara". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga". I byli pełni podziwu dla Niego.
Do kogo należysz? Co rządzi Twoim życiem? Warto się nad tym zastanawiać. Obłuda faryzeuszów, wcale nie taka nam obca, wynika z ich zagubienia. Nie wiedzą, kim są. Zapomnieli, Kto nad nimi czuwa. Stąd to gorączkowe poszukiwanie winnych. Stąd brak pokoju w ich sercach. Niby pełni podziwu, a jednak zostają przy swoim. Wiara jest dla odważnych '+' ks. Adam

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Czy prawda musi boleć?


Jezus zaczął mówić w przypowieściach do arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych: "Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, by odebrał od nich należną część plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odprawili z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, i tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego – umiłowanego syna. Posłał go do nich jako ostatniego, bo mówił sobie: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili między sobą: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”. I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim opowiedział tę przypowieść. Pozostawili Go więc i odeszli.
Mawia się, ze prawda boli. Ale czy tak musi być? Kiedy prawda boli? Kiedy uderza w naszą pychę, w nasz egoizm. Prawda wyzwala człowieka, bo zrywa łańcuchy kłamstwa, obłudy, fałszu. Owszem, prawda może być trudna do przyjęcia, ale nie jest to równoznaczne z bólem. Ten ból tak naprawdę jest w nas. Boli nas dusza, która w zetknięciu z prawdą, dłużej w spokoju wytrzymać nie może '+' ks. Adam

niedziela, 3 czerwca 2018

Przez wzgląd na Boga


Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: "Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?" On im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom". I dodał: "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu". Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: "Podnieś się na środek!" A do nich powiedział: "Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?" Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę!" Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Skupianie się na zakazach zawsze objawia nasze niewolnicze myślenie. Przykazania są dla nas zaproszeniem do rozwoju. Każde przykazanie mówi najpierw, jaka jest wola Boga, co mamy robić, żeby ta wola w nas się rozwijała. Zakazy są jedynie dopełnieniem, którego człowiek nie potrzebuje, jeśli czuje się wolny przed Bogiem. Bo nie chodzi o to, czego mi nie wolno, ale o to, czego nie chcę robić ze względu na Boga. Nie wolno kraść czy nie chcę kraść? Nie wolno plotkować czy nie chcę plotkować? Wolny człowiek pozostanie wolny '+' ks. Adam

sobota, 2 czerwca 2018

Boży obraz


Umiłowani: Przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez apostołów Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Budując samych siebie na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, które wiedzie ku życiu wiecznemu. Dla jednych miejcie litość – dla tych, którzy mają wątpliwości: ratujcie ich, wyrywając z ognia; dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet chiton zbrukany przez ciało. Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić wobec swej chwały bez zarzutu, w radości, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i po wszystkie wieki. Amen.
Strzec siebie w miłości, oczekując miłosierdzia - oto zadanie dla nowego człowieka. Czujność bez miłości staje się lękliwa i neurotyczna. Pomijanie miłosierdzia karmi pychę. Tylko miłość, czyniąc nas wolnymi, może coś poradzić. Może nas rozwinąć. A oto przecież chodzi, byśmy nie stali w miejscu, ale by coraz bardziej jaśniał w nas Boży obraz '+' ks. Adam

piątek, 1 czerwca 2018

Dla Boskiego Serca


Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii. Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. A widząc z daleka figowiec, okryty liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz podszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: "Niechaj już nikt nigdy nie je z ciebie owocu!" A słyszeli to Jego uczniowie. I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły tych, co zmieniali pieniądze, i ławki sprzedawców gołębi; nie pozwolił też, żeby ktoś przeniósł sprzęt jakiś przez świątynię. Potem nauczał ich, mówiąc: "Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście go jaskinią zbójców". Kiedy doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie, szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką. Gdy zaś wieczór zapadł, Jezus i uczniowie wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli figowiec uschły od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: "Rabbi, patrz, figowiec, który przekląłeś, usechł". Jezus im odpowiedział: "Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć w morze, a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze".
Czy Jezus ma prawo domagać się owocu? Z pewnością. Bo ten owoc wypływa z Jego Krwi. Od Boga pochodzimy i do Niego mamy wrócić. Wybór należy do nas, jednak odwrócenie się od Pana, to ból Jego Boskiego Serca. Jezus żali się, że nie tak go boli nawet grzech, co ludzka oziębłość. Kto grzeszy, ma jeszcze szansę nawrócenia. Kto staje się obojętny, ten nie zważa na nic, nawet na Boga '+' ks. Adam

Free Contact Form