Litania do małej Arabki

środa, 31 lipca 2013

Prawdziwy skarb

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.
Nie sposób tego zrozumieć, trzeba to po prostu przeżyć. To tak jak tłumaczyć smak kawy komuś, kto nigdy jej nie pił (rzecz jasna mam na myśli kawę, a nie napój kawopodobny). Owszem, można używać pewnych porównań, próbować opisywać itd., ale dopiero gdy ktoś jej spróbuje, wie, jak smakuje. Można też opisywać, czym jest życie w Duchu, ale dopiero gdy się tego zakosztuje, można powiedzieć, czym ono jest. Co robić, by życie w Bogu stało się dla nas drogocenną perłą? Prosić o taki dar. Proś, żebyś miał odwagę przyjąć dar Królestwa Bożego, żebyś nie przeliczał, nie kalkulował, nie obmyślał, tyko żebyś przyjął jak dziecko, z otwartością i zaufaniem '+' ks. Adam

wtorek, 30 lipca 2013

Dies irae

Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!
Myśląc o końcu świata, częściej boimy się o to, jak to będzie, co to znaczy żyć na wieki dzień po dniu, czy w ogóle tam coś jest. Zapominamy jednak o tym, co najważniejsze. W tym dniu sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce. Dzień ostatni jest przede wszystkim dniem królowania Chrystusa, a nie dniem wielkiej trwogi. Pan przypomina nam, że na nas czeka, ale do nas należy decyzja i jej konsekwencje. Wielu ludzi podejmuje wybór, ale nie chce brać odpowiedzialności za skutki. A właśnie skutki mogą stać się dla nas płaczem i zgrzytaniem zębów. Czekaj więc na spotkanie z Panem i rób wszystko, byś się z Nim nie minął '+' ks. Adam

poniedziałek, 29 lipca 2013

Wciąż wierzę

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.
Życie w Duchu nie zaczyna się od jakiegoś spektakularnego znaku, momentu z fleszami i błyskami. Zaczyna się bardzo spokojnie, od pytania: czy wierzysz, że Chrystus zmartwychwstał i żyje? To jest podstawa naszej wiary. Patrzę czasem na ludzi zgromadzonych na Eucharystii. Dlaczego tak wielu jest zasępionych? Dlaczego tak wiele osób przeżywa różne kryzysy, dlaczego tak wiele się obraża, wciąż marudzi, wciąż ma o coś pretensje? To nie tylko sprawa charakteru. To przede wszystkim brak doświadczenia, że Jezus żyje. Można się modlić, a równocześnie być daleko od Boga. Można mieć o sobie dobre mniemanie, ale równocześnie być nie do wytrzymania. A wszystko zaczyna się od prostego pytania: czy wierzysz? A co robić dalej? Zachować świadomość, że jesteśmy grzeszni i potrzebujemy Bożego miłosierdzia. To nas zabezpiecza przed odejściem od Boga, przed pychą i działaniem na własną rękę. Życzę Ci niegasnącej wiary, że Jezus żyje '+' ks. Adam

niedziela, 28 lipca 2013

Naucz nas się modlić

Naucz nas się modlić. Prośba, która powinna przeplatać całe nasze życie wiary. Wiara nigdy nie może być czynem ludzkim, naszą aktywnością, wykonywaniem zadań, praktyk, nawet samym tylko tworzeniem więzi. Wiara jest zawsze czymś Bożym, ma w sobie tchnienie Boga, Jego ślad. Naucz nas się modlić to prośba, byśmy byli otwarci na to, co daje Pan. Nie nauczymy się modlitwy sami, bo możemy jedynie opanować techniki, sposoby modlitwy, ale taka modlitwa nigdy nie poprowadzi nas do Boga. To Duch Święty jest w nas Sprawcą modlitwy i to On nią kieruje, jeśli o to prosimy i jeśli Mu pozwolimy. Niech więc trwa w nas wołanie 'Naucz nas się modlić', jako tęsknota za Bogiem żywym '+' ks. Adam

sobota, 27 lipca 2013

W oczekiwaniu na żniwa

Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.
Pewnie zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego zło jest na tym świecie, skoro mówimy, że Pan Jezus zwyciężył diabła na krzyżu. Dzisiejsza przypowieść przypomina nam, że znajdujemy się w pewnym napięciu historii zbawienia, między 'już', a 'jeszcze nie'. Pan Jezus odniósł zwycięstwo, ale jeszcze czekamy na Jego ostateczne przyjście. To czas, by każdy dopełnił swej miary. Zostaliśmy zbawieni - to pewne, ale jeszcze nie wiemy, czy tę laskę przyjmiemy. Rośnijmy zatem do żniw, nie zazdroszcząc chwastom, że maja lepiej '+' ks. Adam

piątek, 26 lipca 2013

Gleba serca

Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. 
Nie musisz teraz zastanawiać się, do której grupy należysz, nie o to chodzi. Nasz Pan pokazuje Ci pewne zagrożenia. Nazwanie się chrześcijaninem nie wystarczy; nie zapewnia też żyzności gleby Twego serca. Wiele trudnych rzeczy czeka na nas w tym życiu i wiele niebezpieczeństw na nas czyha. Jeśli Jezus o tym mówi, to po to, byś miał świadomość, że walka wciąż trwa, żebyś czuwał i żebyś nie przywiązywał się do niczego a ni do nikogo na tym świecie, a jedynie do Pana. Przyjdzie ucisk, przyjdzie i prześladowanie, dlatego musisz być gotowy, bo żadne stworzenie nie da Ci schronienia ani pomocy. Tylko z Panem zwyciężysz '+' ks. Adam

czwartek, 25 lipca 2013

Na końcu

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
Dzisiejszy fragment jest wymownym świadectwem logiki Ewangelii, tak różnej od logiki tego świata. Wciąż przejmujemy się tak wieloma sprawami, czasem boimy się o przyszłość, układamy sobie plany, wijemy bezpieczne gniazda. Pan pokazuje, że to wszystko jest marnością. Nikt nie lubi być ostatni, a właśnie wybór ostatniego miejsca otwiera nas na łaskę. Nie mówię, że dzieje się to automatycznie, ale na pewno chęć bycia na końcu porządku tego świata niezmiernie sprzyja podjęciu woli Boga '+' ks. Adam

środa, 24 lipca 2013

Kamień polny

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je.
Już nawet nie chodzi o to, jakim jesteś ziarnem, a jaką glebą się stajesz. Siewca sieje cały czas i cały czas rosną ciernie, cały czas nadlatują ptaki, które chcą wydziobać zasiane ziarno. Od Ciebie zależy, co wyrośnie. Decyzja naprawdę należy do Ciebie. Jak powiedział poeta: nie jesteś zupełnie bezwolny, a choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach. I jak powiedział już ktoś inny, możesz, więc wpłyń na bieg lawiny. Dobrego dnia '+' ks. Adam

wtorek, 23 lipca 2013

Razem z Chrystusem

Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.
Żeby żyć w Chrystusie, najpierw trzeba pozwolić razem z Nim przybić się do krzyża. Chcemy pięknych doświadczeń, wzruszających chwil, chcemy odczuwać Bożą mocą, a zapominamy o pierwszym kroku. Nie ma zmartwychwstania bez śmierci. Musisz umrzeć dla świata, dla ciała, dla grzechu, nawet dla siebie samego, byś mógł żyć dla Chrystusa. Proś z całego serca, by obumarło w Tobie to wszystko, co nie pochodzi od Pana. Nie bój się; niech zginie wszystko, co nie podoba się Bogu, a wtedy poznasz smak prawdziwego życia, w którym nie liczy się nic poza Panem. Życzę Ci takiej wiary, byś tęsknił tylko za Jezusem, nawet gdy inni, bliscy, przyjaciele, znajomi będą znacząco pukać się w czoło na Twój widok. Żyj nadal w tym świecie, ale nie dla tego świata '+' ks. Adam

poniedziałek, 22 lipca 2013

Ogień Pana

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.
Normalnie jak liryka miłosna. Ale właśnie poezja, jako uchwycająca to co nieuchwytne, nadaje się do opisania całej głębi naszej więzi z Bogiem. Pomyśl, jak piękny jest Pan, skoro piękne są Jego dzieła. Zachwycamy się stworzeniami, o ile piękniejszy jest Stwórca? Wspominamy dziś św. Marię Magdalenę, która rozsmakowała się w miłości Pana i dlatego jako pierwsza mogła cieszyć się Jego zmartwychwstaniem. Rzeczywiście miłość jest jedynym drogowskazem, miłość wszystko wyjaśnia, miłość wszystkim kieruje. Zadbaj dzisiaj o miłość, niech płonie w Tobie ogień Pana, poczuj w sobie pieczęć '+' ks. Adam 

niedziela, 21 lipca 2013

Marta czy Maria?

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.
Zanim definitywnie ocenisz Martę, chcę Ci przypomnieć, że została świętą. Pan nie potępia naszej troski o doczesność, a jedynie jej przewartościowanie. Możemy troszczyć się o wiele, ale wtedy gdy najpierw zatroszczymy się o to jedno, o to co najważniejsze. Błąd Marty nie polegał na tym, że uwijała się koło rozmaitych posług, chciała godnie przyjąć Gościa w swoim domu. Natomiast jej problemem było to, że owa troska była dla niej ciężarem, a nie radością, skoro nie spodobało się jej, że Maria dotrzymuje towarzystwa Jezusowi. W naszym życiu ważna jest i troska Marty i zasłuchanie Marii, warto łączyć te dwie postawy, ale przede wszystkim warto zadbać o to, by obie napełniały nas radością '+' ks. Adam
Radosnej niedzieli i dobrej kawy.

sobota, 20 lipca 2013

Błogosławieni...

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą.
Proroctwo Izajasza przywołane jest w kontekście męki Pana Jezusa. Królowanie naszego Pana nie jest powielaniem wzorów władców tego świata. To nie przepych, sława, bogactwo, ale służba, miłość, braterstwo. Świat gardzi Bogiem, szydzi z Niego, ośmiesza, więc dlaczego dziwi Cię to, że tak samo świat postępuje z Tobą. Ciesz się, gdy ktoś wzgardzi Tobą ze względu na Pana, raduj się, gdy nazwie Cię głupcem, widząc, jak tańczysz przed Panem. To z Panem jest nam dobrze, więc nie może być dobrze ze światem. Bądź umarły dla tego świata, byś prawdziwie żył dla Chrystusa '+' ks. Adam

P.S. Kochani, jutro rozpoczynamy modlitwę ekspiacyjną za aborcje. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy podjęli ten trud. Niech Pan Bóg będzie Waszą nagrodą. Ogarniam Was wszystkich swoją modlitwą, trwajmy w łączności z Panem i ze sobą nawzajem. Każdego dnia naszego dzieła, będę się w sposób szczególny modlił za konkretną osobę spośród Was, o czym powiadomię sms-em bądź mailem. Nie zrażajcie się przeszkodami i trudnościami. Bądźcie świętymi, jak Ojciec nasz Niebieski.  

piątek, 19 lipca 2013

Pan szabatu

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, będąc głodni, zaczęli zrywać kłosy i jeść. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat. A On im odpowiedział: Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu.
Przekonuję się, że wszelka faryzejskość rodzi się w nas ze strachu i z wykrzywionego obrazu Pana. Słyszałem nieraz napełnione udawaną troską pytania: iść do kościoła czy do pracy, pomodlić się czy zrobić dzieciom kolację itp. Zrób to i tamtego nie zaniechaj. Miłość do Boga, tak prosta, prawdziwa, podpowiada nam, jak się zachować. Nie czyń Boga na Twoje podobieństwo, ale pozwól Bóg, by upodobnił Cię do Siebie '+' ks. Adam 

czwartek, 18 lipca 2013

Jestem

Mojżesz rzekł do Boga: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. 
Najkrótsze, najprostsze i niezmienne wezwanie Boga - On po prostu Jest. Co to znaczy dla Ciebie? Pan istnieje poza czasem, cały czas jest, dla Niego liczy się wieczne teraz. Nie dzień po dniu, minuta po minucie, ale nieustanne teraz. Pan wie wszystko, bo wszystko jest teraz. Wie, czego potrzebujesz, bo zna Cię teraz. Wie, co się wydarzy, bo dla Niego to jest teraz. Zaufaj Mu, powierz Mu swe życie, tak po prostu, teraz '+' ks. Adam
P.S. Dzisiaj 5. rocznica nawiedzenia Matki Bożej. Niech ten dzień będzie dniem wdzięczności.

środa, 17 lipca 2013

Czas krzewu

Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Pan: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu. 
Wszystko ma swój czas. I Pan Bóg działa we właściwym czasie. Wiele lat w niewoli egipskiej przeżył naród wybrany do dnia, gdy Jahwe ukazał się w gorejącym krzewie, zapowiadając nowy czas wolności. Dlaczego tyle trzeba było czekać? Dlaczego wciąż nie masz pracy? Dlaczego ktoś z Twoich bliskich jest chory? Dlaczego nie ma pokoju w Twojej rodzinie? Kiedy zadziała Pan?  Nie wiem. Wiem, że zadziała we właściwym czasie. Wiem, że Twoje wołanie dochodzi do Jego uszu i wiem, że w Twoim życiu zapłonie święty krzew, stając się znakiem nowych czasów wolności. Tylko zdejmij sandały starych przyzwyczajeń, sandały związku z tym światem. sandały grzechu i pamiętaj, że należysz do Pana '+' ks. Adam

wtorek, 16 lipca 2013

Nie uwierzą

Klasztor Karmelitów w Czernej.
Byłem i zachęcam do odwiedzenia tego miejsca.
Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.
Można czasem pomyśleć, że gdybyśmy to my byli świadkami choćby cudu w Kanie, rozmnożenia chleba, czy chodzenia po jeziorze, to nasza wiara byłaby na pewno ugruntowana i stateczna. Tyle że cuda dzieją się i dzisiaj. Dość wspomnieć Lourdes, Lanciano, Sokółka - i jakoś wszyscy nie wierzą. A co dopiero, gdy wspomnimy o cudzie ołtarza w każdej Eucharystii? Przypomina się ewangeliczne 'nawet gdyby ktoś z umarłych powstał - nie uwierzą'. Cud nie przekona nas do wiary, może ją wzmocnić. Ale u początku zawsze ma być nasze 'chcę'. Dzisiaj nasze Siostry Karmelitanki przeżywają Uroczystość NMP z Góry Karmel - Ich patronalna uroczystość. Módlmy się za Nie, o owocną współpracę z łaską Bożą '+' ks. Adam

poniedziałek, 15 lipca 2013

Godny wybór

Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. 
Prosimy Pana o pokój, a On przynosi miecz? Jezus jest niewątpliwie Księciem Pokoju. Nie On przynosi rozłam, ale Jego przyjście stawia ludzi przed konkretnym wyborem, którego nie da się obejść. Jedni więc idą za Nim, a inni odrzucają Go. Rozłam jest konsekwencją pierwszego nieposłuszeństwa. Jezusa nie da się pogodzić z grzechem. On ma być pierwszy i jedyny, nawet przed naszymi najbliższymi. Trudne słowa 'nie jest mnie godzien', ale chyba tak łatwiej zrozumieć, że liczy się tylko On. Zostaw to wszystko, co należy do tego świata i dokonaj słusznego wyboru '+' ks. Adam

niedziela, 14 lipca 2013

Jak czytasz?

Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. 
Jak czytasz? A właściwie, jak się modlisz? Jak tworzysz w swoim sercu Namiot Spotkania z Bogiem? Jak słuchasz Pana i jak do Niego mówisz? Jak kochasz Boga? I można dodawać kolejne pytania, choć te wystarczą, by zrozumieć, że nie możemy zatrzymywać się na zewnętrznych znakach, na tym, co ludzkie. Jeśli czytasz Biblię, to zadbaj o ty, byś spotkał w Niej żywego Pana. Jeśli czynisz jakieś dobro, to zadbaj o to, by uwielbić za nie Boga. Jeśli cieszysz się z jakiegoś powodu, to ciesz się w Panu. Takie ma być nasze życie. Znamy przykazania, ale przecież sama ich znajomość nie zmieni niczego w nas, a ni w naszym życiu. By tak się stało, wytężaj swój wzrok, by za przykazaniami, za nauką, za prawdami wiary, za dobrymi uczynkami ujrzeć Zmartwychwstałego Pana. Radosnej niedzieli '+' ks. Adam
P.S. Zadbaj, by Twoja dzisiejsza modlitwa była naprawdę wyjątkowa, tak jakbyś modlił się po raz pierwszy w życiu.

sobota, 13 lipca 2013

Ważniejszy od wróbla

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. 
Bardzo lubię ten fragment Biblii. Boimy się tak wielu spraw, martwimy się o równie wiele. Ranią nas ludzkie słowa, opinie, sądy. A Pan mówi, byśmy się bali piekła i grzechu, bo jedyna rzecz, jakiej w ogóle powinniśmy się bać. Bóg troszczy się o nas z czułą troskliwością. To jasne, że jesteśmy koroną stworzeń, bo tylko człowiek nosi w sobie obraz i podobieństwo Stwórcy. A skoro Pan Bóg utrzymuje w istnieniu cały świat, to o ileż bardziej zadba o nas, których odkupił drogocenną Krwią umiłowanego Syna. Nie bój się, jesteś ważny w oczach Boga '+' ks. Adam 

piątek, 12 lipca 2013

Białe męczeństwo

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.
Trudne czasy dla wierzących. Choć właściwie to nigdy nie były łatwe. Prześladowania, paradoksalnie, przyczyniają się do wzrostu Kościoła - Krew męczenników, zasiewem chrześcijan. Nie chodzi teraz, by prosić o prześladowania, by na nie czekać z utęsknieniem. Pan zapowiada nam trudne czasy, aby, gdy przyjdą, nie były dla nas zaskoczeniem, ale byśmy razem z Nim je przeżyli. Jan Paweł II powiedział, że dosyć już męczeństwa krwi, nadszedł czas na 'białe' męczeństwo, czyli na codzienne, wytrwałe, wierne dźwiganie krzyża w łączności z Chrystusem '+' ks. Adam. 

czwartek, 11 lipca 2013

Rozum wiary

Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce, tak, jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów - to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego - wiedza, roztropność: dla prawych On chowa swą pomoc, On - tarczą żyjącym uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność - i każdą dobrą ścieżkę.
Widzisz, wiara to nie tylko tak ciągle oczekiwane przez nas uczucia, te wszystkie ochy i achy, to nieustanne oczekiwanie, by coś się działo. Wiara ma czerpać z rozsądku i roztropności. To właśnie mądrość prowadzi do bojaźni Bożej, a nie zachwyty nad nią. Popatrz na swoje życie i zastanów się, co się dla Ciebie naprawdę liczy: spotkanie Boga czy dobre samopoczucie, pełnienie woli Pana czy ciągła aktywność, bycie dobrym czy bycie zadowolonym. Proś Pana o rozum, który poprowadzi Cie do poznania Boga '+' ks. Adam 

środa, 10 lipca 2013

Mocą Pana

Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. 
Pan udziela nam swojej władzy, abyśmy toczyli walkę nie naszą mocą ale Jego. Nie powinieneś zatem ciągle skupiać się na sobie, mówiąc, że coś przerasta Twoje siły, że nie dajesz sobie rady itp. To Jezus działa, jeśli pozwalasz Mu na to. Przyzywaj Jego mocy. I to nie tylko dla siebie i nawet nie przede wszystkim dla siebie. Pan udziela nam Siebie, byśmy leczyli wszelkie słabości. W tych ostatnich dniach w liturgii wciąż przypominane jest to wezwanie do głoszenia Ewangelii. Weź odpowiedzialność za wiarę, za Kościół, za ludzi. Pomyśl, co możesz dziś zrobić, żeby Dobra Nowina żyła '+' ks. Adam

wtorek, 9 lipca 2013

Kto na żniwa?

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.
Jeśli uważasz, że żniwo dotyczy tylko osób duchownych, to błąd. Ty także jesteś wezwany do pracy przy żniwach; i nie jest to przykry obowiązek, lecz łaska. Jezus chodzi wśród nas, nadal uzdrawia, nadal leczy wszystkie słabości, nadal pociesza swój lud. Doświadczysz tego, kiedy stawisz się na żniwa. Co masz konkretnie robić? Dać świadectwo, że w dzisiejszym świecie można być szczęśliwym z Bogiem, że można być dobrym człowiekiem i dobrym chrześcijaninem. Pokaż swoim życiem, ze należysz do Chrystusa. A na początek wyślij sms-a z pozdrowieniami do pięciu osób, do których dawno się nie odzywałeś. Dużo dobra '+' ks. Adam

poniedziałek, 8 lipca 2013

Choć odrobinę

Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. 
Życzę nam wszystkim takiej wiary, by powiedzieć: żebym się choć Jego płaszcza dotknął. Problem tkwi chyba w tym, że tak naprawdę boimy się cudu. Boimy się tego, jak byśmy się zachowali, co byśmy zrobili, czy nie bylibyśmy zawiedzeni. Niby chcemy dotknąć choć Jego płaszcza, ale wielokrotnie wolimy pozostać na tym, co znamy. Nie bój się Boga. On nie zrobi Ci krzywdy. Nawet jeśli czasem pokrzyżuje Twoje plany, to tylko po to, byś trafił do Niego. Rozwijaj w sobie wiarę tak małą jak ziarnko gorczycy, aby moc Pana ogarnęła Cię całkowicie '+' ks. Adam

P.S. Jak wiecie (albo i nie) w piątek papież Franciszek ogłosił swoją pierwszą encyklikę 'Lumen fidei' (Światło wiary). Poniżej link do tego dokumentu. A więc do dzieła. Owocnej lektury.

http://www.vatican.va/holy_father/francesco/encyclicals/documents/papa-francesco_20130629_enciclica-lumen-fidei_pl.pdf

niedziela, 7 lipca 2013

Niecierpliwa tęsknota

Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! 
Bł. M. Teresa z Kalkuty poleciła, aby w kaplicy każdego domu Sióstr Misjonarek Miłości umieścić pod krzyżem słowo: Pragnę. Jezus pragnie ludzkiej miłości, tęskni za człowiekiem. To zadziwiające, jak bardzo Bóg pragnie człowieka. Z głoszeniem tej prawdy nie wolno zwlekać. Dlatego Pan Jezus wzywa nas dzisiaj, abyśmy nie zwlekali, byśmy na drogę naszej wiary nie zabierali osób i rzeczy, które mogą nas przywiązywać do tego świata. Ewangeliczne sandały zapewniają minimum ochrony i komfortu pieszemu, a pozdrowienia służą nawiązaniu ciepłych, emocjonalnych relacji z otaczającymi ludźmi. Tego wszystkiego mamy się wystrzegać, by nie stało się dla nas zbędnym ciężarem spowalniającym nas na drodze do Boga. Słychać tu echo  słów: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Jedyną więc tęsknotą ucznia Chrystusa ma stawać się tęsknota za Bogiem. Radosnego świętowania dnia Pańskiego '+' ks. Adam
P.S. No i oczywiście dobrej kawy, a jakże.

sobota, 6 lipca 2013

Dużo pościć

Uczniowie Jana podeszli do Jezusa i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.
Pytanie uczniów Jana trąca żalem. Poszczą dużo, ale nie daje im to radości, wręcz przeciwnie, dziwią się, że inni nie podejmują takiego stylu życia. Zastanawiające. Pomyśl, jak to jest w Twoim życiu. Co rodzi się w Twoim sercu, gdy podejmujesz określony trud dla Jezusa? Radość i poczucie wolności, czy żal, że inni się bawią, gdy Ty 'musisz się' umartwiać? Wpatrując się w Pana, człowiek nie myśli o ty, czy pości dużo czy mało, czy się umartwia, czy nie, czy dźwiga ciężary, czy zaledwie drobnostki. Wpatruj się więc w Chrystusa i ciesz się z tego, co On pozwala Ci osiągnąć '+' ks. Adam

piątek, 5 lipca 2013

Z wizytą u Lekarza

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.
 Jeśli martwisz się, że nie widać w Tobie żadnej poprawy, że wciąż borykasz się z różnymi grzechami, że w zasadzie to wcale się nie zmieniasz i że ciągle te same słabości, to możesz dziś bardzo się ucieszyć. Pan Jezus przyszedł właśnie do Ciebie. Tylko wtedy, kiedy zobaczysz w sobie grzesznika, zatęsknisz za miłosierdziem i pozwolisz Jezusowi działać w Twoim życiu. Człowiek uważający się za doskonałego nie potrzebuje Boga, bo sam sobie wystarcza. Natomiast świadomość grzechu, może otworzyć nas na łaskę przebaczenia. Nie mówię, że masz zgadzać się na własną słabość, ale że nie musisz z powodu grzechu dramatyzować. Dramatem tak naprawdę jest zgoda na życie w grzechu. Otwórz swoje serce dla Boga i powiedz Mu: Panie przyjdź i ulecz mnie, grzesznika. Niech ten dzień należy do Jezusa '+' ks. Adam

czwartek, 4 lipca 2013

Trud dźwigania...

Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. 
Pomyśl dzisiaj o tych wszystkich duchowych i fizycznych paralitykach, których Pan postawił na Twojej drodze. Bóg daje nam nadzieję, że wszyscy, którzy martwią się losem bliskich, płaczą czasem nad nimi. Nie musisz siedzieć bezczynnie i czekać, aż Twój współmałżonek, Twoje dzieci, rodzice, wnuki, Twój przyjaciel, sąsiad zmieni swoje postępowanie. Zadaj sobie trud przyniesienia go do Pana. Jezus patrząc na Twoją wiarę, może udzielić komuś z Twoich bliskich najcenniejszego daru - odpuszczenia grzechów. Warto skorzystać z takiej szansy. Przynoś swojego brata przed oblicze Boga przez swoją modlitwę, post, ofiarę, postawę, wybory, słowa, przykład życia. Jak mawiał mój proboszcz: trud wielki - korzyści niewspółmierne. Miłego dnia '+' ks. Adam

środa, 3 lipca 2013

Bacowe wohanie

Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus.
Niektórym opowiadałem dowcip o bacy. Siedzi baca na kamieniu, podchodzi do niego turysta i pyta: Stało się wam coś? - Nie - odpowiada baca. - Źle się czujecie? - Nie. - To co tak siedzicie baco? - A bo się wohom. Kiedy wczytuję się w dzisiejsze pierwsze czytanie, to tak przyszło mi na myśl, że wielokrotnie i my 'wohomy się' jak baca. Niby ufam, a jednak nie do końca. Niby proszę z wiarą, a jednak zostawiam margines dla siebie. Niby Pan działa w moim życiu, ale muszę zostawić sobie jakieś zabezpieczenie. I wołamy czasem, jak Patron dnia dzisiejszego - św. Tomasz Apostoł - jeśli nie zobaczę, nie uwierzę. A przecież nie jesteśmy już obcymi i przechodniami, którzy tylko się przyglądają, ale jesteśmy domownikami Boga, a więc mamy wziąć odpowiedzialność za Boży dom. Nie mów, że to zbyt trudne, ponieważ fundamentem jest Chrystus; mamy więc solidne podstawy. Przestań się 'wohoć' i do dzieła '+' ks. Adam

wtorek, 2 lipca 2013

Wątek autobiograficzny

Stało się. Siedzę w nowym mieszkaniu, pod szczególną opieką Ducha Świętego. Koniec i początek są tak silnie zmieszane, że trudno ogarnąć myśli. Wierzę, że Pan czuwa nad nami wszystkimi i już spoglądam na dobro, które On nam przygotował. Zabieram Was wszystkich tu do mnie, więc odległość nie ma znaczenia. Trwajmy mocni w wierze, w prawdziwej łączności przed Panem. Przyjmujmy wszystko z Jego ręki, nie dając miejsca temu światu. Niech Wam Pan Bóg błogosławi '+' ks. Adam

W łodzi z Jezusem

Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy! A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?
Zobacz dzisiaj siebie, jak wchodzisz z Jezusem do łodzi Twego życia. Pomyśl o gwałtownych burzach i wichrach, które tak często miotają Tobą. Pomyśl o tym, czego się boisz, co Cię przeraża, co męczy, co nie pozwala prowadzić spokojnego rejsu. A teraz spójrz na Pana, który jednym zdaniem niszczy wszelkie problemy. I nastaje cisza. Uwierz, że tak się dzieje w Twoim życiu. Jezus przynosi pokój. Nie ma takich spraw, nad którymi On by nie czuwał, których by nie ogarnął Swoją mocą. Zaufaj Mu i nie bój się. On jest z Tobą w łodzi Twojego życia '+' ks. Adam

poniedziałek, 1 lipca 2013

Umarli żywi

Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Lecz Jezus mu odpowiedział: Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!
Mógłbyś pomyśleć, że Pan Jezus jest zwolennikiem deprecjonowania świeckich obowiązków. Żadną miarą! Pan zaprasza Cię do właściwej kolejności. Zajmujemy się wieloma prawami, często dobrymi, ale w takim pędzie możemy zapomnieć, jaki jest tego prawdziwy sens. Jako chrześcijanin masz zajmować się sprawami, które dotyczą życia, a nie sprawami umarłych tego świata. Grzebanie umarłych jest uczynkiem miłosierdzia, ale może też stać się symbolem 'zagrzebywania się' w tym świecie. Kiedy zaufasz Pan, On sam podpowie Ci właściwą drogę, a Ty nie będziesz tracił siły ani uwagi na rzeczy zbędne. Paradoksalnie, odrywając się od tego świata, znajdziesz siłę, by właściwie zająć się tym światem '+' ks. Adam
Free Contact Form