Litania do małej Arabki

poniedziałek, 31 marca 2014

Wszystko nowe

Albowiem oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu - radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ni krzyku narzekania. Nie będzie już w niej niemowlęcia, mającego żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce.
Lubię te słowa proroka Izajasza, które właściwej wymowy nabierają w odniesieniu do Pana Jezusa. Pan nasz rzeczywiście nie tylko nas odkupił, ale stworzył na nowo. Dzięki Jego paschalnej ofierze śmierć nie ma nad nami już władzy. Odtąd mamy radość i wesele na zawsze. Nie musimy żyć przeszłością naszych grzechów i ciemności. Proroctwo Izajasza nie jest sielankową baśnią dla poprawienia nastroju, ale faktem. Takie jest Słowo Boga. Ono stwarza i wydaje owoc. To Słowo zostało wypowiedziane nad nami, dlatego uwierz, że już się nie usłyszy płaczu ni krzyku narzekania '+' ks. Adam

niedziela, 30 marca 2014

Napełniony Światłością

Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie [tamtych]! O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.
Czy można być światłością, mając świadomość istnienia mroków? Może kiedyś będę święty, ale mówić o tym dzisiaj? To trochę dziwne. Pan Jezus wie co mówi przez usta Apostoła Pawła. Światłość w nas nie jest z nas, nie my jesteśmy jej twórcami. Jeżeli jest w Tobie światłość, to dlatego, że Twój Pan jest prawdziwą Światłością świata. Dlaczego zatem jest ciemność? Zły duch, świat i nasz wybór. Tyle. Ale Pan jest silniejszy od tego wszystkiego. Badaj zatem, co jest miłe Panu, próbuj, staraj się, podejmuj wysiłek, a przede wszystkim pozwól, by Pan napełniał Cię światłem '+' ks. Adam

sobota, 29 marca 2014

By wiedzieć, komu zaufać

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.
Cały problem zaczyna się nie osądzie, ani nawet w fałszywej opinii, ale w tym, że człowiek zaczyna ufać tylko sobie i siebie czyni bogiem. Skupiając wzrok na sobie, zawsze dojdziemy do jakiegoś zakłamania, a na kłamstwie nie zbuduje się niczego. Pewnie będą w nas różne opinie o innych, lepsze, gorsze. Jednak, gdy pokładamy ufność w Bogu, te opinie nikogo nie będą raniły i nikogo nie zniszczą '+' ks. Adam

piątek, 28 marca 2014

On sam uleczy

To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić - nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy.
Kiedy życie zaczyna być ciężarem, zdarza się najczęściej, że obwiniamy o to Pana Boga, pytając bezradnie, dlaczego Bóg mnie ukarał? czym sobie na to zasłużyłem? To bardzo prosta droga i przyjemna, bo zdajemy się być wolni od winy. Jednak Pan Bóg, ustami proroka Ozeasza, przypomina, że kto igra z ogniem, może się poparzyć. Kiedy odwracamy się od Boga, kiedy czynimy sobie swoje bożki, kiedy ufamy temu, co zbawić nas nie może, wtedy nasz upadek jest już tylko kwestią czasu. Pan Bóg nie spogląda na nas z wyrzutem 'a nie mówiłem?', ale przygarnia nas do Siebie i daje siłę do wierności '+' ks. Adam

czwartek, 27 marca 2014

Wytrwały w miłości

To mówi Pan: Dałem im przykazanie: Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło. Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą. Od dnia, kiedy przodkowie wasi wyszli z ziemi egipskiej, do dnia dzisiejszego posyłałem do was wszystkich moich sług, proroków, każdego dnia, bezustannie, lecz nie usłuchali Mnie ani nie nadstawiali swych uszu. Uczynili twardym swój kark, stali się gorszymi niż ich przodkowie. Powiesz im wszystkie te słowa, ale cię nie usłuchają; będziesz wołał do nich, lecz nie dadzą ci odpowiedzi. I odezwiesz się do nich: To jest naród, który nie usłuchał głosu Pana, swego Boga, i nie przyjął pouczenia. Przepadła wierność, znikła z ich ust.
Pan Bóg wiedział, co będzie, a mimo to, nic nie zrobił? Wiedza Pana nie niszczy wolności człowieka. Wielokrotnie Pan Bóg przypomina, która droga wiedzie nas do szczęścia i ze smutkiem musi patrzeć, jak Jego dzieci wybierają coś całkowicie przeciwnego. Co może zrobić więcej? Kochać, tak jak kochał i tak jak kochał będzie. Choć doskonale zna nasze wybory i ich konsekwencje, nie ustanie w wołaniu do nas '+' ks. Adam

środa, 26 marca 2014

Liczy się miłość

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 
Mamy tendencję do bardzo subiektywnego wartościowania przykazań. Dzielimy je na ważne i nieznaczące, usprawiedliwiając siebie i własne lenistwo. A przecież Pan Jezus uczy, że kto nie wypełnia choć jednego przykazania, ten tak naprawdę nie wypełnia ich w ogóle. Co zatem robić? Otóż wypełnianie przykazań możliwe jest nie dzięki naszemu postanowieniu sumiennej pracy, choć niewątpliwie takie postanowienie może się przydać. Wszystko ma swój początek w miłości. Miłość porządkuje nasze wartościowanie i daje moc do podjęcia przykazań, nie jako jarzma niewoli, ale jako drogowskazów Boga. Liczy się tylko Miłość '+' ks. Adam 

wtorek, 25 marca 2014

Nie siłą, nie mocą naszą

Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
Nie siłą, nie mocą naszą. No właśnie, cały czas trzeba to sobie przypominać, że wszystko, co się dobrego dzieje, dzieje się dzięki Jezusowi. Nie nasze ofiary, nie nasze modlitwy, nie nasze słowa i nie nasze umartwienia mają moc i znaczenie. Jedynie posłuszeństwo Jezusa Chrystusa i Jego bezgraniczna Miłość stanowią doskonałą i jedyną Ofiarę, w której my możemy mieć swój udział. Jezus chce, byśmy włączyli swe życie w Jego Boskie Serce, a tym samym stawali się miłą Bogu ofiarą. I wcale nie potrzeba wielkich rzeczy, bo i tak wszystko nabiera nowej wartości dzięki Jezusowi '+' ks. Adam   

poniedziałek, 24 marca 2014

Przeciw schematom

Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
Łatwo popadamy w schematy i sami schematami układamy wszystko wokół. Może nawet jest w nas pragnienie czegoś więcej, ale z góry wiemy, jak będzie, sądzimy, że nie wypada, myślimy, co powiedzą inni. Jezus łamie wszystkie schematy, bo nie znosi rutyny. On jest Bogiem wiecznej młodości i nowości. Nie zakładaj z góry, jak się sprawy potoczą, nawet jeśli przez ostatnie lata, bywało tak samo. Nigdy nie wiesz, co kryje się za rogiem i nie możesz mieć pewności, czy następna sekunda nadal będzie Twoja. Wszystkim schematom mówimy stanowcze i zdecydowane NIE '+' ks. Adam

niedziela, 23 marca 2014

Nie zawiedzie

Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.
Nadzieja zawieść nie może, bo została nam dana mocą Ducha Świętego. To On sprawia, że to co trudne i niezrozumiałe przyjmujemy w pokoju serca, bo tak chce Bóg. Chrystus umarł za nas i zmartwychwstał - to główna prawda naszej wiary. Wobec niej wszystko inne blednie i traci swój sens. Tylko w Chrystusie możesz odzyskać nowe życie. Tylko w Nim doświadczysz prawdziwej miłości '+' ks. Adam

sobota, 22 marca 2014

O gustach kulinarnych?

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Powiedział też: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.
Jak często zamieniamy przepyszny posiłek w gronie rodziny i przyjaciół na odpadki w towarzystwie świń? Gonimy za szczęściem, a zadowalamy się byle ochłapem. Marzymy o wielkich sprawach, a tracimy czas przy korycie. Gdzie tu logika? Nie ma. Bo grzech nie ma logiki. Nie daj się przekonać diabłu, że już za późno, że teraz niewiele już możesz, że może kiedyś. Wracaj zawsze do stołu Ojca, bo tylko wtedy przekonasz się, że On na Ciebie czeka '+' ks. Adam 

piątek, 21 marca 2014

Radosny rządca

Jezus powiedział do Arcykapłanów i starszych ludu: Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.
Bóg także Tobie oddaje w dzierżawę winnicę. Jesteś wolny, obdarowany różnymi talentami i masz dokładać starań, by winnica wydała dobre owoce. Co o tym myślisz? Czy czujesz się rzeczywiście jak obdarowany rządca Bożej winnicy, czy może poczułeś jedynie ciężar obowiązku? Nie bój się ciężaru, ale też nie skupiaj się na nim. Dobry owoc wymaga czasu, cierpliwości i trudu. Nie będziesz cieszył się owocem bez trudu i wysiłku, byłoby to zwyczajne pasożytnictwo. Podejmij się dzieła, bo ono jest Boże, więc sił na pewno Ci wystarczy. A czy wystarczy chęci? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

czwartek, 20 marca 2014

Szukaj Boga

Jezus powiedział do faruzeuszów: Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.
Zdarza się, że w naszej wierze gonimy za cudownością. Chcemy poczuć nadzwyczajność, niezwykłość, gardzimy tym, co szare i powszednie. Wydaje nam się, że Święci mieli łatwo, bo ich wiara gruntowała się na właśnie takich nadzwyczajnych zjawiskach. A przecież Pan Jezus uczy dziś, że jeśli kto nie chce uwierzyć, to nawet gdyby ktoś z umarłych przyszedł nie uwierzy. Nie szukaj w wierze samozadowolenia, satysfakcji, nie szukaj cudów i niezwykłości. Szukaj Boga. Czasem Twoja modlitwa będzie Ci się wydawała sucha, monotonna, ciężka, ale jeśli zachowasz w sobie pragnienie bycia blisko Pana, zyskasz więcej niż w nadzwyczajnych stanach, niż w entuzjazmie i fascynacji. Nie goń za tym, co pociągające, ale szukaj Boga '+' ks. Adam 

środa, 19 marca 2014

Posłuszny Ojciec

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.
Co wiemy o św. Józefie, skoro nie wypowiada w tym fragmencie nawet jednego słowa? Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że dbało wychowanie Syna, ponieważ pielgrzymowanie do Jerozolimy było ich rodzinnym zwyczajem, jak wspomina Ewangelista. Żydowski chłopiec miał ten obowiązek od skończenia 13 roku życia. Józef zatem nie był minimalistą. Kochał Jezusa, bo Jego strata stała się dla Niego bólem serca, bólem, który kazał niestrudzenie poszukiwać zaginionego Syna Bożego. Mimo że nie rozumiał Bożych planów, przyjmował je z pokorą i w posłuszeństwie. Nie trzeba mówić wiele, by powiedzieć dużo '+' ks. Adam 

wtorek, 18 marca 2014

Jedyny Nauczyciel

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
Tylko Pan jest Nauczycielem. Czy więc nie słuchać ludzi, księży, biskupów, papieża? Ich samych nie, bo jako sami ludzie nie dadzą nam Słowa życia. Ale kiedy przemawiają w Imię Jezusa, wtedy stajemy się świadkami Cudu. Z Bogiem nasze ludzkie słowo ma Jego moc. Nasze ludzkie słowa, same w sobie niewiele znaczą, choć prawdą jest, że ludzkie słowo może zabić, jednak mocy wskrzeszenia nie ma. Z Bogiem i w Bogu nasze słowa, nie są już naszymi, ale Bożymi, a przecież Boże Słowo ma moc, przez Jego Słowo powstał świat, powstaliśmy my. Jego Słowo nas zbawia i daje prawdziwe życie '+' ks. Adam

poniedziałek, 17 marca 2014

Być jak Bóg

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.
Logika jest prosta. Chcesz być traktowany po królewsku, najpierw Ty sam potraktuj drugiego jak króla. Przy czym siłę możemy odnaleźć w Bogu. To zadziwiające, jak wielki przywilej został nam dany. Jako zwykli ludzie, grzeszni, słabi, małoduszni, mamy prawo dorastać do miłosiernego Ojca. Bóg chce, byśmy stawali się jak On. Jeśli chce, to znaczy, że też da nam wszystko, by tak się stało. to niesamowite '+' ks. Adam

niedziela, 16 marca 2014

Cuda na górze

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.
Nasze życie na ziemi jest ciągłą wspinaczką, a właściwie powinno nią być, by doświadczyć niezwykłego wydarzenia. By jak Piotr powiedzieć: dobrze, że tu jestem. Mylnie sądzimy, że wiara nie powinna wiązać się z trudem, że, jeśli jest prawdziwa, to rozwija się gładko i bez przeszkód. Jezus uczy, że warto podjąć wysiłek, warto udać się na górę, by wrócić na dół bogatszym o doświadczenie Jego Bóstwa. Nie pojmiesz tego wśród spraw tego świata '+' ks. Adam
P.S. Wszystkim seminarzystom życzę światła Ducha Świętego i dużo wytrwałości.

sobota, 15 marca 2014

Podstawa sprawiedliwości

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
Trudna do przyjęcia nauka. Przecież nasza natura domaga się solidnej porcji sprawiedliwości. Skoro za zło mamy płacić dobrem, to czym zapłacimy za dobro? Żeby znaleźć odpowiedź, trzeba najpierw odszukać punkt odniesienia. Dla ludzkiej sprawiedliwości będzie to prawo, umowa, społeczne zwyczaje. Dla sprawiedliwości Bożej tylko i wyłącznie Bóg, który chce zbawić każdego człowieka. Pozbądź się myślenia starego człowieka wraz z ludzką sprawiedliwością. Pozwól Bogu kochać każdego, pozwól prawdziwie pokochać siebie '+' ks. Adam

piątek, 14 marca 2014

Sprawiedliwa tęsknota

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.
Co to jest większa sprawiedliwość? Czy w ogóle można być bardziej lub mniej sprawiedliwym? W języku Biblii sprawiedliwym jest ten, kto wypełnia wolę Boga. Nie ma przecież większej sprawiedliwości niż oddanie Bogu chwały, bo chwałą Pana jest żyjący człowiek. Zauważ, że nie tęsknimy za sprawiedliwością, ile się jej domagamy, zwłaszcza gdy chodzi o nasz zysk, albo stratę drugiego. A sprawiedliwość jest miłością woli Boga. Kto prawdziwie kocha, nie będzie się zastanawiał, czy czasem nie zrobił za dużo, albo czy za bardzo się nie zmęczył. Prawdziwa sprawiedliwość tęskni za Bogiem i dlatego ciągle Go szuka '+' ks. Adam 

czwartek, 13 marca 2014

Złota zasada

Jezus powiedział do swoich uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
Złota zasada: czyń tak, jak chcesz, żeby inni czynili wobec ciebie. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Najczęściej mamy sporo pomysłów na życie innych. Zdajemy się lepiej wiedzieć, co kto powinien robić i jakim powinien być. A trzeba zacząć od siebie. Najpierw Ty pokaż, jaki stan jest optymalny,a dopiero potem zachęcaj innych '+' ks. Adam

środa, 12 marca 2014

Dowód miłości Boga

Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym - na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory, niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.
Nie sposób nie przywołać tu prawdy, że Pan nie chce śmierci grzesznika. Łatwiej jest nam chyba myśleć, że Bóg ma radość z karania człowieka. A przecież On wydał za nas Swojego umiłowanego Syna. Patrzył na Jego bolesną mękę i śmierć. Czy może Mu zależeć na karaniu nas? On naprawdę chce naszego szczęścia. I nie wahał się poświęcić Największego Daru. Co więcej ma zrobić? W tym Wielkim Poście uwierz, że jesteś ważny dla Boga. Uwierz '+' ks. Adam 

wtorek, 11 marca 2014

Między słowem a ciszą

Jezus powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
No i jak tu zachować równowagę? Mówić, nie mówić, milczeć? Wielomówstwo zakłada jakąś formę egocentryzmu. Modlitewna gadatliwość kłóci się ze słuchaniem. A modlitwa nie może być monologiem, przedstawianiem Bogu swojej wizji świata. Niekoniecznie też przypada mi do gustu określanie modlitwy jako rozmowy, bo przecież na modlitwie nie zawsze trzeba rozmawiać. Wolę spojrzenie na modlitwę jako na spotkanie, bycie z Bogiem, przed Bogiem. Czasem istotnie, porozmawiasz, czasem posłuchasz, ale możesz też po prostu trwać przy Bogu, a i tak przekażesz więcej niż przez tysiąc słów. Św. Teresa od Jezusa nazywa modlitwę trwaniem z Kimś, o Kim wiemy, że nas miłuje. No i chyba wszystko jasne '+' ks. Adam   

poniedziałek, 10 marca 2014

Rozkochani

Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczenie imienia Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka. Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego. Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!
Świętość chrześcijanina nie jest perfekcyjnym spełnianiem najdrobniejszych przykazań, nie jest doskonałością życia. Świętość chrześcijanina ma swój początek w Bogu. Pan daje przykazania nie po to, by dojść do świętości, ale by otworzyć się na Jego świętość. Wielokrotnie spotykam się z narzekaniem i z wyrzutem, że życie według przykazań nie jest łatwe. A czy miłość jest łatwa? Czy w miłości chodzi o to, by było łatwo? W małżeństwie, w rodzinie, w przyjaźni nie zawsze jest łatwo, a przecież nie chcemy żyć bez miłości. Dlaczego zatem nie przekładamy tego na życie wiary? Chyba dlatego, że wciąż trudno nam uwierzyć, że Bóg naprawdę pragnie tylko miłości, i to konkretnie naszej. Czyżby to miało być proste aż tak? Właśnie tak. Rozkochaj się w Bogu '+' ks. Adam 

niedziela, 9 marca 2014

Post tęsknoty

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
Zdarza się nam myśleć, że Pan Jezus nie do końca doświadczał trudu ziemskiego życia, że jako Bóg nie czuł biedy, głodu, cierpienia w taki sposób jak zwykły człowiek. Dziś mamy potwierdzenie, że post Jezusa nie był pozbawionym ludzkich odruchów aktem. Jezus odczuwał głód. On naprawdę upodobnił się do nas we wszystkim oprócz grzechu. Można dodać, że w przypadku Pana Jezus post miał dodatkowy wymiar, wymiar tęsknoty za człowiekiem. Miłość nie jest kochana. A czy może być większe cierpienie dla Miłości, jak zdradzenie i opuszczenie? Łącz się z Jezusem tęskniącym za człowiekiem, tęskniącym za Tobą. Łącz się w Miłości '+' ks. Adam 

sobota, 8 marca 2014

Twoje cło

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za Mną. On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim. Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.
Opowieść o powołaniu Lewiego jest w zasadzie opowieścią o każdym z nas. Zwłaszcza w Wielkim Poście uświadamiamy sobie, że jesteśmy celnikami, siedzącymi w swoich komorach celnych. Warto zastanowić się, co jest Twoją komorą celną, czemu poświęcasz najwięcej uwagi, co zajmuje Ci myśli i serce, a w rezultacie, co jest Twoim bożkiem. Jezus przychodzi dziś do Ciebie i mówi: Pójdź za Mną. Od Ciebie zależy, co odpowiesz '+' ks. Adam

piątek, 7 marca 2014

Tęsknota za Oblubieńcem

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.
Pewnie się zdziwisz, ale wiedz, że Wielki Post to nie przede wszystkim czas płaczu i umartwienia. Wielki Post jest szansą rozdarcia serca, rozdarcia z miłości. Masz nauczyć się tęsknić za Oblubieńcem. Owszem, post nie wyklucza umartwienia, czy ascezy, to prawda, ale te wszystkie nasze praktyki są owocne i dobre wtedy, gdy wypływają z miłości i ją wydoskonalają. Ile w Tobie prawdziwej Miłości, a ile umiłowania siebie? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam 

czwartek, 6 marca 2014

Ślady Pana

Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?
Droga, którą wyznaczył Pan, jest już wyryta w Twoim sercu. Jezus zostawił Ci Swoje ślady, byś nie musiał chodzić po omacku, byś nie musiał szukać nieokreślonych bliżej znaków. On daje Ci konkretny znak - Swoje życie. Znaki te możesz odczytać przy świetle Ewangelii. Nie szukaj ich w świecie, bo świat unika Krzyża. Dla Ciebie zaś Krzyż jest bramą do Nieba '+' ks. Adam

P.S. Dziś mija rok od uruchomienia bloga. Dziękuję wszystkim, którzy chcą dzielić się tu swoim doświadczeniem wiary, dziękuję zwłaszcza stałym Czytelnikom. Trwajmy mocni w wierze.

środa, 5 marca 2014

Pojednajcie się

W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem /Pismo/: W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.
Przeczytałem przedwczoraj bardzo ciekawe zdanie: 'Życie duchowe nie skupia się na ascezie, tylko na miłości do Jezusa Chrystusa'. Trudno o bardziej trafne wskazanie na Wielki Post. Wielu z nas przygotowuje się do tego okresu z myślą: co mam zrobić? w czym się ograniczyć? czego sobie odmówić? Natomiast Wielki Post jest w pierwszym rzędzie czasem miłości i łaski Pana. Jeśli chcesz przeżyć dobrze ten czas, to skup się na tym, by bardziej kochać. A zacznij od tego, co proponuje św. Paweł: pojednaj się z Bogiem. Dla każdego z nas to pojednanie będzie miało różny wymiar, ale wszyscy mamy skupić się na tym, by nie przyjąć na próżno łaski, by jej nie zmarnować. Nie zastanawiaj się nad tym, co przyniesie Ci Wielki Post, czego doświadczysz. Pomyśl, co możesz zrobić dla Boga, jak możesz Mu pokazać, że chcesz kochać więcej '+' ks. Adam

wtorek, 4 marca 2014

W Chrystusie i przez Chrystusa

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.
Zgadzam się z opiniami wielu z Was, że dobre życie nie jest łatwe. Wielokrotnie sam przeżywam wątpliwości, zwłaszcza gdy staję przed konkretnymi wyborami, problemami, niewiadomymi. Jednak dzisiejszy fragment Ewangelii przynosi światło. Wszystko nabiera nowego znaczenia przez trwanie w Chrystusie. Życie, prawdziwe życie, zaczyna się od trwania w Chrystusie. Wciąż mamy się uczyć tego, że tylko z Chrystusem jesteśmy prawdziwi. Tu jest miejsce na wiarę. Gdy jest Ci ciężko, gdy być może boisz wrócić się do domu, nie wiedząc, co zastaniesz, gdy brakuje Ci pieniędzy, gdy po raz kolejny doświadczasz własnej słabości - wiara, nadzieja i miłość. Nie Ty wybrałeś Jezusa, to On Cię przewidział, wybrał, odkupił. Uwierz, że Twoje życie ma w Nim sens '+' ks. Adam

P.S. Jutro rozpoczynamy Wielki Post. Pomyśl dzisiaj przez chwilę, co możesz, co powinieneś zrobić, by nie stracić tego czasu, by nie stracić Boga. Modlę się za Ciebie, by Pan Cię umocnił w tym czasie, byś razem z Nim mógł doświadczyć zmartwychwstania.

poniedziałek, 3 marca 2014

Problem z bogactwem

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego . Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe.
Ucinając wszelkie wątpliwości dotyczące stanu posiadania, Jezus mówi bardzo wyraźnie, że bogatemu jest trudno wejść do Królestwa Bożego. Oczywiście nie jest to niemożliwe, jednak bardzo trudno. Zatem mamy z głowy jeden problem. Bo zobacz; zabiegamy o pieniądze, różne rzeczy, chcemy, by żyło nam się lepiej, ale po co? Po co, skoro bogaty z trudnością wejdzie do nieba. Pożądliwość rośnie jak balon, a potem już tylko bum, i nic z nas nie zostanie. Dbaj o swoje duchowe ubóstwo i nie zabiegaj o materialne bogactwo '+' ks. Adam 

niedziela, 2 marca 2014

Nie zapomni

Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.
I Ty też mówisz: Pan milczy, Pan nie zwraca na mnie uwagi, Pan mnie nie słyszy. Spojrzyj na Jezusa. To właśnie w Nim dostaliśmy zapewnienie, że Bóg jest z nami po wszystkie wieki, że Bóg jest Emmanuelem, to znaczy 'Bogiem z nami'. Słowa Pana nie są obietnicą bez pokrycia. Dowód jest widoczny na krzyżu. Jezus cierpiał nieludzko za ciebie, jakżeby teraz miał Cię zapomnieć? Bóg jest przy Tobie. Jest właśnie teraz, w tej chwili, gdy tak wiele spraw nurtuje Ci serce. On jest. To Ty nie zapominaj. Błogosławionej niedzieli '+' ks. Adam

sobota, 1 marca 2014

Z wytrwałością

Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli. Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny. Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała swój plon. Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy.
Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. A najczęściej zniechęcamy się już po tygodniu. Chcemy, by Pan działał, ale sami za bardzo zmienić się próbujemy. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, więc jeśli czeka z wypełnieniem prośby, albo ją wydoskonala, to po to, byś miał szansę się nawrócić. W każdej sytuacji możesz znaleźć Boga: nieszczęście, radość, choroba. Pan daje Ci konkretną pomoc. I nie mów, że taka wiara to tylko u świętych, bo jak mówi Pismo, nawet Eliasz był podobny do nas. Różnił się z pewnością tym, że wierzył Bogu nie raz, ale wytrwale, czego i Tobie życzę '+' ks. Adam
Free Contact Form