czwartek, 31 października 2019

Muszę


W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: "Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić". Lecz On im odpowiedział: "Idźcie i powiedzcie temu lisowi: „Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie”.
Jezusowe 'muszę' to wyraz Jego miłości do nas. Miłość przynagla Go do wypełnienia swego dzieła, co nie znaczy, że przychodzi to z łatwością. W Ogrójcu Pan poci się krwawym potem i prosi Ojca, by oddalił od Niego kielich męki. Ale jednak zwycięża 'muszę', bo Syn zapatrzony w Ojca, wypełnia to, co podpowiada miłość. Narodziłeś się z Miłości, z Niej trwasz i z Niej się rozwijasz. Nie zmarnuj tego '+' ks. Adam

środa, 30 października 2019

Przez ciasną bramę

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: "Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?" On rzekł do nich: "Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości”. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi".
Ciasne drzwi to nie rozrywka, ale zdecydowany wysiłek. Za Panem iść chcemy, ale podjąć zdecydowany wysiłek już nie tak łatwo nam przychodzi. Nie o gadanie chodzi, bo z tym jakoś sobie radzimy, ale o prawdziwie Bożą drogę. Miej tę radość, że możesz coś zrobić dla Pana, a w Nim dla drugiego człowieka. To jest nasza wielka radość, że życie nasze naszym nie jest i być nie musi. Wielu będzie chciało wejść, a Ty? '+' ks. Adam

wtorek, 29 października 2019

Ziarna dobra


Jezus mówił: "Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach". I mówił dalej: "Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło".
Chcesz zmienić swoje życie? Zacznij od dobra małego jak ziarna gorczycy. Nie musisz robić wielkich rzeczy. Tym zajmie się Pan Bóg. Ty zbieraj te drobne ziarna i pozwól, by Pan je przemieniał swoją mocą. I nie mów, że nie ma dobra w Tobie i w Twoim życiu. Pan działa, tylko nie każdy chce to działanie przyjąć. A Ty? Przyjmij Bożą moc i żyj! '+' ks. Adam

poniedziałek, 28 października 2019

Całą noc


W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.
Można dostrzec taką tendencję, w odczytywaniu Biblii, do traktowania sytuacji, zdarzeń, słów w kategorii symbolu, przenośni. I tak: gdy słyszymy, że Jezus całą noc spędził na modlitwie, to lubimy mówić, że Jezus miał głęboką więź z Ojcem, że nie szczędził czasu. To wszystko prawda, jednak Ewangelia mówi prosto, że całą noc spędził na modlitwie. Chcąc naśladować w tym Jezusa, nie mamy starać się o głębszą więź, cokolwiek to znaczy, ale mamy oddać czas nocnego spoczynku w synowskiej modlitwie. Potrzebne są takie noce w naszym życiu, które w całości przeznaczymy dla Boga. I druga ważna sprawa: Jezus nie modli się PRZED wyborem apostołów; On modli się, ABY wiedzieć, co robić, aby ich wybrać. Modlitwa nie tylko ma poprzedzać ważne sytuacje. Ona ma nas doprowadzać do ich rozeznania '+' ks. Adam 

niedziela, 27 października 2019

Dramat faryzeusza


Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».
Dziwne, choć zdarza się, że przychodząc do Boga, człowiek adoruje siebie i swoje życie. Bo czym jest modlitwa, w której nawet nie wspomnimy Boga? Można tłumaczyć się trudnym czasem, problemami, nieszczęściem, ale czy rzeczywiście o to chodzi? Problemem nie jest to, czy umiemy się modlić, czy nie, ale kogo szukamy. Jeśli jest w nas pragnienie Boga, to wszystko inne pomoże w realizacji tego pragnienia. Jeśli nie, to powtórzymy dramat faryzeusza '+' ks. Adam

sobota, 26 października 2019

Czas na refleksję


W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: "Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam: lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie". I opowiedział im następującą przypowieść: "Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”.
Niby boimy się Bożej sprawiedliwości, a łatwiej w nią wierzymy niż w Boże miłosierdzie. Oczywiście, mowa tu o naszych wyobrażeniach. Jednak, w odniesieniu do innych, chcemy czasem, by Bóg wypełnił swoją sprawiedliwość, to znaczy, żeby kogoś ukarał. Już nie tak szybko czekamy na tę sprawiedliwość wobec nas samych. Boża sprawiedliwość wypełnia się miłosierdziu. Pan chce mieć wszystkich blisko siebie i dlatego daje wciąż nową szansę, jednak czas ziemski trwać w nieskończoność nie będzie i o tym trzeba nam pomyśleć '+' ks. Adam

piątek, 25 października 2019

Szansa czasu


Jezus mówił do tłumów: "Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka".
Wrażliwość na znaki czasu jest darem Ducha Świętego. Potrzeba Jego mocy, Jego roztropności, Jego mądrości, by wśród wielu spraw tego świata dostrzec te, które są prawdziwie ważne, a nie te, które za ważne są uważane w poprawności tego świata. Pan daje Ci czas i daje szansę, byś ten czas owocnie rozwijał. Ale szansa nie działa jak mechanizm na korbkę. Szansa musi być przyjęta, inaczej pozostanie tylko mglistym cieniem '+' ks. Adam

czwartek, 24 października 2019

Ogień oczyszczenia


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadani wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej".
Ogień Jezusa to łaska oczyszczenia, która przywraca człowiekowi piękno i harmonię stworzenia. Ewangelia stawia nas wobec jasnego wyboru: za albo przeciw. Nie ma innej drogi, nie ma półśrodków, nie ma okoliczności, nie ma 'ale'. Albo idziemy za Jezusem, albo nie. Bez żadnego 'próbuję', 'staram się'. I ten wybór domaga się ewangelicznego radykalizmu, który może poróżnić nawet bliskie sobie osoby. Bo jeśli mamy kochać, to tylko w Panu '+' ks. Adam

środa, 23 października 2019

Bez gdyby


Jezus powiedział do swoich uczniów: "To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie" Wtedy Piotr zapytał: "Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?" Pan odpowiedział: "Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: „Mój pan ociąga się z powrotem”, i zacznie bić sługi i służebnice, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą".
Ile można by zrobić, gdyby nie owe 'gdyby'. Potrafimy przeznaczać czas na tworzenie planów i scenariuszy sytuacji, które albo nadejdą, albo nie, a nie potrafimy zająć się tym, co jest. Zachęcam Cię, abyś dzisiaj zajął się tylko tym, co teraz. Włóż całe serce i całego siebie w to, co robisz teraz. Nie myśl o tym, co za chwilę, ile jeszcze rzeczy do zrobienia, ile spraw do załatwienia. Przyjmij to, co jest. I to jest właśnie czuwanie, jedna z możliwości, ale niesamowicie skuteczna i dająca wielki pokój '+' ks. Adam

wtorek, 22 października 2019

Różne drogi czuwania


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących powrotu swego pana z uczty weselnej, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie".
Czuwanie - o tyle ciekawe, że nie wyczerpuje się tylko w jednym formacie. Każdy czuwa, ma czuwać, tak, jak został do tego powołany. Każdy ma swoją drogę czuwania. I nie chodzi tu o rodzaj dobrych uczynków, czy o wielkość wiary, czy o pobożność. Czuwać to kochać. A miłość objawia się na przeróżne sposoby. Kochaj, a zobaczysz '+' ks. Adam

poniedziałek, 21 października 2019

Skarb


Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?" Powiedział też do nich: "Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia". I opowiedział im przypowieść: "Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”. Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem".
Lubimy wiązać się z ludźmi i rzeczami, tworząc sobie bezpieczną przestrzeń życia. I nic w tym złego. Zastanowić się trzeba, czy owe więzy nie stają się toksycznym przywiązaniem. Pomyśl dzisiaj, na ile jesteś  gotowy, by zrezygnować ze swoich planów, spotkań, spraw, rzeczy, gdyby była taka potrzeba. Rozejrzyj się po swoim mieszkaniu: czy wszystko jest Ci potrzebne? Czy wszystko służy Twojej wierze? Popatrz na ostatnie spotkania z drugim człowiekiem: czy przybliżyły Cię do Boga? Gdzie jest Twój skarb? '+' ks. Adam

niedziela, 20 października 2019

Boża moc


Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: "Wybierz sobie mężów i wyruszysz z nimi na walkę z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Boga w ręku". Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył na walkę z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron i Chur podparli zaś jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były jego ręce stale wzniesione wysoko. I tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza.
Prawdziwa walka nie odbywała się wśród wojowników, ale w posłuszeństwie Bogu. Naród wybrany uczył się tego posłuszeństwa przez wieki, doświadczając swojej słabości tam, gdzie upatrywał siły. Życie nasze nie jest naszą walką, naszym staraniem, naszym trudem. Ma być przede wszystkim miłosnym byciem z Panem. I nie potrzeba do tego potęgi, ani zbrojnej armii. Potrzeba wolności '+' ks. Adam

sobota, 19 października 2019

Z Duchem Jezusa


"Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Kiedy was ciągnąć będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co mówić należy".
Duch Święty sprawia w nas wielkie rzeczy, przynosi wielkie łaski, w tym najważniejszą łaskę - zbawienie. Ale nie dzieje się to automatycznie. Duch przychodzi w wolności i tylko w wolności może być przyjęty. Dlatego bluźnierstwa przeciw Duchowi nie będą odpuszczone, bo Duch nikogo nie zmusi do przyjęcia zbawienia. Pan daje czas, daje możliwości, daje okoliczności, ale ostatecznie to człowiek wybiera. Proś dziś Ducha Świętego, by pozostał otwarty na Jego natchnienia i wierny Jego prowadzeniu '+' ks. Adam

piątek, 18 października 2019

Dla królestwa


Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.
Misja siedemdziesięciu dwóch jeszcze się nie skończyła. Pan dzisiaj nadal posyła: stu, tysiąc, milion. Boża miłość czeka na każdego człowieka. I dlatego nie możemy spocząć na laurach, bo 'jest w miarę dobrze'. Właśnie dlatego, że dzisiaj wilki wyją coraz głośniej, trzeba nam z całą mocą rozwijać swoją chrześcijańską tożsamość. Nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii. Owszem, nasza ojczyzna jest w niebie, ale ten świat też jest nasz, bo do Pana należy ziemia, świat cały i jego mieszkańcy '+' ks. Adam

czwartek, 17 października 2019

Boże życie


Jezus powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie: "Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców; gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli". Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby Go podchwycić na jakimś słowie.
Nie myśl, drogi bracie i droga siostro, że dzisiejsze słowa Pana Jezusa to echo historii. Pan mówi dziś właśnie do Ciebie. On Ciebie wybrał, żebyś dał świadectwo Jego miłości. I ważne, żebyś nie przeszkodził drugiemu. I dlatego wzrastaj w świadomości, że żyjesz i działasz dla Chrystusa i Jego mocą. Twoje czyny nie muszą być tylko Twoje, mogą być Boże, przede wszystkim Boże '+' ks. Adam

środa, 16 października 2019

Wiele dróg


Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: "Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą". Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: "Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz". On odparł: "I wam, uczonym w Prawie, biada. Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie".
Dziesięcina nie jest zła, ale nie może być celem sama w sobie. Jedynym wypełnieniem człowieka jest Pan Bóg i to Jemu mamy wszystko podporządkować. Człowiek ma naprawdę wiele dróg, by osiągnąć cel, ale droga to tylko droga. Celu podróży nie zastąpi. I o tym trzeba pamiętać '+' ks. Adam
Free Contact Form