Litania do małej Arabki

niedziela, 31 sierpnia 2014

Z wielkiej tęsknoty

Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: Gwałt i ruina! Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem
Niezwykła harmonia Boga i człowieka. Jedno tęskni za drugim, drugie otwarte jest na Pierwszego. Choć bajką to spotkanie nie jest. Często, nasza przynależność do Chrystusa zostaje okupiona niezrozumieniem, samotnością, szyderstwem, zniechęceniem. Chcesz być blisko Pana, a w życiu wszystko jak na przekór. Tęsknisz głęboko za Panem, a jednocześnie czujesz pustkę. Próbujesz coś zrobić, a ogień serca narasta. Czy życie z Bogiem jest trudne? Trudne jest to pytanie. Bo bliskość Pana nie wyklucza z naszego życia trudnych doświadczeń, mobilizuje do działania, poświęcenie, trudu. Ale doświadczenie bliskości jest staje się dla Ciebie tak wyraźne, niezatarte, że wszelkie trudności są dla Ciebie niczym. Najgorsze jest chyba niezdecydowanie. Widziałem ludzi, którzy niby idą za Bogiem, ale szukają siebie, albo drugiego człowieka. Wciąż skupieni na sobie, wciąż niezadowoleni, trują siebie i świat i uważają, że wszystko w porządku. Dlaczego? Bo Boga przykryli sobą. Modlę się dzisiaj za wszystkich, co zadowalają się stworzonymi przez siebie bożkami, by wreszcie zwrócili się ku Panu. Miłej niedzieli '+' ks. Adam

sobota, 30 sierpnia 2014

Przyjrzyj się sobie

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi.
Przypatrz się swojemu powołaniu. I co widzisz? Odpowiedź jest dla Ciebie. Pozwól jednak, że coś Ci podpowiem. Ile łaski widzisz w swoim powołaniu? Na ile zastawiasz się swoją słabością? Zobacz, Pan nie potrzebuje siłaczy, mocarzy i supermenów. Przecież On jest pełen mocy i potęgi. On chce działać w Twojej słabości, by świat poznał jego, a nie Ciebie. Twoja wielkość tkwi w Panu, Twoja wartość tkwi w Nim. Jeśli pozwolisz, to On będzie działał. Tak, właśnie w takim prostym, zwyczajnym, codziennym życiu. Pan nie potrzebuje fajerwerków; chce działać dyskretnie i delikatnie, w lekkim powiewie. I powiem Ci, nadajesz się do tego absolutnie '+' ks. Adam

piątek, 29 sierpnia 2014

Przepasz swoje biodra

Pan skierował do mnie następujące słowa: Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię [zwyciężyć], gdyż Ja jestem z tobą - wyrocznia Pana - by cię ochraniać.
Wiesz, co dla nas, wierzących, jest największym wyrazem wolności? Oddanie jej Bogu. Człowiek może, w sposób wolny, oddać się w 'niewolę' Bogu; chodzi o niewolę miłości, w zaufaniu i wierze, że Bóg chce tylko naszego dobra. Pan i Ciebie może uczynić twierdzą, kolumną i murem, jeśli tylko pozwolisz. Lęk, jak widzisz, jest w pewnym sensie czymś normalnym, ale tylko do czasu. Trzeba przejść tę granicę lęku przed światem, by świat nas nie zdominował. Jasnym jest, że kiedy chcesz służyć Bogu, świat zaczyna z Tobą walczyć, ale Pan Cię ochrania i tak się dzieje. Cóż nas może odłączyć od miłości Chrystusa? Z błogosławieństwem '+' ks. Adam 

czwartek, 28 sierpnia 2014

Czuwać, kochać i żyć

Jezus powiedział do swoich uczniów: Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Co znaczy czuwać? Po prostu rozkochać się w Bogu, tak, rozkochać. Drżymy, boimy się, ukrywamy, a trzeba się po prostu rozkochać. Wiem, że dla wielu z Was jest to trudne, a może i niewyobrażalne, ale Pan tęskni za naszą miłością. Jezus chce być kochany. Nie myśl, jak to osiągniesz, jak się to stanie, co trzeba zrobić. Nie zachowuj się jak poganin. Po prostu kochaj. Powiedz Panu, że jest dla Ciebie ważny, że chcesz żyć dla Niego, że nie chcesz być sam. To jest naprawdę takie proste. bo Pan nie posługuje się skomplikowanymi znakami. Proszę Ci, uwierz, że Pan jest blisko. Zobaczysz, jak wiele może się zmienić '+' ks. Adam

P.S. Modlę się dzisiaj za Ciebie, żeby Pan wypełnił Twoje serce i bardzo się cieszę, że jesteś.

środa, 27 sierpnia 2014

Usprawiedliwieni

Ciekawa rzecz, dosyć łatwo oceniamy zachowanie innych, wytykamy błędy i słabości, naiwnie wierząc, że my sami postąpilibyśmy inaczej: budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, i mówicie: Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie bylibyśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków. Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków. Dopełnijcie i wy miary waszych przodków! A przecież tylko prawda może nas wyzwolić. Zobacz, że cały czas próbujemy coś udowodnić Panu Bogu, usprawiedliwiamy się, przerzucamy odpowiedzialność, zasłaniamy się byle pretekstem. A czy Pan nie zna nas dokładnie? On chce, byśmy stanęli w prawdzie i wtedy, z fundamentu prawdy, mogli rzucić się w Jego otwarte ramiona '+' ks. Adam

wtorek, 26 sierpnia 2014

Matka pocieszenia

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Zobacz, jak Maryja dyskretnie zaradza potrzebom ludzkich serc. Wino jest symbolem radości. Nie ma wina, nie ma radości. Człowiek bez Boga nie będzie nigdy szczęśliwy. Maryja, Boża Matka, jest tam, gdzie człowiek tęskni za Bogiem, choć może nawet sobie tego nie uświadamia. W sobotę, w Licheniu, wręcz namacalnie można było doświadczyć, jak Matka Boża wyprasza u swego Syna nowe wino radości dla powierzonych Jej dzieci. Z każdym brakiem uciekaj do Maryi. Nie musisz wiele mówić, bo Ona już wyszeptała Jezusowi - nie mają wina, nie mają radości, nie mają pokoju, nie mają miłości, nie mają zdrowia, nie mają pracy. Zachowuj w sobie tę świadomość. Ona jest Twoją Matką '+' ks. Adam

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Biada tęsknoty

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.
Przeraża i przejmuje siedmiokrotne 'biada' skierowane nie tylko do współczesnych uczonych w Piśmie, ale do wszystkich ochrzczonych faryzeuszów. Przejmuje, bo rozbrzmiewa w nim rozpaczliwa wręcz tęsknota Boga za człowiekiem. Pomyślałeś o tym? Słyszymy 'biada' i oczami wyobraźni widzimy srogiego Boga kiwającego palcem. A przecież nie o to chodzi. Pan chce, by Jego tęsknota dotarła do wszystkich. Co zrobisz? Przecież dobrze wiesz '+' ks. Adam

niedziela, 24 sierpnia 2014

Niezbadana chwała

O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.
No właśnie, wyroki Pańskie są niezbadane. Nie jesteś w stanie przeniknąć tajemnicy Boga. Co to oznacza? Przede wszystkim daje Ci świadomość, że Pan jest Bogiem, a Ty stworzeniem. Nie Ty rządzisz światem, nie Ty rządzisz światem, nie rządzisz swoim życiem. I co dalej? Oddaj się Bogu całkowicie. Właśnie teraz, nie czekaj na lepszy moment, teraz; w beznadziei, w rozpaczy, w smutku. Przez Niego dzieje się wszystko i w Nim wszystko '+' ks. Adam

sobota, 23 sierpnia 2014

Ujrzeć chwałę Pana

Anioł poprowadził mię ku bramie, która skierowana jest na wschód. I oto chwała Boga Izraela przyszła od wschodu, a głos Jego był jak szum wielu wód, a ziemia jaśniała od Jego chwały. Było to widzenie równe temu, które oglądałem wtedy, gdy przyszedł, by zniszczyć miasto, widzenie równe temu, które oglądałem nad rzeką Kebar. I upadłem na twarz. A chwała Pańska weszła do świątyni przez bramę, która skierowana była ku wschodowi. Wtedy uniósł mię duch i zaniósł mię do wewnętrznego dziedzińca. - A oto świątynia pełna była chwały Pańskiej. I usłyszałem, jak ktoś mówił do mnie od strony świątyni, podczas gdy ów mąż stał jeszcze przy mnie. Rzekł do mnie: Synu człowieczy, to jest miejsce tronu mojego, miejsce podstawy mych stóp, gdzie chcę na wieki mieszkać pośród Izraelitów.
Ujrzeć chwałę Pańską - niesamowite. Wiesz, podpowiem Ci prostą drogę. Spójrz wgłąb siebie, w swoje serce. Jesteś świątynią Ducha Świętego, zostałeś namaszczony Duchem Świętym. Bądź wytrwały, z pokorą wpatruj się w swoje wnętrze. Ty też, jak prorok Ezechiel, upadniesz na twarz i oddasz cześć Bogu. On jest bliżej niż myślisz. On naprawdę przychodzi '+' ks. Adam

P.S. Kochani, dziś wielki dzień. Gromadzimy się pod hasłem 'Słowo stało się Ciałem'. Uwielbiamy Jezusa, który chce być Bogiem z nami. Zabieram każdego z Was, imiennie i anonimowo, i proszę, by Pan napełnił Was swoją chwałą, by objawił Wam swoją miłość. Dziś naprawdę wydarzą się cuda. Łączmy się we wspólnej modlitwie.

Poniżej ostatnie przygotowania:

piątek, 22 sierpnia 2014

Przyjmij Światło

Dzisiaj tylko jedno zdanie, z proroka Izajasza: Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Jedno zdanie, a kryje w sobie całą pełnię Bożej miłości. Właśnie dlatego, że ciemność pokrywała Twoje serce, Twoje życie, że czasami problemy wydają się nie do uniesienia, że nie masz pokoju, że ciągłe kłótnie, pretensje, nienawiść, troski, zmartwienia, lęki, tęsknoty, Jezus przychodzi jako Światłość Wielka. Jezus przychodzi, by Twoje życie było życiem pełnym światła, nie ciemności. Jesteś wybrany przez Boga. Tak, właśnie Ty, który nie wierzysz w te słowa. Wciąż chowasz się przed Bożym światłem, bo wydaje Ci się, że jeszcze nie czas, że nie jesteś przygotowany, że teraz masz tyle problemów, a właśnie teraz jest czas, bo innego nie będzie. Jezus daje Ci dzisiaj Maryję jako Królową. Powierz Jej się z całą ufnością i przyjmij Światło '+' ks. Adam

P.S. Sektory już prawie gotowe, jak widać, grupa wolontariuszy zwarta i gotowa. Krzesełka są dla wszystkich, zabierzcie ze sobą coś przed słońcem (bardziej prawdopodobne) lub deszczem (mniej prawdopodobne), suchy prowiant i wodę - koniecznie.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Czy zechcesz?

Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan - wyrocznia Pana Boga - gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami. Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem.
Jezus daje Ci swojego Ducha, byś wreszcie zaczął żyć nowym życiem. To niesamowite, że Pan nieustannie dobija się do Twojego serca. Nie musisz żyć tak jak do tej pory. Nie musisz powtarzać tych samych doświadczeń, tych samych błędów, nie musisz być tym samym człowiekiem. Pan daje Ci Ducha, byś doświadczył nowości, nowości, która się nie starzeje, która nie traci swojej świeżości, która jest początkiem całkiem innego życia. Czy zechcesz?
Dzisiejsze czytania nabierają nowego znaczenia, tu, na rekolekcjach. Bo Pan ciągle przypomina, kto jest najważniejszy, że zawsze można więcej i lepiej, że tylko dzięki łasce jesteśmy tym, czym jesteśmy. Czekam tu na część z Was, a resztę mam przy sobie. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

P.S. Poniżej dowód, że jest też czas na małe przyjemności, o czym z radością informuję :)

środa, 20 sierpnia 2014

Logika przyciągania

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.
I znowu miłość własna. Owszem, zgodziłeś się już na trud, może i pracujesz, nawet starasz się dla Królestwa Niebieskiego, a potem jesteś niesamowicie dumny, że tylko Ty, że nikt inny, że właśnie Ty. Tak trudno jest przyjąć logikę Pana, logikę Bożej miłości i dlatego tak trudno jest nam zrozumieć, że Pan nie chce nikogo odrzucić, nikogo stracić, ale wszystkich, absolutnie wszystkich przyciągnąć do siebie, także tych, którzy całe życie stoją bezczynnie na rynku '+' ks. Adam
Słowo o rekolekcjach. Uczestników jest ok. 1000 - tak, właśnie tylu. Prowadzi o. J. Bashobora. Temat: posługiwanie charyzmatyczne. Atmosfera bardzo sprzyja modlitwie i chrześcijańskiej więzi. Wymiana doświadczeń, spostrzeżeń, ale przede wszystkim wspólna modlitwa. Pamiętam o Was i proszę o modlitwę. 

wtorek, 19 sierpnia 2014

Duchowo czy fizycznie?

Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.
Nader szybko wspomniane w Ewangelii bogactwa tłumaczymy na sposób duchowy, wiadomo, łatwiej oczyścić się z odpowiedzialności. Oczywiście, sfera duchowa jest tutaj bardzo ważna. Ale Pan Jezus mówi wyraźnie, że po prostu BOGATY, a nie BIEDNY DUCHOWO, wejdzie z trudnością; co ważne, nie jest powiedziane, że bogactwo samo przez się uniemożliwia wejście do nieba, ale jest swoistą przeszkodą. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniesz narzekać na biedę, albo zatęsknisz za wielkim bogactwem '+' ks. Adam

P.S. Poniżej kilka obrazków z Lichenia. Najpierw piękno stworzenia nad bazyliką, potem przygotowania do soboty. Jak widzicie, prace trwają. Co do rekolekcji, to jutro postaram się napisać parę słów.


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wyznaczanie granic

Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego! Odrzekł Mu młodzieniec: Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
Problem młodzieńca nie polegał wcale na tym, że nie robił tego wszystkiego, o czym mówił, ale w tym, że sam wyznaczył sobie granicę. Sam wiedział, co dla niego najlepsze. Sam założył z góry, co w jego przypadku będzie pełnią i w ten sposób zamknął się na łaskę Zbawiciela. Skąd takie założenie? Bo Ewangelia przekazuje, że odszedł zasmucony. Odejść ze smutkiem ze spotkania z Panem? Tragedia. Nie wystarczy jednak poużalać się nad bogatym młodzieńcem. Musisz spytać siebie: czego oczekujesz? co się dla Ciebie liczy? kto wyznacza Twoje granice? To tak na początek tego tygodnia '+' ks. Adam

niedziela, 17 sierpnia 2014

Szczęśliwe szczenięta

Jezus podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo krzyczy za nami! Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomóż mi! On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom. A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. Wtedy Jezus jej odpowiedział: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka została uzdrowiona.
Większość z nas, będąc na miejscu Kananejki, uniosłaby się honorem, utyskując pod nosem na arogancję wiejskiego Nauczyciela. Ale to oznacza, że większość z nas nie stałaby się świadkiem cudu. W wielu rozmowach słyszę zarzut pod adresem Pana, że zwleka, że nie słucha, że milczy; niewielu chce stanąć w pokorze i uwierzyć, że Pan wie, co robić. Chcemy, by wszystkie prośby spełniały się natychmiast i by spełniały się tak, jak nam pasuje. Ale kim wtedy staje się Bóg? Maszyną? Służącym? Niewolnikiem? Pozwól Panu być Bogiem prawdziwym, abyś Ty mógł stawać się prawdziwym człowiekiem, aby Twoje życie było prawdziwe. To niesamowite poczuć wolność, której świat nie jest w stanie odebrać. A wolność ta przychodzi, paradoksalnie, wtedy, gdy zgodzisz się być szczenięciem, czekającym na okruchy ze stołu panów. Dostaniesz znacznie więcej.
Rozpoczynam dzisiaj tygodniowe rekolekcje. Ma swoje plany i marzenia, ale daleko bardziej chciałbym, by wypełniło się to, czego chce Pan. Proszę Was o modlitwę o światło Ducha Świętego i owoce według zamysłu Pana. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam 

sobota, 16 sierpnia 2014

Jaka ofiara?

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
i całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Uwielbiamy tworzyć sobie swoją wizję Boga. Wydaje nam się, że człowiek jest w stanie wymyślić sposób zadowolenia Pana, jakby Panu potrzebował ludzkiej interwencji. Na nic wszelkie ofiary, nawet najbardziej wymyślne, na nic cudaczne całopalenia, jeśli nie uznasz, że jesteś stworzeniem, a Pan jedynym Stwórcą. Tylko pokora, czyli prawda o sobie, prawda o Bogu, prawda o świecie, jest w stanie przynieść Ci zwycięstwo '+' ks. Adam

piątek, 15 sierpnia 2014

Dzieci Maryi

Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni. Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów - i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.
Dzisiejsza uroczystość  rusza w posadach całe piekło. Smok nienawidzi Boga i nienawidzi Tej, która porodziła Jego Syna. Niewiasta pełna łaski zostaje przyjęta w domu Ojca, w Jej domu i odtąd króluje razem ze swym Synem. Jestem przekonany, że właśnie dzisiaj, jako dzieci Maryi, możemy doświadczyć morza łask, które Ona wyprasza przed tronem Boga. Oddaj dzisiaj chwałę Panu i uwielbiaj Go za Maryję. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam  

czwartek, 14 sierpnia 2014

Coś o przebaczeniu

Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. 
Już siedem razy to naiwność, a co dopiero więcej? W przebaczaniu najbardziej boimy się odrzucenia, ośmieszenia, własnej słabości. Dlatego wolimy racjonalnie tłumaczyć swoje prawdy, nie do końca chyba wierząc, że my sami w nie uwierzymy. A tak naprawdę przebaczenie jest dowodem niezwykłej dojrzałości i może się na nie zdobyć ten, kto prawdziwie kocha '+' ks. Adam

środa, 13 sierpnia 2014

Wolność i odpowiedzialność

Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.
Niesamowite zaufanie ze strony Boga ale i niesamowita odpowiedzialność. Pan daje swemu Kościołowi tak wielką wolność, bo chce objawić swoją miłość do człowieka. Ta władza jest dla nas darem, ale i zadaniem. Z każdego słowa, z każdej decyzji, zdamy sprawę Panu, bo mieć władzę, to służyć z miłością. Ale właśnie dzięki tej władzy możesz mieć pewność, że Twoje grzechy są Ci odpuszczone, że łaska odpustu zupełnego spływa na Twoich zmarłych, że modlitwa Twoja jest przyjęta przed Bożym tronem. To naprawdę niesamowite '+' ks. Adam

P.S. Dzisiaj cel pielgrzymowania, pokłon przed Czarną Madonną. Pamiętam o Was wszystkich.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Boskie pragnienie

Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
Chyba z mlekiem matki wyssaliśmy tendencję do szeregowania wszystkiego, stąd nie dziwi pytanie uczniów: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? Nurtuje inne pytanie, dlaczego nie wystarczył im Jezus jako jedyny Pan? W ogóle, dlaczego nam nie wystarcza Bóg? Wielu z nas ma doświadczenie, ze On żyje, ma poczucie Jego bliskości, Jego delikatności i potęgi, a ciągle czegoś szukamy, tak jakby coś poza Bogiem mogło nas wypełnić. Nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.  Tylko Bóg może dać Ci prawdziwe życie, bo tylko Jemu prawdziwie zależy na Tobie. Wciąż Cię szuka, wciąż bierze Cię na ramiona i cieszy się, gdy wracasz do domu z dalekiej podróży '+' ks. Adam

P.S. I jeszcze proszę Was o modlitwę za moją Siostrę, która dzisiaj ma urodziny :)

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Harmonia codzienności

Ostatnio coraz częściej przekonuję się, jak ważne dla naszego prawidłowego rozwoju, także duchowego, jest systematyzowanie czasu. Nie chodzi o aptekarskie planowanie, to byłoby śmieszne. Chodzi o zasadę wypracowaną przez wielu świętych - systematyczność, pewna planowość naszych codziennych zajęć i obowiązków daje nam poczucie harmonii, która zawsze ma w sobie odblask Boga. Czas wakacji nie za bardzo sprzyja naszej duchowości i dlatego musimy sobie pomóc. Pewne rzeczy musisz w swoim życiu zaplanować: czas na pracę, czas na odpoczynek, czas na Pismo św. i czas na osobistą modlitwę, czas na rozmowy z najbliższymi i czas na milczenie. Warto zadbać o taki porządek. Bardzo szybko doświadczysz jego owoców i będziesz mógł powtórzyć za psalmistą: 
Majestat Jego ponad ziemią i niebem
i On pomnaża potęgę swego ludu.
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych,
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.
Niech Pan Cię błogosławi '+' ks. Adam

niedziela, 10 sierpnia 2014

W lekkim powiewie

Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.
Pan przychodzi w najmniej oczekiwanych znakach. Jego moc i potęga objawia się w szmerze łagodnego powiewu. Zobacz, jak Pan chce być bardzo delikatny, nie chce Cię przestraszyć, wręcz przeciwnie, pragnie ukoić Twoje serce. Św. Piotr powie, zobaczcie i skosztujcie jak dobry jest Pan. Tak, to prawda, Pan jest łagodny a zarazem pełen mocy, spokojny i potężny. To niesamowite '+' ks. Adam

sobota, 9 sierpnia 2014

Nie bój się pustyni

Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić jej do serca. I będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
Pustynia duszy nie jest mile widziana, ze względu na samotność, opuszczenie i niezrozumienie, jakie ze sobą niesie, pomijając już całą resztę pustynnych atrakcji. Ale właśnie pustynia, przez to, że ogałaca człowieka z różnych przyzwyczajeń i naleciałości staje się jedną z najlepszych dróg, a czasem nawet jedyną, do prawdziwie królewskich zaślubin. Nie bój się tych okresów w Twoim życiu, gdy wydaje się, że Pan milczy; nie bój się podjąć trudu wyłączenia się z tego świata. Jeśli będziesz cierpliwy, doczekasz się wielkiego owocu.
Dziś wyruszamy z Kielc. Droga staje się coraz krótsza, a czas jakby biegł szybciej. Wszystko stało się już takie znane, wręcz rodzinne i jak widzę u niektórych, nawet zmęczenie i ból stają się bliskie, na swój pielgrzymkowy sposób. Modlę się za Was, ofiarując Panu kolejne kroki '+' ks. Adam

piątek, 8 sierpnia 2014

Co lepiej zyskać?

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.
Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Niby korzyści nie będzie, ale chciałoby się czasem zyskać świat. Na szczęście owa tęsknota za światem mija bardzo szybko w zetknięciu z prawdziwym Dobrem - z Jezusem. I nie musisz robić wiele. Jezus zaczyna od zaproszenia: jeśli chcesz. To jest podstawowy warunek - Twoja wolna decyzja. 
Wczoraj nieco nas zmoczyło, ale przyjęliśmy to jako deszcz błogosławieństw. Dla mnie droga zadziwiająco lekka, zwłaszcza w zetknięciu z doświadczeniem żywej wiary tylu ludzi. Dużo spowiedzi, dużo rozmów, dużo modlitwy. Kościół żyje '+' ks. Adam

czwartek, 7 sierpnia 2014

Poznajcie Pana

Pan mówi: Oto nadchodzą dni, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą, mówi Pan. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie, mówi Pan, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał.
Poznanie Pana - to nasze pierwsze powołanie. Nie chodzi o to, by więcej wiedzieć o Bogu, choć pogłębianie wiedzy teologicznej bardzo by się nam wszystkim przydało, ale o to, by więcej kochać. Wciąż w tym względzie kulejmy. Nasza miłość jest ogniem, który nie parzy, nie jest w stanie zagrzać, rozpalić, wzniecić prawdziwy pożar gorliwości. Pierwszy dzień pielgrzymowania za nami. To budujące, gdy widzi się tak różnych ludzi, nieraz już bardzo zmęczonych, ale jednak z różańcem w ręku i z uśmiechem na twarzy. Mijaliśmy wielu ludzi, którzy przynieśli nam wodę, jedzenie, a przede wszystkim doświadczenie braterskiej więzi - bezcenne. Myślę o Was wszystkich, którzy tu zaglądacie i wciąż proszę Boga, by nasza miłość była prawdziwa '+' ks. Adam

środa, 6 sierpnia 2014

Nie za mitami

Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale /nauczaliśmy/ jako naoczni świadkowie Jego wielkości. Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.
Ewangelia jest Prawdą. Nie za mitem biegają ci, którzy nieustannie łączą swe życie z Chrystusem, z radością w sercu i na twarzy wychwalają Boga za dzieło stworzenia i odkupienia. Nie za mitami. Bo Jezus nie jest mitem. Nawet wtedy, gdy nie czujemy Jego obecności, On trwa przy nas i rozświetla mroki naszych serc. Nie za mitami. I świat może mówić, co chce, ale nigdy nie pokona Jezusa, bo On zwyciężył świat, zwyciężył grzech i zwyciężył szatana. I daje nam nadzieje, że kiedyś przemienieni w Nim zmartwychwstaniemy. Od dziś ruszamy na pątniczy szlak, piszę ruszamy, bo biorę Was wszystkich ze sobą. Postaram się każdego dnia napisać parę słów. Trwajmy razem w duchowej łączności '+' ks. Adam

wtorek, 5 sierpnia 2014

Ku nawróceniu

Słowo, które Pan skierował do Jeremiasza: To mówi Pan, Bóg Izraela: Napisz w księdze wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie. To bowiem mówi Pan: Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie, gdyż dotknąłem ciebie, tak jak się rani wroga, surową karą. Przez wielką twą nieprawość pomnożyły się twoje grzechy. Dlaczego krzyczysz z powodu twej rany, że ból twój nie da się uśmierzyć? Przez wielką twoją nieprawość i liczne twoje grzechy to ci uczyniłem. To mówi Pan: Oto przywrócę do poprzedniego stanu namioty Jakuba i okażę miłosierdzie nad jego siedzibami. Miasto zostanie wzniesione na swych ruinach, a pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich, i nie zmaleje ich liczba, przysporzę im chwały, by nimi nikt nie pogardzał. Jego synowie będą tak jak dawniej i jego zgromadzenie powstanie wobec Mnie; ukarzę natomiast wszystkich jego ciemięzców. A jego władca będzie spośród niego, panujący jego będzie od niego pochodził. Zapewnię mu dostęp do Siebie, tak że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie? - wyrocznia Pana. Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem.
Trudny temat podejmuje prorok Jeremiasz. Wydaje nam się, że Pan Bóg jako Miłość nie powinien używać kary i wychowywać swoje dzieci jedynie marchewką bez kija. Jasne, że mógłby to uczynić, ale my, jako oporni uczniowie nie za bardzo nadajemy się do bezstresowego wydania w światowym wydaniu. Trudne wydarzenia w naszym życiu mogą być karą za nasze postępowanie, bo jednak lepiej cierpieć tu na ziemi, niż na wieki. Pan zrani, ale i sam uleczy. Jego kara nigdy nie poniża człowieka, nigdy nie jest złośliwa, ani zbyt bolesna, jest na naszą miarę i ku naszemu nawróceniu. Kiedy następny razem zaczniesz narzekać na Pana Boga, pomyśl, czy czasem przyczyna nie leży w Tobie. W niektórych przypadkach możesz naprawdę się zdziwić '+' ks. Adam

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Pan wie

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Ciekawe, że uczniowie doskonale wiedzieli, co powinien zrobić Jezus. Brzmi raczej znajomo, prawda? Ile razy modląc się, doskonale wiesz, jak powinien zareagować Bóg? Niemalże dyktujesz Jezusowi, co i kiedy powinien uczynić i zadziwiony jesteś, że postąpił inaczej. To prawda, że Pan pozwala działać człowiekowi, nawet do tego zachęca, ale ostateczne słowo należy do Niego. To On uczyni cud, nie człowiek. Ktoś napisał kiedyś, że jeżeli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz Mu o swoich planach. Coś w tym jest. Kiedy modlimy się w jakiejś intencji, to nie tyle mamy mówić, o co nam chodzi, ile bardziej słuchać, jak Bóg chce to rozwiązać '+' ks. Adam

niedziela, 3 sierpnia 2014

Przyjdźcie spragnieni

To mówi Pan Bóg: Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.
Znasz to? Sam nie wiesz, co się dzieje. Tęsknisz, nie wiesz, za czym. Kołacze się w Tobie niezaspokojone pragnienie. Chciałbyś coś zrobić, masz nawet jakąś myśl, pomysł, ale stają się całkowicie nieuchwytne, gdy chcesz zrobić krok naprzód. Zatem bierzesz życie w swoje ręce, wysilasz się i trudzisz, a nieutulony jęk i tak się w Tobie dobija. A Jezus mówi Ci dziś bardzo wyraźnie: dalej, dlaczego stoisz i przyglądasz się? chodź do Mnie, dostaniesz to, czego potrzebujesz i nie musisz nic udowadniać, na nic nie musisz zasługiwać; przyjdź i za darmo zaczerpnij wody życia. Odważysz się? Błogosławionej niedzieli '+' ks. Adam

sobota, 2 sierpnia 2014

Zmienność ludzkich upodobań

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy. Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa. Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego. Achikam jednak, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.
Niby wiemy, że ludzkie opinie są zmienne jak górska pogoda, a jednak tak bardzo nam na nich zależy. Na ludzkich opiniach tworzymy obraz siebie i tak w  niego wierzymy, że staje się on dla nas rzeczywistością. A przecież tylko słowo Pana jest niezmienne i tylko na Nim można wznieść coś trwałego. Rodacy Jeremiasza wielokrotnie zmieniali swoje zdanie, chwiejąc się na wszystkie możliwe strony. Ale on pozostał wierny Panu, nie zmieniał zdania stosownie do oczekiwań, ale wbrew wszystkiemu głosił Prawdę. Do końca. Nie dbaj o ludzkie opinie, co Cię to obchodzi. Dbaj, by zwyciężała w Tobie Prawda '+' ks. Adam

piątek, 1 sierpnia 2014

Tak jak Jezus

Jezus przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko? I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony. I niewiele zdziałał tam cudów, z powodu ich niedowiarstwa.
Każdy z nas właściwie przeżywa tę scenę Pana, choć w trochę innym wymiarze. Kiedy zaczynasz nowy etap drogi do Boga, gdy wiara zaczyna odgrywać w Twoim życiu znaczącą rolę, gdy masz już pierwsze dojrzałe doświadczenia bliskości Pana, prędzej czy później musi dojść do konfrontacji ze światem. A ów świat doskonale wie, kim jesteś (zadziwiające, że zna tylko Twoje ujemne cechy). I co robić? Jezus nie musiał się tłumaczyć, bo jest Prawdą. A my? Też mamy stanąć w prawdzie. A prawda jest taka, że jesteś grzesznikiem, ale grzesznikiem, który spotkał Pana i który wie, że śmierć nie ma nad nim władzy. Nie zmarnuj tej wiedzy '+' ks. Adam

P.S. Dzisiaj, w 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, w sposób szczególny otoczmy tych, którzy walczyli w obronie naszej Ojczyzny.
Free Contact Form