sobota, 10 stycznia 2026

W prostocie

Jezus powrócił mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana". Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.
Utkwione w Jezusie oczy nie muszą koniecznie oznaczać otwartych serc. Wiemy z resztą, że mieszkańcy Nazaretu próbowali strącić Jezusa ze skały za rzekome bluźnierstwo. Samo zdziwienie, sensacja to nie początek wiary. Owszem, jakieś nadzwyczajne doświadczenie może zaowocować jakąś fundamentalną zmianą w nas. Jeśli tak by było, niech będzie. Jednak ogólnie wiara lubi ciszę i prostotę '+' ks. Adam

1 komentarz:

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form