poniedziałek, 15 lutego 2016

Ja jestem Pan

Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczenie imienia Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka. Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego. Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!
Zauważ, że problem w kwestii wspomnianych wyżej wykroczeń nie dotyczy naszej osoby, przynajmniej bezpośrednio. Nie kradnij, bo nie będzie doskonały; nie kłam, bo stanie Ci się coś złego. Wszystkie grzechy uderzają najpierw w miłość Boga, i dlatego też są grzechem. Jedynym powodem, dla którego człowiek ma powstrzymać się od zła jest Bóg. Tu nie chodzi o osiąganie świętości, o samodoskonalenie, o moralne życie. Tu chodzi o Boga. Nie godzi się, by Stwórca był traktowany gorzej od stworzenia. Nie godzi się, by Miłość była nakrywana nienawiścią. Nie godzi się, by Światłość była zasłaniana ciemnością. Dlatego wielokrotnie słyszymy - Ja jestem Pan! Bóg jest i jest prawdziwym Panem i Bogiem. A ponieważ On jest, to człowiek może prawdziwie żyć. Jeśli podejmujesz w tym Wielkim Poście jakieś postanowienia, to zadbaj o oczyszczenie intencji. Zrób to nie dla siebie, ale dla Boga, bo On jest Panem '+' ks. Adam

niedziela, 14 lutego 2016

Tajemnica postu

Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem. Odpowiedział mu Jezus: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek. Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje. Lecz Jezus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Lecz Jezus mu odparł: Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.
Post nie ma być dla nas czasem, kiedy przekonujemy się o własnej sile, wytrwałości, kiedy udowadniamy Bogu i sobie, ile potrafimy, na ile nas stać. Takie spojrzenie rzeczywiście może wydać tylko żal i smutek. Post ma być czasem, kiedy człowiek dąży do pierwotnej harmonii, niezakłóconej grzechem, zbędnym bagażem życia, kiedy zdaje się na łaskę Boga i odpowiada „tak” na Jego zaproszenie. Taki post nie może być smutny – stąd słyszeliśmy, kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Post w pierwszej mierze nie ma być opłakiwaniem siebie, choć to czasem może się przydać. Przez post mamy postępować w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki Jego łasce prowadzili święte życie. Tajemnica Chrystusa, to nie tajemnica kuszenia, grzechu, smutku, tajemnica Chrystusa to tajemnica nieskończonej miłości Boga, miłości nieznającej granic, miłości poszukującej człowieka nawet na terenach grzechu, ciemności, miłości przynoszącej pokój i harmonię, miłości, dającej człowiekowi dotyk świętości. Czy w obliczu tego można przeżywać post we łzach, chyba tylko we łzach niewysłowionego szczęścia '+' ks. Adam

sobota, 13 lutego 2016

Tęskniący za Panem

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za Mną. On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim. Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.
Ciekawe, co takiego zobaczył Lewi i co takiego usłyszał, że natychmiast zostawił wszystko i poszedł za Jezusem. Przestała się liczyć praca, przestały się liczyć pieniądze, przestały się liczyć konwenanse. On po prostu wstał i poszedł za Panem. Tajemnica powołania pozostanie tajemnicą, ale trzeba zauważyć, że Lewi był otwarty na głos Boży. Choć pewnie nie znał Jezusa, to w pewnym sensie już za Nim tęsknił. Jego praca, stanowisko nie dawały mu szczęścia i on dobrze o tym wiedział. Dlatego na jedno słowo Jezusa, zostawił wszystko. Widać zresztą, że na to czekał. Wiedział, że oto zaczyna się w jego życiu nowa era, a początkiem stała się uczta dla wszelkiej maści grzeszników '+' ks. Adam

piątek, 12 lutego 2016

Istota nowości

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.
Nie ma nic gorszego, gdy jako odkupieni przez Pana, uczynieni wolnymi, stajemy jako niewolnicy. Niby się modlę, ale zazdroszczę tym, którzy czasu na modlitwę nie tracą. Niby poszczę, ale aż się nie mogę doczekać, kiedy skończę. Próżno oczekiwać, że taka postawa zaowocuje dobrem. Nowość chrześcijaństwa nie kryje się w nowych praktykach. Nasza wiara nie wypełnia się w nowych modlitwach i nabożeństwach. Jak mówiła Mała Arabka, świat szuka nowości, a zaniedbuje Ducha Świętego. A tylko Duch przynosi prawdziwą nowość, którą jest pełne miłości bycie z Panem '+' ks. Adam

czwartek, 11 lutego 2016

Korzyść

Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?
Dlaczego Jezus zapowiedział swoją mękę i śmierć? Aby pokazać uczniom, pokazać nam, że nic nie dzieje się bez Jego wiedzy i woli. Krzyż wszedł w historię człowieka, został wpisany w nasze życie. Dlatego doświadczamy cierpienia, bólu, kłopotów i trudności. Ale Pan nadał Krzyżowi sens, nadał cierpieniom nową wartość. I doświadcza tego tylko ten, kto idzie po śladach Mistrza '+' ks. Adam
Free Contact Form