Litania do małej Arabki

czwartek, 11 października 2018

Świadoma ufność


Jezus powiedział do swoich uczniów: "Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą".
Skłonni jesteśmy wiązać ufność z porywem serca, który podpowiada, że oto można, lub nie, komuś zaufać. Tymczasem dzisiejsza Ewangelia wskazuje na inne źródło. Ufność rodzi się w decyzji człowieka, w Jego wolnej woli: mogę - nie muszę; chcę - nie chcę. Decyzja ta ma swoje uzasadnienie w Słowie Pana, które nigdy się nie zmienia i w naszym doświadczeniu - Bóg nigdy nas nie zawiódł. Ta świadomość ma budować naszą ufność, a w ufności naszą wytrwałość '+' ks. Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.

Free Contact Form