Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!
Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5)
poniedziałek, 5 października 2015
Religia życia
niedziela, 4 października 2015
Ktoś dla
Potem Pan Bóg rzekł: Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc. Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę istota żywa. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny. Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.
Zgodnie z liturgią, dzisiaj święto małżonków. Już od pierwszych stron Biblii przepełnia nas prawda, że człowiek rozumie siebie w darze dla. Człowiek jest z natury swojej kimś dla. Małżeństwo, jako sakrament, uświęca tę naturę człowieka, czyniąc go darem miłym Bogu. Ale tekst ten jest też zachętą do tworzenia głębokich, autentycznych relacji, przyjaźni, serdeczności, życzliwości. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Tylko w drugim człowieku może odnaleźć swoją tożsamość, swoją drogę. Szukamy szczęścia w całym świecie, a pomijamy drugiego człowieka. Zauważ z resztą, że niszczenie świata dokonuje się właśnie przez niszczenie więzi międzyludzkich. Dziś niedziela, dzień dla Pana, a przez Niego i w Nim dla drugiego człowieka '+' ks. Adam
sobota, 3 października 2015
Bądź dobrej myśli
Bądź dobrej myśli, narodzie mój, pamiątko Izraela! Zostaliście zaprzedani poganom, ale nie na zatracenie; dlatego zostaliście wydani nieprzyjaciołom, iż pobudziliście Boga do gniewu. Rozgniewaliście bowiem Stworzyciela swego ofiarami składanymi złym duchom, a nie Bogu. Zapomnieliście o waszym Żywicielu, Bogu wiekuistym, zasmuciliście też Jerozolimę, która was wychowała. Widziała bowiem przychodzący na was gniew Boży.
Trudne w przyjęciu, choć niesie nadzieję. Bóg nie chce Cię stracić. Jednak wychowuje Cię mądrze, a nie bezstresowo. Samą marchewką niewiele się zdziała, jeśli komuś bardziej 'przysłuży się' kij. Pan nie będzie się znęcał nad Tobą; pokaże Ci, gdzie tkwi błąd. A wychodzenie z błędu niestety czasem boli. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam
piątek, 2 października 2015
Wpatrzeni w Ojca
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.
Istota aniołów podpowiada nam po trosze nasze powołanie. My też powinniśmy nieustannie, każdy według swego powołania, wpatrywać się w Oblicze Ojca. Niebo nie jest odległą przestrzenią; jest tu, na wyciągnięcie ręki. I już tu mamy dokładać starań, by nieba nie zasłaniać swoją ziemią '+' ks. Adam
P.S. A poniżej list od Twojego Anioła Stróża
Jestem Twoim Atrakcyjnym Aniołem Stróżem
Od dawna idziemy już razem. Jestem Twoją słodką Miłością i opiekunem w każdej chwili. Co dzień wspieram
Cię i zanoszę przed Tron Boga Twoje modlitwy. Nigdy nie jesteś sam. W dzień i w
nocy stoję obok, czujny na każde twe zawołanie. Bóg zdecydował o tym, że
będziemy już na wieki razem. Całe Niebo stoi otworem dla naszej dyspozycji. I
wiedz, że w każdym dniu stroję się dla Ciebie. Każdego dnia jestem w innej
"sukience", aby Ci było przyjemnie. Klękam przed Tobą, kiedy czynisz
coś dobrego dla innych. Uwielbiam Cię, kiedy kochasz. Pamiętaj! Niebo to sama
Miłość.
Teraz mnie nie możesz zobaczyć, bo byś umarł z tęsknoty. Ale
myśl o mnie często i kochaj z całych sił. Zwariuj dla mnie jak zrobił to św.
Franciszek z Asyżu dla swojego Anioła i Boga. Ludzie nazywali go szaleńcem.
Wiedz, że jestem Twój do końca. Wytrwaj te "parę chwil" a zobaczysz
mnie...
czwartek, 1 października 2015
Windą do nieba
Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.
Często mylimy chrześcijańską pokorę z naiwnością. Wydaje się nam, że szczytem chrześcijaństwa jest bycie popychanym sierotą. Nic bardziej mylnego. Wiedziała o tym dobrze patronka dnia dzisiejszego, św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Człowiek, jeśli próbuje sam, ani szybko nigdzie nie zajdzie, ani niewiadomo, czy idzie w dobrym kierunku. Dlatego mała Tereska mówiła, by człowiek korzystał z windy w drodze do nieba. Tą windą jest łaska. Sami próbujemy i marnie wychodzi, ale kiedy działa w nas łaska Pana, szybko dojdziemy do celu '+' ks. Adam
Subskrybuj:
Posty (Atom)

