czwartek, 5 maja 2016

Jeszcze chwila

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.
Czas, choć tak różnie doświadczany na tym świecie, i tak jest mgnieniem wobec wieczności. Prawdą jest, że gdy przeżywa się cierpienie, nawet minuta przedłuża się w nieskończoność, ale i ona się  kiedyś zakończy. Nie polegamy na swoich doświadczeniach, bo one niekoniecznie odpowiadają rzeczywistości. Polegamy na Bogu, który zachęca, by wytrwać jeszcze chwilę, bo On się zbliża, a wraz z Nim nadchodzi radość prawdziwa, której już nic nam nie zabierze '+' ks. Adam

środa, 4 maja 2016

Objawianie Ducha

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.
Nie jest tak, że Pan nie powiedział nam wszystkiego. To my nie wszystko zrozumieliśmy. Dlatego posłany został Duch Święty, który sprawia, że człowiek może postępować na drodze wiary, że może przyjmować coraz więcej. Objawianie rzeczy przyszłych nie jest przepowiadaniem przyszłości, ale doprowadzaniem ludzi wszystkich czasów do aktualizacji Słowa Bożego. W Jezusie Bóg powiedział wszystko, wypowiedział swoje ostatnie Słowo. Przyjmowanie tego Słowa zmienia się w dziejach świata, bo zmienia się świat '+' ks. Adam

wtorek, 3 maja 2016

Dzieci Królowej

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Dzisiejsza uroczystość wskazuje nam drogę do Chrystusa, drogę przez Maryję, przez Maryję do Chrystusa. To że Maryja jest Królową Polski, to nie tylko nasz przywilej, ale i ogromne zobowiązanie do służenia Królowej naszej ojczyzny przede wszystkim poprzez pracę nad sobą, poprzez walkę z naszymi wadami, poprzez ustawiczne rozwijanie się jako człowieka, jako ucznia Chrystusa i jako dziecka Maryi. Nie wystarczy ucieszyć się z dzisiejszego święta, bo uznać Maryję jako Królową, to przede wszystkim naśladować Ją w codziennym życiu i razem z Nią służyć Chrystusowi. A służba Chrystusowi najpełniej objawia się poprzez miłość do bliźnich. Uczestniczymy w cierpieniach i krzyżu Chrystusa na wzór Maryi, gdy służymy Mu w najmniejszych braciach: biednych i cierpiących. Biorąc na swoje ramiona krzyż cierpiącego brata, dźwigamy krzyż samego Jezusa, który powiedział wyraźnie: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Z błogosławieństwem '+' ks. Adam

poniedziałek, 2 maja 2016

Paraklet

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem.
Tłumaczenie greckiego słowa 'parakletos' jako 'pocieszyciel' nie do końca oddaje rolę Ducha Świętego. Słowo to odwołuje się do funkcji w starożytnym sądzie. Parakletem była osoba, która niejako brała na siebie winę osądzanego, by sobą zaświadczyć o jego niewinności. Duch Paraklet nie tyle nas pociesza, co uniewinnia. Różnica zasadnicza. Duch osłania nas swoją Miłością, chroniąc przed zasłużoną karą, na którą człowiek sam się skazuje przez grzech. Duch Paraklet daje siłę, by na nowo żyć w wolności '+' ks. Adam

niedziela, 1 maja 2016

Światło Baranka

Uniósł mnie anioł w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte - Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu: Miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach - dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka. A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan, Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą - Baranek.
Szukamy czegoś trwałego na tym świecie, budujemy bezpieczne gniazdo naszych wyobrażeń, naszych obrazów, wizji Boga i wizji nas samych w tym świecie. Natomiast św. Jan przedstawia nam obraz nowego Jeruzalem, nowej świątyni, pochodzącej od Boga, zbudowanej na fundamencie Apostołów. Światłem tego nowego miasta jest Jezus Chrystus, paschalny Baranek, którego Krew oczyszcza wierzących. Nasza wiara ma szukać oparcia nie w tym świecie, nawet nie w znakach Bożego działania, które przecież są ważne. Wiara ma czerpać światło ze światła Baranka. Zwłaszcza w Roku Wiary, przypominamy sobie prawdę, że wiara nie jest w pierwszym rzędzie aktem ludzkim, nie jest krokiem człowieka, ale jest przede wszystkim darem Boga, jest Jego światłem rozświetlającym mroki świata i mroki człowieka. Często ostatnio, zwłaszcza młodzi ludzie pytają mnie, co robić, by dobrze żyć, by rozwijać wiarę. I widzę ich zdziwienie, gdy nieustannie odpowiadam krótko: Pozwól działać Panu. Krąży wokół nas pokusa, by działać, by zasłużyć na Bożą miłość, by zadowolić naszego Boga. A przecież Pan wielokrotnie zachwycając nas swoją mocą, pokazuje, że On niczego nie potrzebuje, no bo cóż może Mu dać człowiek, skoro wszystko otrzymujemy od Niego. Pan chce jedynie naszej miłości, stanięcia w świetle Baranka '+' ks. Adam
Free Contact Form