(2 Krl 11, 1-4. 9-18. 20a) Kiedy Atalia, matka Ochozjasza, dowiedziała się, że jej syn
umarł, wzięła się do wytępienia całego potomstwa królewskiego. Lecz Joszeba,
córka króla Jorama, siostra Ochozjasza, zabrała Joasza, syna Ochozjasza,
wyniósłszy go potajemnie spośród mordowanych synów królewskich, i przed
wzrokiem Atalii ukryła go wraz z jego mamką w pokoju sypialnym, tak iż nie
został zabity. Przebywał więc z nią sześć lat ukryty w świątyni Pańskiej,
Atalia zaś panowała w kraju. W siódmym roku Jojada polecił sprowadzić setników,
Karyjczyków i straż przyboczną, przyprowadził ich do siebie w świątyni
Pańskiej. Zawarł z nimi układ i kazał im złożyć przysięgę w świątyni Pańskiej,
i pokazał im syna królewskiego. Setnicy wykonali wszystko tak, jak im rozkazał
kapłan Jojada. Każdy wziął swoich ludzi, zarówno tych, co podejmują służbę w
szabat, jak i tych, co w szabat z niej schodzą, i przyszli do kapłana Jojady.
Kapłan zaś wręczył setnikom włócznie i tarcze króla Dawida, które były w
świątyni Pańskiej. Straż przyboczna ustawiła się wokół króla, każdy z bronią w
ręku, od węgła południowego świątyni aż do północnego, przed ołtarzem i
świątynią.
W mocy Ducha
Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5)
piątek, 19 czerwca 2026
czwartek, 18 czerwca 2026
Moc
(Syr 48, 1-14) Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak
pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich
liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził
ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może
pochwalić, że do ciebie jest podobny? Ty, który ze śmierci wskrzesiłeś zmarłego
i słowem Najwyższego wywiodłeś go z Otchłani. Ty, który strąciłeś królów ku
zagładzie, a z łoża – okrytych chwałą. Ty, który na Synaju usłyszałeś naganę i
na Horebie wyroki pomsty. Ty, który namaściłeś królów, jako mścicieli, i
proroków, następców po sobie. Ty, który zostałeś wzięty w wirze ognia, na wozie
zaprzężonym w ogniste rumaki. O tobie napisano w karceniach dotyczących
przyszłości, że masz uśmierzyć gniew, zanim zapłonie, by zwrócić serce ojca do
syna i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy
w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy. Gdy wir zakrył Eliasza,
Elizeusz został napełniony jego duchem. Za dni swoich nie lękał się żadnego
władcy i nikt nie osiągnął nad nim przewagi. Nic nie było zbyt wielkie dla
niego, i nawet w grobowym spoczynku ciało jego prorokowało. Za życia czynił
cuda, nawet po śmierci jego czyny były przedziwne.
Moc Eliasza nie pochodziła z jego cech, talentów,
umiejętności. Świetnie mówi nam dzisiejszy fragment: Eliasz Słowem Pańskim
zamknął niebo. Mówimy o nim jako o największym proroku, bo nie głosił siebie,
ale Pana i to z wielką pokorą. Moc nasza też nie pochodzi od nas, ona swoje
źródło zawsze ma w Bogu. Ważne, byśmy chcieli z niej skorzystać '+' ks. Adam
środa, 17 czerwca 2026
Prosić o wiele
(2 Krl 2, 1. 6-14) Kiedy Pan miał wśród wichru unieść Eliasza do nieba, Eliasz
szedł z Elizeuszem z Gilgal. Wtedy rzekł Eliasz do niego: "Zostań, proszę,
tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jordanu". Elizeusz zaś odpowiedział:
"Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!" I szli dalej
razem. A pięćdziesięciu spośród synów prorockich poszło i stanęło z przeciwka,
w oddali, podczas gdy oni obydwaj przystanęli nad Jordanem. Wtedy Eliasz zdjął
swój płaszcz, zwinął go i uderzył w wody, tak iż się rozdzieliły w obydwie
strony. A oni we dwóch przeszli po suchym łożysku. Kiedy zaś przeszli, Eliasz
rzekł do Elizeusza: "Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od
ciebie". Elizeusz zaś powiedział: "Niechby – proszę – dwie części
twego ducha przeszły na mnie!" On zaś odrzekł: "Trudnej rzeczy
zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje
życzenie; jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się". Podczas gdy oni szli i
rozmawiali, oto zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił
obydwóch; a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzał i
wołał: "Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze". I
już go więcej nie ujrzał. Ująwszy następnie swoje szaty, Elizeusz rozdarł je na
dwie części i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł od niego z góry. Wrócił i
stanął nad brzegiem Jordanu. I wziął płaszcz Eliasza, który spadł od niego z
góry, i uderzył w wody. Wtedy rzekł: "Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza?" I
uderzył w wody, a one rozdzieliły się na obydwie strony. Elizeusz zaś przeszedł
środkiem.
Elizeusz o wiele prosi i wiele otrzymuje. A jeśli człowiek
potrafi spojrzeć przychylnie na prośbę drugiego, to co dopiero Pan Bóg. O wiele
mamy prosić, aby wiele otrzymać. Jeśli prosimy mało, to często dlatego, że nie
wierzymy, iż możemy dużo otrzymać, albo że nie zasługujemy, albo że za mało
wierzymy. Oczywiście nie chodzi tu o kapryśne proszenie czy wymuszanie, ale o
ufne przychodzenie do Boga, jak do Ojca, który wszystko może '+' ks. Adam
wtorek, 16 czerwca 2026
Miłosierdzie
(1 Krl 21, 17-29) Po śmierci Nabota Pan skierował słowo do
Eliasza z Tiszbe: "Wstań i zejdź na spotkanie Achaba, króla izraelskiego.
Jest on właśnie w Samarii, w winnicy Nabota, do której zszedł, aby wziąć ją w
posiadanie. I powiesz mu: Tak mówi Pan: Czyż nie dokonałeś mordu, a nadto
zagrabiłeś winnicę? Potem powiesz mu: Tak mówi Pan: Tam, gdzie psy wylizały
krew Nabota, będą lizały psy również i twoją krew". Achab odpowiedział na
to Eliaszowi: "Już znalazłeś mnie, mój wrogu". Wówczas Eliasz rzekł: "Znalazłem,
bo zaprzedałeś się, żeby czynić to, co jest złe w oczach Pana. Oto Ja sprowadzę
na ciebie nieszczęście, gdyż wymiotę i wytępię z domu Achaba nawet malca,
niewolnika i wolnego w Izraelu, i postąpię z twoim rodem, jak z rodem
Jeroboama, syna Nebata, i jak z rodem Baszy, syna Achiasza, za to, że Mnie
pobudziłeś do gniewu i ponadto doprowadziłeś do grzechu Izraela. Również i o
Izebel tak mówi Pan: Psy będą żarły Izebel pod murem Jizreel. Zmarłego z rodu
Achaba w mieście będą żarły psy, a zmarłego w polu będą żarły ptaki podniebne".
Naprawdę nie było nikogo, kto by tak, jak Achab, zaprzedał się, aby czynić to,
co jest złe w oczach Pana. Albowiem do tego skłoniła go jego żona, Izebel.
Bardzo haniebnie postępował, służąc bożkom; zupełnie tak, jak to czynili
Amoryci, których Pan wydziedziczył na rzecz Izraelitów. Kiedy Achab usłyszał te
słowa, rozdarł szaty i włożył wór na ciało oraz pościł. Kładł się też spać w
worze i chodził powoli. Wtedy Pan skierował słowo do Eliasza z Tiszbe:
"Zapewne zobaczyłeś, że Achab upokorzył się przede Mną? Dlatego że
upokorzył się przede Mną, nie sprowadzę niedoli za jego życia. Niedolę
sprowadzę na jego ród za życia jego syna".
Miłosierdzie Boże jest naprawdę niezmierzone. Nawet gdy
człowiekowi należy się słuszna kara, Bóg nie przestaje czekać choćby na jeden
krok zmiany, nawrócenia, a wtedy cały dług jest darowany. Nie ma takich spraw, nie
ma takiej winy, której Bóg nie mógłby bądź nie chciałby darować, gdyby tylko
człowiek zechciał wrócić do Niego '+' ks. Adam
poniedziałek, 15 czerwca 2026
Trucizna
(1 Krl 21, 1b-16) Nabot Jizreelita miał winnicę w Jizreel obok pałacu Achaba,
króla Samarii. Achab zatem zwrócił się do Nabota, mówiąc: "Oddaj mi na
własność twoją winnicę, aby została przerobiona dla mnie na ogród warzywny,
gdyż ona przylega do mego domu. A ja dam ci za nią winnicę lepszą od tej, chyba
że wydaje ci się słuszne, abym ci dał pieniądze jako zapłatę za nią".
Nabot zaś odpowiedział: "Niech mnie Pan broni przed tym, bym miał ci oddać
dziedzictwo mych przodków". Achab przyszedł więc do swego domu
rozgoryczony i rozgniewany słowami, które Nabot Jizreelita wypowiedział do
niego, a mianowicie: "Nie dam tobie dziedzictwa moich przodków». Następnie
położył się na swoim łożu, odwrócił twarz i nic nie jadł. Niebawem przyszła do
niego Izebel, jego żona, i zapytała go: "Czemu duch twój jest tak
rozgoryczony, że nic nie jesz?" On zaś jej odpowiedział: "Bo
rozmawiałem z Nabotem Jizreelitą. Powiedziałem mu: Sprzedaj mi twoją winnicę za
pieniądze albo, jeśli chcesz, dam ci zamiast niej inną. A on powiedział: Nie
dam tobie mojej winnicy".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


