sobota, 11 lipca 2026

Pragnienie

(Prz 2,1-9) Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność i każdą dobrą ścieżkę.
Pragnienie i wytrwałość – oto klucz do zażyłej więzi z Panem. Nie są one potrzebne Panu i nie są one warunkiem zwycięstwa. One są dane nam, byśmy uczyli się patrzeć w prawdzie i byśmy uczyli się języka Boga. Ten, kto mocno pragnie, coraz więcej otrzymuje, by jego serce stopniowo przygotowywało się na przyjęcie niepojętej miłości Boga '+' ks. Adam

piątek, 10 lipca 2026

Wróć!

(Oz 14,2-10) To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić - nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy.
Nie – sam zawiniłeś, to sam sobie radź, ale – wróć do twego Boga. Miłość Boga naprawdę przekracza nasze wyobrażenia, a często nawet i oczekiwania. Nawet gdy człowiek sam niszczy sobie życie, gdy odwraca się od Boga, to Bóg nadal stoi przy człowieku. Kto jest tak mądry, by to zrozumiał? Ten, kto nie wierzy w siebie, ale w Boga. Kto nie ufa sobie, ale Bogu '+' ks. Adam

czwartek, 9 lipca 2026

Więzy miłości

(Oz 11,1.3-4.8c-9) Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu i Efraima już więcej nie zniszczę, albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja - Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.
Bóg, który uczy człowiek stawiać pierwsze kroki, nie uczy tego po to, by za chwilę zabronić mu chodzić. Plan Boga jest spójny, harmonijny i owocny. A jest to plan miłości. Tyle że jeśli ktoś chce widzieć tylko siebie, to ciężko mu będzie tę miłość zobaczyć. Więzy miłości dla kogoś takiego stają się więzami krępującymi, więzami ograniczeń. By doświadczyć miłości, trzeba kochać ' +' ks. Adam

środa, 8 lipca 2026

Stale przy Panu

(Oz 10,1-3.7-8.12) Izrael był jak dorodny krzew winny, przynoszący wiele owoców: lecz gdy owoc jego się mnożył, wzrastała liczba ołtarzy; im lepiej działo się w kraju, tym wspanialsze budowano stele. Ich serce jest obłudne, muszą pokutować! On ich ołtarze rozwali i stele powywraca. Powiedzą wtedy: My nie mamy króla, bośmy się Pana nie bali - zresztą, cóż nam król pomoże? Upadnie Samaria, a król jej jest niby piana na powierzchni wody. Zniszczone będą wyżyny Bet-Awen - grzech Izraela. Ciernie i osty wyrosną na ich ołtarzach. Wtedy powiedzą górom: Przykryjcie nas! a wzgórzom: Padnijcie na nas! Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość; karczujcie nowe ziemie! Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć.
Taka już ta nasza natura skażona grzechem, ze kiedy jest nam dobrze, to szybko zapominamy o Panu. Pamiętamy jedynie: jak trwoga, do Boga. Ale kiedy dobrobyt, to do siebie. Przyjmujemy tę prawdę jako przestrogę, by uczyć się stale chodzić w obecności Pana, a nie tylko wtedy, gdy zaboli. Mamy być przy Panu, by wpatrywać się w Niego, by pokochać, a wtedy wszystko wokół przestaje mieć większe znaczenie '+' ks. Adam

wtorek, 7 lipca 2026

Z miłością

(Oz 8,4-7.11-13) To mówi Pan: Synowie Izraela ustanawiali sobie królów, lecz wbrew mojej woli. Książąt mianowali - też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota - na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. Wiele ołtarzy Efraim zbudował, ale mu służą jedynie do grzechu. Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego. Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!
Wciąż uczymy się tego, że nie ma Pan upodobania w nawet najpiękniejszych czynach, jeśli nie wypływają one z miłości i posłuszeństwa. Naszym życiem mamy się nie pokazać, ale mamy okazać, że radością dla nas jest bycie dzieckiem Bożym. Nie potrzeba wielkich czynów. Potrzeba wielkiej miłości '+' ks. Adam

Free Contact Form