(Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab) Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza
ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta
obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd
dwunastu. Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma
siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata
trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą
urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła syna –
mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej
zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię,
gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w
niebie: "Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i
władza Jego Pomazańca".
Przygotowane przez Boga miejsce znajduje się na pustyni. W
Biblii jest to szczególna przestrzeń ciszy, braku bodźców, przestrzeń zdania
się na Boga i oderwania się od zwykłego, codziennego życia. Ta pustynia ma być
w nas. Potrzebujemy pustyni, by bardziej słuchać Boga i by mieć siłę do walki
ze smokiem '+' ks. Adam




