(1 Kor 2, 1-5) Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc
słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc
wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to
ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim
drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących
przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara
wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Postanowiłem bowiem – kluczowe dla naszego życia duchowego.
Po to mamy wolną wolę, by z niej mądrze korzystać i nie opierać się na chęciach
czy oczekiwaniach, ale na wolności dziecka Bożego. Za mało idziemy za naszą
wolnością. Słuchamy bardziej samowoli, albo wchodzimy w niewolę. A przecież
mamy wielką moc dziecka Bożego. I chciejmy z niej korzystać '+' ks. Adam


