(Am 9, 11-15) Tak mówi Pan: "W tym dniu podniosę szałas Dawidowy,
który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni
go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano
mojego imienia – mówi Pan, który to uczyni. Oto nadejdą dni – mówi Pan – gdy
będzie postępował żniwiarz zaraz za oraczem, a depczący winogrona za siejącym
ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą w niego
opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski – odbudują miasta zburzone i będą
w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jedli z
nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą
im dałem – mówi Pan, twój Bóg".
Ów dzień – czasem nie można się go doczekać, a czasem znów
żyjemy jakby nigdy nie miał nadejść. Bierzmy przykład z Maryi, która rozważała
wszystko w swoim sercu, nie dopuszczając, by Boże prawdy upadły na ziemię. Bóg
wypełni swoją wolę. Obyśmy my także chcieli ją wypełnić '+' ks. Adam
