(Syr 27, 30 – 28, 7) Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się
grzesznik. Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie
zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz,
zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże
u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do
siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?
Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie
grzechów? Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o
rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj o przykazaniach
i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!
Złe drzewo wydaje złe owoce – słyszeliśmy we wczorajszej
Ewangelii. Złość, gniew, zemsta szkodzą najpierw nam samym. Pan chce nas
chronić przed nami samymi. Tak właśnie. Pierwszym wrogiem dla nas nie jest
drugi człowiek, ale my sami dla siebie. Ewangelia przynosi nam wolność. Ale czy
posłuchamy? '+' ks. Adam



