piątek, 4 września 2026

Przedwcześnie

(1 Kor 4, 1-5) Bracia: Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.
Jak mówi św. Paweł: poznajemy teraz jakby w zwierciadle. Cośtam widać, jednak na pełny i rzeczywisty obraz jeszcze musimy poczekać. Potrzeba pokory, by uznać, że nie wiemy wszystkiego, że nie znamy się na wszystkim, że nie wszystko jest przed nami odkryte. I dopiero gdy człowiek uzna to, uświadomi to sobie, może śmiało iść naprzód '+' ks. Adam

czwartek, 3 września 2026

Droga Ewangelii

(1 Kor 3, 18-23) Bracia: Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: "On udaremnia zamysły przebiegłych" lub także: "Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców". Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.
Nie jest mądrością sztuka życia, lecz sztuka życia po Bożemu. Widzimy dzisiaj różnych znawców mądrości, którzy raz po raz wmawiają nam: rób, co chcesz; bądź sobą; rób, jak uważasz; jesteś najważniejszy. Głupstwem jest to wszystko i głupotą jest iść za takim myśleniem. Mamy jasną i konkretną drogę – Ewangelię. Idźmy nią! '+' ks. Adam

wtorek, 1 września 2026

Duch Boży

(1 Kor 2, 10b-16) Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
Nie otrzymaliśmy ducha świata, a tym właśnie duchem żyjemy. Być może także dlatego, że duch świata jest bardziej krzykliwy niż Duch Boży. Nie jest jednak tak, że nie możemy usłyszeć Ducha Bożego. Jeśli tylko stajemy ze świadomością, że stoi za nami Bóg, wszystko może się zmienić '+' ks. Adam

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Postanowić

(1 Kor 2, 1-5) Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Postanowiłem bowiem – kluczowe dla naszego życia duchowego. Po to mamy wolną wolę, by z niej mądrze korzystać i nie opierać się na chęciach czy oczekiwaniach, ale na wolności dziecka Bożego. Za mało idziemy za naszą wolnością. Słuchamy bardziej samowoli, albo wchodzimy w niewolę. A przecież mamy wielką moc dziecka Bożego. I chciejmy z niej korzystać '+' ks. Adam

niedziela, 30 sierpnia 2026

Uwiedzeni

(Jr 20, 7-9) Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: "Gwałt i ruina!» Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
Jeśli człowiek pójdzie za głosem Bożym, jeśli uwierzy Miłości, to nic go już nie powstrzyma. Cała nasza letniość, pewna opieszałość bardzo często bierze się z letniej miłości. Myślimy, że może samo przejdzie. Jeśli nie podejmiemy kroku w dobrą stronę, owoce same nie przyjdą '+' ks. Adam

Free Contact Form