czwartek, 5 listopada 2026

Do Boga

(Flp 3,3-8a) Bracia: My jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym, my, którzy oddajemy cześć w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele. Chociaż ja także i w ciele mogę pokładać ufność. Jeśli ktoś inny mniema, że może ufność złożyć w ciele, to ja tym bardziej: obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa faryzeusz, co do gorliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej stałem się bez zarzutu. Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego.
Prawo nie jest złe. Naród wybrany dostał je od Boga. My także mamy swoje prawo – Ewangelię. Złe staje się prawo w oderwaniu od Boga. Ewangelia bez Boga staje się złą nowiną. I jeśli chcemy postępować na drodze zbawienia, to owszem idźmy zgodnie z prawem, ale przede wszystkim idźmy do Boga '+' ks. Adam

środa, 4 listopada 2026

Z troską

(Flp 2,12-18) Umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą. Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa, że nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem. A jeśli nawet krew moja ma być wylana przy ofiarniczej posłudze około waszej wiary, cieszę się i dzielę radość z wami wszystkimi: a także i wy się cieszcie i dzielcie radość ze mną.
Bojaźń i drżenie to wezwanie do czujności i troski o skarb. Zbawienie pozostaje dla nas niewyobrażalnym wciąż znakiem. Nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, co to znaczy, że Jezus daje nam życie. To nie jest tylko łaska, to nie jest wielki dar. To jest wszystko '+' ks. Adam

wtorek, 3 listopada 2026

Determinacja

(Flp 2,5-11) Bracia: Niech was ożywia to dążenie, które było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi i w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka. Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
Dążenie to coś więcej niż pragnienie. To pragnienie, które przyjęło zdecydowane, stanowcze kroki – można powiedzieć. I takiej stanowczości, determinacji potrzeba na ścieżkach wiary. Zbyt często zostawiamy wszystko swojemu biegowi, licząc, że jakoś to będzie. Oczywiście, wola Boga wypełni się do ostatniej kropki, ale czy my będziemy mieć w tym swój udział? '+' ks. Adam

poniedziałek, 2 listopada 2026

To właśnie ja

(Hi 19, 1. 23-27a) Hiob powiedział: "Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki? Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę".
Dwie sprawy: Hiob mówi – ja wiem. Nie tylko – ja wierzę, ale – ja wiem. Pewność wiary nie rodzi się w doświadczeniu ziemskiego poznania. Ona rodzi się w spotkaniu z Bogiem żywym. I choć oczy nasze widzą jak przez mgłę, to śmiało można powiedzieć – ja już wiem. Po drugie: to właśnie ja Go zobaczę. Ważna niesamowicie jest osobista decyzja. Nie da się wierzyć za kogoś i nikt nie uwierzy za nas. W pewnym momencie musi nastąpić owo „to właśnie ja” '+' ks. Adam

niedziela, 1 listopada 2026

Popatrzcie!

(1 J 3, 1-3) Najmilsi: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.
Popatrzcie – zatrzymajcie się, zauważcie, przyjrzyjcie się! Nieustanna gonitwa sprawia, że mijamy wielkie sprawy i nawet się nie spostrzegamy. A czy o to chodzi, by tylko pędzić? Nie bądźmy jak świat. Pozwólmy odmienić się miłości'+' ks. Adam

Free Contact Form