(1 P 4, 7-13) Najmilsi: Koniec wszystkich jest bliski. Bądźcie więc
roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie gorącą
miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów. Okazujcie sobie bez
szemrania wzajemną gościnność. Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej
służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy otrzymał. Jeżeli ktoś ma dar
przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże. Jeżeli ktoś pełni posługę, niech
to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez
Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen. Umiłowani! Temu
żarowi, który pośrodku was trwa dla waszego doświadczenia, nie dziwcie się,
jakby was spotykało coś niezwykłego, ale cieszcie się, im bardziej jesteście
uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy
objawieniu się Jego chwały.
Może zbyt szokująco brzmią słowa Piotra: koniec wszystkich
jest bliskich, jednak nie o wywoływanie szoku mu chodziło, a o obudzenie
czujności. Wiele spraw możemy załatwiać, wiele organizować, ale jeśli nie
będziemy patrzeć na koniec, to może się okazać, że trudzimy się na próżno. Cokolwiek
czynisz, czyń roztropnie i patrz końca! '+' ks. Adam
.jpg)

