(Oz 6, 3-6) Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne
jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co
nasyca ziemię. "Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo?
Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika.
Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje
zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga
bardziej niż całopaleń"
Nawet najlepsza ofiara nie może równać się z miłością, bo
Bóg nie jest ofiarą, lecz Miłością. A najlepszą odpowiedzią dla miłości jest
miłość. Ciężko nam to czasem zrozumieć, bo lubimy po swojemu, lubimy stawiać na
siebie, lubimy być ważni. By złożyć Bogu ofiarę miłości, trzeba najpierw
posłuchać, trzeba pozwolić przemówić Bogu, trzeba zejść z pierwszego miejsca.
Pocieszające jest to, że właśnie kochając, szybko możemy się tego nauczyć '+' ks. Adam




