(Ez 37, 12-14) Tak mówi Pan Bóg: "Oto otwieram wasze groby i wydobywam
was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem
Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam
mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja,
Pan, to powiedziałem i wykonam" – mówi Pan Bóg.
Jeśli o mnie chodzi, to jest to jedno z piękniejszych wyznań
miłości Pan Boga. Bóg wydobywa nas z grobu, do którego weszliśmy i w którym
trwaliśmy przez nasze grzechy, przez nasze nieposłuszeństwo, przez naszą pychę.
A Bóg nie brzydzi się tej nieczystości. Przeciwnie, sam nas z niej wydobywa.
Nie może znieść myśli, że trwamy w grobie, że żyjąc, nie żyjemy. Nie tylko mówi
nam, że nas kocha, choć to by już wystarczyło, ale tę miłość wciąż okazuje,
także tam, gdzie tej miłości nie ma, zwłaszcza tam '+' ks. Adam

Byłam w grobie nie raz i nie raz Pan mnie wskrzesił. Boże daj siłę trwania przy Tobie bym nie umierała już więcej, ale też daj umiejętność bycia świadkiem dla innych, tak tego pragnę a jakoś z trudem przychodzi mi świadectwo. Lubię krąg swojej rodziny a jak tylko jest chwila lubię uciekać w samotność a tam nie dam świadectwa swojej miłości do Ciebie Boże a Ty tak mnie ukochałeś. Prowadź więc bym tą miłością potrafiła się dzielić nie tylko w rodzinie, amen 🙏. Bóg zapłać Księże Adamie.
OdpowiedzUsuń