(Flp 3, 17-4,1) Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych,
którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak
wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z
płaczem. Ich losem zagłada, ich bogiem brzuch, a chwała w tym, czego winni się
wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w
niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa,
który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała
tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto,
bracia umiłowani, za którymi tęsknię, radości i chwało moja, tak stójcie mocno
w Panu, umiłowani.
Choć mocno stąpamy po ziemi, to dążenia, a wiec nasze serca, pragnienia, wysiłki mają kierować się ku niebu. Nie można przeżywać ziemi po ziemsku, bo ziemia jest wstępem do nieba, a nie jego zaprzeczeniem. Tym różnimy się od świata, że na ziemi nie kończymy, a dopiero zaczynamy '+' ks. Adam
Choć mocno stąpamy po ziemi, to dążenia, a wiec nasze serca, pragnienia, wysiłki mają kierować się ku niebu. Nie można przeżywać ziemi po ziemsku, bo ziemia jest wstępem do nieba, a nie jego zaprzeczeniem. Tym różnimy się od świata, że na ziemi nie kończymy, a dopiero zaczynamy '+' ks. Adam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Twoje Słowo. Niech Cię Pan prowadzi.