środa, 31 lipca 2024

Skarb?

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją".
Znaleźć skarb to jedno, ale umieć się nim uradować to drugie. Wydaje się, że mamy świadomość skarbu wiary, skarbu przyjaźni z Jezusem, że doceniamy nasze życie z Bogiem, że nosimy w sobie nadzieję na prawdziwe życie. Ale czy jesteśmy z tego powodu szczęśliwi? Jeśli uznamy, że Bóg to wszystko, czego nam potrzeba, to dlaczego wciąż gonimy za czymś innym? '+' ks. Adam

wtorek, 30 lipca 2024

Nadzieja

Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: „Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście!” On odpowiedział: „Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”
Grzech nie jest tożsamy z grzesznikiem. Pan Jezus wyraźnie oddziela nieprawość od tych, którzy się jej dopuszczają. Przypowieść o chwaście to najpierw obietnica Bożego miłosierdzia. Człowiek, który wybiera zło nie musi podzielić ostatecznego potępienia zła. Człowiek zawsze ma wybór. Owszem, ta możliwość istnieje do pewnego czasu, ale do tego czasu ma wybór. Żaden grzech nie stoi na przeszkodzie, jedynie wola człowieka '+' ks. Adam

poniedziałek, 29 lipca 2024

Ty jesteś Mesjasz

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Rzekła Marta do Niego: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Rzekł do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?". Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".
Cud wskrzeszenia Łazarza nie jest jedynym cudem w tej scenie. Cudem jest pełna ufności wiara Marty, potem także Marii: tak, Panie, wierzę, żeś Ty jest Mesjasz. Wierzy, zanim zobaczy. Nigdy nie próbujmy odwracać tej kolejności. Wiara rodzi się nie w dowodach rozumu, nie w przypływach emocji, ale w decyzji woli. Nie czekaj na lepszą chwilę, lepszą okazję, dogodny czas. Nie adoruj swoich słabości, swoich upadków, nie zastawiaj się swoimi grzechami. Ty też możesz powiedzieć: ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz '+' ks. Adam

niedziela, 28 lipca 2024

Cud

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: "Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?" A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: "Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać". Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: "Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?" Jezus zaś rzekł: "Każcie ludziom usiąść". A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: "Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło". Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: "Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat". Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.
Cud nie jest wyręczeniem człowieka, nie jest zastąpieniem jego wysiłku, kreatywności, działania. Jest raczej dopełnieniem i przeobrażeniem ludzkiej aktywności. Jezus chce, byśmy działali, ale chce także, byśmy z działania nie czynili swojego bożka i byśmy działaniem nie zastępowali ufności wobec Jego obfitej łaski '+' ks. Adam

sobota, 27 lipca 2024

Serce niech czuwa

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.
Chwast będzie obecny na świecie, ale nie znaczy to, że musi być obecny na polu naszego życia. Od nas zależy, czy będziemy czuwać, czy uśniemy. Ale czy można w ogóle nie spać? Podpowiada Pieśń nad pieśniami: ja śpię, lecz serce me czuwa. Niemożliwe jest życie bez snu i niemożliwe jest pozbyć się samemu grzesznego pęknięcia naszej natury. Ale serce niech czuwa '+' ks. Adam

Free Contact Form