(Dz 1,3-8) Po swojej męce Jezus dał Apostołom wiele dowodów, że żyje:
ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas
wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy
Ojca. Mówił: „Słyszeliście o niej ode Mnie: Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce
zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym”. Zapytywali Go zebrani: „Panie, czy w
tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?” Odpowiedział im: „Nie wasza to rzecz
znać czas i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty
zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i
w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”
Wiele dowodów dał Pan. A potem zaprosił do ufności i do wytrwałości.
Mamy stawać się świadkami Jego miłości, a nie sędziami, badaczami czy
nauczycielami. I dlatego mogą być w nas pytania bez odpowiedzi, mogą być chwile
zatrzymania, ba! nawet upadki niestety mogą się przydarzyć. Ważne, by trwać w
prawdzie i w prawdzie powstawać '+' ks. Adam

Dziękuję Ci Boże za Twjego ducha Sw.za działanie Twjego Ducha w nas.W Tobie możemy sie spotkać.
OdpowiedzUsuńUwolnij nas abyśmy nie brali rzeczy ,które do nas nie należą.
Abyśmy nie działali dla Ciebie wbrew Tobie .Uwolnij nas D.Sw.do miłości wzajemnej abysmy byli wspolnotą miłości która przyciąga tą miłość Twoją obecnością .